I jeszcze raz o kapeluszach

Tym razem problem zgłosił Pan Jasza: Skoro temat już się pojawił, pozwolę sobie zadać również pytanie w podobnej tematyce. Co należy zrobić z tym kapeluszem, gdy już go zdejmiemy? Powiem szczerze, że mam często z tym problem, szczególnie w okresie zimowym. Nie wszystkie miejsca mają szatnie i często dochodzi do sytuacji, że w jednej ręce trzymam teczkę (prawie zawsze ją noszę, ponieważ przechowuję tam ważne leki) a w drugiej płaszcz i jeszcze na nim kładę kapelusz. Nie znalazłem innego rozwiązania, ale wyobrażam sobie, że nie wyglądam w takiej konfiguracji zbyt elegancko. Bardziej jak jakiś obwoźny handlarz, obłożony towarem, niż przeciętny mężczyzna.

Pan Jasza ma racje. Wszędzie powinni nam umożliwić powieszenie płaszcza i kapelusza. Jeśli to jest niemożliwe gospodarze powinni odebrać od nas płaszcz i kapelusz i się nimi zaopiekować. Jeśli to nie nastąpi pozostaje, niestety tylko takie rozwiązanie jakie opisał Pan Jasza.

No cóż żyjemy w czasach wszechobecnej proletaryzacji.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Mowa ciała i zmiana miejsca, Ubiór i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „I jeszcze raz o kapeluszach

  1. Bartłomiej Baran pisze:

    Mam następujące pytanie:
    Stare powiedzenie mówi, że butelek i łokci nie stawiamy na stole. Rozumiem, że kwestia tychże łokci odnosi się do zasad zachowania przy stole, przy którym spożywamy posiłek. A jaka reguła panuje w innych sytuacjach, np. typu: w biurze, na konferencji, gdy mamy przed sobą stół, czy wysuwany pulpit (jak na uczelniach przy siedzeniach)? Podsumowując:

    Do sytuacji spożywania posiłku
    1) Czy możemy na stole kłaść ręce poziomo (łokcie też się na nim wtedy znajdą)?
    2) Czy możemy na stole kłaść ręce pod kątem 45 stopni, mając na uwadze, że łokcie będą znajdować się tuż za stołem lub też przy jego końcu?

    Do sytuacji pozostałych:
    3) Analogicznie jak 1)?
    4) Analogicznie jak 2)?
    5) Czy możemy stawiać łokcie w sposób ścisły, czyli ręce w górze, z łokciem utwierdzonym na stole?

    Łącze wyrazy najgłębszego szacunku
    Bartłomiej Baran

  2. czytelnik pisze:

    nawet jak ktoś Pana weźmie zahandlarza obwoźnego, Panie Jasza to nic się nie stanie. Ja byłem obwoźnym handlarzem i moje IQ przez to nie spadło. Urodziłem się w spauperyzowanej rodzinie i uczyłem się lepiej od wielu. a mimo to pracowałem jako handlarz obwoźny w branży handel obwoźny. A koledzy uczący się gorzej mieli lepsze funkcje po znajomości partyjnej czy innej.

  3. czytelnik pisze:

    czy możemy dowiedzieć się kim były matka, babka i prababka pana doktora Stanisława Krajskiego. Prośbę tę napisała jedna pani komentując notę „o autorze”. Z okazji dnia kobiet taki prezent byłby miły. Zamiast tradycyjnego goździka.

  4. Lucyna pisze:

    Szanowny Panie, chciałabym usłyszeć Pana opinię na temat sytuacji ciekawej z punktu wiedzenia dyplomacji i sv. Chodzi o nieudany toast prezydenta USA podczas bankietu z królową Anglii. Prezydent zaczął przemawiać i zasygnalizował, że wznosi toast za królową i ni z tego ni z owego dały się słyszeć pierwsze takty „God save the Queen”. Niezrażony Obama kontynuował przemowę, którą zakończył słowami „Za królową!” i wzniesieniem kieliszka. Wszyscy oczywiście już wstali (do hymnu), ale nikt, za przykładem królowej, nie wzniósł kieliszka. Obama stał chwil kilka jak do toastu, reszta, jak zaklęta i całkowicie obojętna na Obamę, do hymnu. Cała sytuacja wygląda na wyreżyserowane wpuszczenie Obamy w maliny, bo z jakiej racji hymn miałby przerywać przemowę prezydenta, szczególnie, jeśli jeszcze przed hymnem zaznaczył, że wznosi toast? Pytanie, jakie mi się nasuwa to, to czy taka sytuacja była do uratowania? Z góry dziękuję i pozdrawiam.
    Krótki film: https://www.youtube.com/watch?v=pNRXGRFJdDY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s