Gdy ktoś nas tyka wbrew naszej woli

Ten problem poruszył Pan Kazimierz Krynicki: Co zrobić w sytuacji, gdy ktoś bez pytania przeszedł z nami „na ty”, a my sobie tego nie życzymy? Zastanawiałem się, co by zrobił człowiek najwyższej klasy, szukając wielkodusznej metody, ale czy nie jest to ten przypadek, w którym wielkoduszność schodzi na dalszy plan, a priorytetem staje się prawo kategorycznego, choć ubranego w odpowiednią formę, domagania się powrotu drugiej osoby do formy „per pan”?

Trzeba by to jakoś ładnie i serdecznie (może żartobliwie) opakować tak, by nie spowodowało :kwasów”. Wszystko zależy od kontekstu i charakteru tej osoby.

Ja być może wybrałbym formę pokornej prośby: Wie Pan jakoś dziwnie się czuję, gdy Pan mówi do mnie „ty”. Czy jednak moglibyśmy być na „pan”?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tytułowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Gdy ktoś nas tyka wbrew naszej woli

  1. Maria Pina pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    Mam dwa pytania odnośnie tak często powracających zaproszeń ślubnych:
    1. Para znajomych zaprasza nas (osobiście, przy spotkaniu w miejscu pracy) na ślub i wesele, a my już w momencie tego zaproszenia wiemy, że nie będziemy mogli być obecni z ważnych powodów i od
    razu ten fakt komunikujemy. Czy w takiej sytuacji należy ponowić odmowę w formie
    listownej?
    2. Mieszkam obecnie za granicą i tu planuję ślub. Nie mam już w Polsce żadnej bliższej rodziny. Do przyjaciół i znajomych będę oczywiście wysyłać zaproszenia pocztą i ewentualnie dzwonić. Problem pojawia się przy chrzestnych… W jednym ze wpisów pisał Pan, że ich młodzi zapraszają osobiście. Ja z moimi chrzestnymi nie utrzymuję żadnych kontaktów (są to dla mnie w zasadzie obcy ludzie), mimo to nie chcę postąpić wobec nich niewłaściwie. Z drugiej jednak strony nie mam ochoty specjalnie wybierać się w podróż tam i z powrotem tylko po to, żeby wręczyć im zaproszenia na wesele, na które i tak z racji odległości raczej się nie wybiorą. Czy da się z tej sytuacji wybrnąć uprzejmie i na odległość?

  2. Niebawem odpowiem.

  3. Marcin pisze:

    Panie Doktorze,
    problem w tym, że jeśli „tyka” nas osoba nieuprawniona do tego ani przez nas, ani przez zasady savoir-vivre, to i tak nie zrozumie naszej uwagi w tej kwestii sformułowanej w ten sposób. Pan milcząco zakłada, że ludzie, z którymi mamy na co dzień kontakt, nawet jeśli s-v nie stosują, to przynajmniej jego podstawowe zasady znają. Tak nie jest. Zwracając uwagę wychodzimy, w oczach tych osób, na wariatów/dziwaków (wariant optymistyczny) lub nieprzyjemnych bufonów. Czy jest jakieś rozwiązanie tego problemu? Ja go nie widzę – rozjechaliśmy się we wzorcach kulturowych i o powrót do dawnych obyczajów jest z czasem coraz trudniej. Osobiście odpuściłem – gdy ktoś mówi mi per „ty”, odwzajemniam się tym samym. Być może to błąd, ale przynajmniej tracę trochę mniej nerwów i czasu.

  4. Panu Marcinowi: zgadzam się z Panem.

  5. Arleta pisze:

    Temat generalnie poruszyłam już trzy lata temu. Powiem szczerze, że metoda przytoczona przez Pana Marcina (oko za oko) sprawdza się najlepiej. Niestety Pan Marcin ma rację. Nie możemy założyć, że osoba tykająca zrozumie nasze intencje, prawo do dystansu, symetrii w relacji itp. Najczęściej wychodzimy na zadufanych bufonów, czyli gdy sugerujemy, że nie chcemy przejść na formę per ty, lub na bezczelnych ludzi gdy odwzajemniamy się tą samą formą do kogoś starszego. Dziś takie zdziczenie nastąpiło, że w sytuacji gdy np. pan X (np. 50+) zwraca się do mnie (30+) per pani to inny pan/pani np. Y w wieku pana X dziwi się, że do młodzieży nie zwraca się na ty, tylko tytułuje młodą dziewczynę panią. Szczerze, opadła mi szczęka (przepraszam za kolokwializm) jak to usłyszałam. Mało tego, owa pani Y skomentowała do pana X stojąc niecały metr ode mnie moją osobę tekstem „śmieszy mnie jak młodzież ledwo kilka lat temu sama się buntowała a dziś ma dzieci i się dziwi, że pyskują”. Niegrzeczne jest mówienie o kimś jak o powietrzu gdy ta osoba stoi obok nas. Druga sprawa, buntowałam się dwadzieścia lat temu a nie kilka i wcale się nie dziwię swojemu dziecku, że się buntuje, wkroczył w wiek dojrzewania wszakże on jest już młodzieżą. Pani Y najwidoczniej nie tylko nie zna manier, ale świadomie mnie obraziła. Zacisnęłam zęby i zareagowałam dłuższą pauzą. Nawet owy „Pan” X tak się zdziwił tym komentarzem, że wzruszył ramionami mówiąc „ee tam” i zaczął zagadywać inną osobę nie zwracając uwagi na Panią Y. Nawet nie wiadomo jak reagować na takie zachowania. Jeśli sytuacja jest jednorazowa można uciąć to milczeniem, jeśli jednak przyjdzie nam mieć do czynienia z taką osobą na co dzień, myślę, że metoda oko za oko (ty mi na ty to ja tobie też) jest chyba jednak najbardziej korzystna dla nas. Asertywnie ale grzecznie. Przecież jeśli spotkamy się z oburzeniem, to postawimy tę osobę przed koniecznością wytłumaczenia swych intencji, oczekiwań. Jeśli dam nam argument, że jest starsza o całą generację, zawsze możemy powiedzieć, że nasza żyjąca babcia/ciocia dobiega 90-tki i w takim razie do Pani Y powinna zwracać się per dzieciaku/młoda/dziewczyno/mała, bo jest starsza o całą generację.

  6. klasyczny konserwatysta Dominik pisze:

    Pani Arleto,
    według mnie metoda „oko za oko” nie jest dobrym rozwiązaniem. Ja bym do czegoś takiego nigdy nie dopuszczę, bo po pierwsze „tykanie” deprecjonuje moją osobę. A po drugie takie „tykanie” daje zły przykład dzieciom i młodzieży. Prowadzenie do powszechności form „Pan” i „Pani” jest dla mnie i dla wielu osób krucjatą przeciw chamskiemu przyzwyczajeniu mówienia na „ty” wynikającego z komunistycznych zwrotów „obywatelu” lub „towarzyszu”.

  7. Witold pisze:

    Według mnie taka prośba jest zbyt łagodna.
    Ale mam inne pytanie, jak przejść na „Pan” z osobą z którą utrzymywaliśmy kontakty towarzyskie, ale zrobiła ona coś złego i za to nie przeprosiła?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s