Wyrażanie szacunku przez strój

Jeden z czytelników opisał sytuację panującą na konferencjach naukowych w uniwersyteckich w konkretnych środowiskach Europy Zachodniej (informatyka, matematyka). Według jego opisu prelegenci występowali w „luźnych”, dowolnych strojach, nawet w krótkich spodenkach.

Skomentowałem to dość ostro określając jako, miedzy innym brak szacunku. Zareagował na to pan podpisujący się jako Hamlet: Nie zgodzę się, że to jest brak szacunku. Ci ludzie przeważnie mają do siebie nawzajem wielki szacunek, tylko wyrażają go w inny sposób niż przez strój.

Sposoby okazywania szacunku innym w naszym kręgu kulturowym są ściśle określone, powszechnie uznane i związane z savoir vivre, etykieta biznesu i protokołem dyplomatycznym. Jeśli ktoś łamie te zasady musi się liczyć i to w każdym środowisku, że znajda się tam ludzie, którzy odbiorą to jako brak szacunku. Jeśli ubierze się w sposób podyktowany przez savoir vivre, etykietę biznesu, protokół dyplomatyczny (wskazania będą tu identyczne) ma gwarancję, że zostanie odebrany jako ktoś kto obecnym okazuje szacunek.

Łamanie zasad savoir vivre i etykiety biznesu w środowisku akademickim należy uznać za skandal i degradację tego środowiska. Te środowiska powinny być europejskie i wzorcowe kulturowe, a nie być rozsadnikiem nowych „obyczajów” w stylu „żadnych obyczajów”.
We wszystkich kulturach środowiska uniwersyteckie to elity społeczne nadające ton reszcie. Zanik tego zjawiska w Europie to zanik tego, co nazywamy w sposób zasadny europejskością.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii W szkole i na uniwersytecie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Wyrażanie szacunku przez strój

  1. Maria Pina pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    Mam dwa pytania odnośnie tak często powracających zaproszeń ślubnych:
    1. Para znajomych zaprasza nas (osobiście, przy spotkaniu w miejscu pracy) na ślub i wesele, a my już w momencie tego zaproszenia wiemy, że nie będziemy mogli być obecni z ważnych powodów i od
    razu ten fakt komunikujemy. Czy w takiej sytuacji należy ponowić odmowę w formie
    listownej?
    2. Mieszkam obecnie za granicą i tu planuję ślub. Nie mam już w Polsce żadnej bliższej rodziny. Do przyjaciół i znajomych będę oczywiście wysyłać zaproszenia pocztą i ewentualnie dzwonić. Problem pojawia się przy chrzestnych… W jednym ze wpisów pisał Pan, że ich młodzi zapraszają osobiście. Ja z moimi chrzestnymi nie utrzymuję żadnych kontaktów (są to dla mnie w zasadzie obcy ludzie), mimo to nie chcę postąpić wobec nich niewłaściwie. Z drugiej jednak strony nie mam ochoty specjalnie wybierać się w podróż tam i z powrotem tylko po to, żeby wręczyć im zaproszenia na wesele, na które i tak z racji odległości raczej się nie wybiorą. Czy da się z tej sytuacji wybrnąć uprzejmie i na odległość?

  2. bpawel pisze:

    Panie Doktorze, ciężko jest znaleźć dziś miejsce, gdzie obowiązuje coś takiego jak „nasz krąg kulturowy”. Dla zwykłych, przeciętnych ludzi to jakaś abstrakcja, jakieś wydumane wymysły. Większości ludzi nawet do głowy by nie przyszło, że noszenie na konferencji informatycznej T-Shirta z napisem „Piwo to moje paliwo” jest brakiem szacunku. Brakiem szacunku byłoby przyjście w stroju eleganckim – „wywyższa się, ma się za kogoś ważniejszego, zobacz jak się ubrał”. Przecież w takich firmach informatycznych kandydatów do pracy na rozmowie kwalifikacyjnej przyjmuje się często w kapciach! I nikomu przez myśl nie przejdzie, że to coś złego! Kapcie to kapcie – wygodne są. Panie Doktorze, przepraszam, że ośmielę się to napisać, ale wydaje mi się, że czasem opisuje Pan świat, który już nie istnieje. Piszę to z wielkim żalem.

  3. Maria pisze:

    Panie Doktorze, już wkrótce na antenie TVN będzie emitowany program „Piekielny Hotel” i w związku z tym chciałabym Pana, Panie Doktorze, uprzejmie prosić o cykl notek na blogu, które komentowałyby wprowadzane w tych hotelach rozwiązania dotyczące oczywiście SV. Podpowiem, że oprócz tego, że Pana zdanie byłoby dla nas jako czytelników bardzo istotne (jako „na drugą nogę” ze, spodziewam się, niezbyt zgodnymi z SV radami pani Rozenek, a raczej jej ekipy), to dodatkowo taki cykl notek mógłby przysporzyć Panu nowych czytelników, a co za tym idzie – zwiększyć liczbę osób żyjących w zgodzie z SV :). Co Pan na to?

  4. sylwester pisze:

    Odkąd zbroja przestała być modna, królowie i arystokracja, w sytuacjach oficjalnych, chodzili w krótkich spodenkach i pończochach. W sytuacjach mniej oficjalnych, w obcisłych spodniach do jazdy konnej, podobnych do obecnych leginsów. Wystarczy krótka wizyta do muzeum i pooglądanie obrazow sprzed XVIII wieku by się o tym przekonać. Długie spodnie weszły do głównego obegu jako strój proletariatu podczas Rewolucji Francuskiej. Na salony weszły dopiero w połowie XIX wieku.

    Widzimy więc, że i strój i moda się zmnienia i kategoryczne twierdzenia tego nie zatrzymają.

    Po drugie, całkiem niedawno twierdził Pan, że każda instytucja może opracować własną etykietę. Szeroko rozumiane środowisko IT, tak w części akademickiej jak i biznesowej, też swoją etykietę wypracowało, w tym model ubioru. Są rzeczy które wypada i których nie wypada. Są też kompletne faux-pas, przykładowo uzasadnienie czegoś „przez autorytet”.

    Człowiek oczywiście może się z przyjętych obyczajów wyłamywać. Tyle, że jest to niebezpieczne, gdy ktoś nie ma ugruntowanej pozycji. Jeżeli przykladowo człowiek będzie, na siłę, ubierał się zupełnie inaczej, będzie odbierany jako osoba nie rozumiejąca środowiska i stawiająca się poza środowiskiem.

  5. AW pisze:

    Czy kapelusz zdejmujesz w centrum handlowym, przy kasie w supermarkecie?

  6. AW pisze:

    W poprzednim komentarzu wkradł się błąd: chciałem napisać „czy kapelusz zdejmujemy…” za co bardzo przepraszam.

  7. dude pisze:

    Cóż, wśród informatyków niedbanie o siebie jest jednak standardem. Nie wiem skąd się to bierze, ani jak z tym walczyć, ale tak już jest, to jest chyba element ich „subkultury”.

  8. B pisze:

    Szanowny Panie!
    Byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby raczył Pan pomóc mi w następującej kwestii:
    w okresie wakacyjnym wybieram się do Tanzanii na ślub i wesele kuzynki.
    Chciałbym upewnić się czy w związku z lokalnym kolorytem, jak i klimatem, dopuszczalne są jakieś „odstępstwa” od europejskich reguł SV dotyczących ubioru weselnego gości?

    Kłaniam się i pozdrawiam serdecznie,

    B.

  9. Wojtek pisze:

    Kiedyś, robiąc doktorat z informatyki, zapytałem jednego z profesorów (umysł absolutnie wybitny) o to zjawisko. Odpowiedział mi, że jest to pewnego rodzaju odpowiedź środowiska nauk ścisłych, na powszechne niestety w środowisku akademickim „wyrażanie szacunku słuchaczom wyłącznie strojem, ale już nie przygotowaniem, czy poziomem wykładu”.

    Swoją drogą zastanawiam się, czy naukowcy nauk ścisłych, to nie jest hermetyczne środowisko, gdzie panują specyficzne obyczaje (jak kiedyś Pan wspominał np o mówieniu sobie przez „ty” na siłowni).

  10. Paweł pisze:

    A ja się nie zgadzam ze stwierdzeniem, że szacunek wyraża się przez ubiór. Przecież są osoby, która ubierają się zgodnie z protokołem dyplomatycznym, etykietą i savoir vivre, a wcale tej szlachetności wewnętrznej nie wyrażają. Wręcz przeciwnie, są prostakami.

  11. Jeśli go znajdę, nie przeoczę, oczywiscie, dobry pomysł.

  12. Lucyna pisze:

    Panie Sylwestrze, jeśli jest tak, jak Pan mówi, że „moda się zmienia i kateroryczne twierdzenia tego nie zatrzymają” to mam nadzieję, że jesteśmy blisko odbicia się od dna. Nie można spaść już dużo poniżej poziomu tego „modelu ubioru”, na który składają się dżinsy i zużyty podkoszulek. Można ewentualnie jeszcze zastąpić spodnie majtkami, co może brzmi dziś szokująco, ale mamy precedensy. Rewolucja tiszertowa była także w swoim czasie skandalem. Tak więc, mam nadzieję, że z braku miejsca na jeszcze niższy upadek w tej dziedzinie, zaobserwujemy wkrótce powrót do cywilizowanego ubioru.

  13. marrikesh pisze:

    A czy kierowanie się stereotypami jest zgodne z sv? Znam wielu informatyków i choć w garniturze do pracy rzeczywiście nie chodzą, to na pewno nie można powiedzieć, że o siebie nie dbają i że brak dbałości uważają za swoją normę branżową.

  14. Dla: marrikesh

    Nie jestem pewien czy rozumiem co tutaj jest nazywane stereotypami. Jeśli garnitury to nie jest to stereotyp tylko etykieta, a ta informatyków obowiązuje tak jak innych ludzi.

  15. marrikesh pisze:

    Odnosiłam się do wyrażonego w komentarzach Pana Wojtka i Pana Dude stereotypu informatyka jako osoby niechlujnej i zaniedbanej.

  16. sylwester pisze:

    Pani Lucyno. Z tym dnem to trzeba mocno uważać. To, co wiemy o modzie w czasach historycznych, znamy z malowideł, a z od połowy XIX wieku z fotografii. Problem w tym, że malowano głownie króla w sytuacji oficjalnej (i retuszowano go …). Podobnie było z początkową fotografią. Przykładowo, na żadnej fotografii nie widać że Cesarz Wilhelm II był kaleką. A był. Mówiąc o dnie, porównujemy króla w sytuacji oficjalnej do przeciętnego człowieka w sytuacji codziennej. Gdyby zobaczyla Pani typowego arystokratę, w sytuacji codziennej, jeszcze na początku XIX wieku, to był by to człowiek w legginsach (obcisłych spodniach do jazdy konnej) i w butach uwalonych końskim łajnem. Wcale nie fajnie.

    Czy nastąpi zmiana ?
    W dobrych czasach, gdy głównym motorem życia gospodarczego jest praca twórcza, moda przesuwa się w kierunku większego luzu. W złych czasach, gdy centum gospodarki przesuwa się w kierunku regularnych obowiązków, moda przesuwa się w stronę większego formalizmu. Obecnie wygląda na to, że świat zachodni ma straconą dekadę już za sobą i mamy powrót do dobrych czasów. W Polsce stracona dekada dopiero co się zaczęła – w 2007 roku w sferze przepływu kapitału i w 2012 w sferze codziennej – kulminacjia i zmiana ustroju powinna wypaść, zgodnie z cyklem pokoleniowym, gdzieś w 2018 roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s