Czajnik w hotelu

Ten problem zgłosił Pan Wojtek: W temacie czajników czy innych grzałek w pokojach hotelowych. Wszystkie takie urządzenia są absolutnie niedozwolone i nie chodzi tu o pazerność hotelarzy, a bezpieczeństwo ludzi. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by sobie wyimaginować sytuację, w której dziesiątki gości w hotelu używa czajników lub grzałek, zawsze się jakiś znajdzie, który np. po lekkim wypiciu napojów wyskokowych właśnie zasnął z włączoną grzałką, lub czajniku, który z jakiegoś powodu się nie wyłączył… Mówię to z doświadczeń hotelowych, gdzie sąsiad spalił wykładzinę stawiając czajnik który się właśnie zepsuł. Przyjemność kawakowania poza restauracją hotelową może się skończyć pożarem i śmiercią wielu ludzi. Jeśli stać nas na hotel, to nie żyłujmy i kupmy sobie tę kawę czy herbatę w restauracji. Pokoje hotelowe to nie kuchnia, nie są przystosowane do tego typu zabaw.

Nie do końca z Panem Wojtkiem bym się zgodził. Obowiązkiem hotelu jest zapewnienie gościowi wszystkich podstawowych potrzeb. Jeśli hotel nie zapewnia dostarczania do pokoju wrzątku, herbaty, kawy 24 godziny na dobę musi mieć w każdym pokoju czajnik elektryczny. I często tak jest. Czterogwiazdkowy hotel „Las Woda” wykłada przy tym czajniku torebki herbaty czarnej, zielonej i ziołowej oraz kawy rozpuszczalnej i cukru. Codziennie są tam uzupełnianie. Są hotele, w których, gdy zgłosimy problem w recepcji dają na czajnik elektryczny. Ja bym ten problem rozwiązał w ten sposób. Zgłosił się do recepcji i powiedział o 3,00 w nocy będę potrzebował wrzątku do lekarstwa. Co Pani proponuje? A może po prostu skorzystam ze swojego elektrycznego czajnika?”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Hotel, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Czajnik w hotelu

  1. Piotr pisze:

    Akurat spotykam się z poruszonym problemem dość często. Z racji wykonywanego zawodu dość dużo podróżuję po świecie, często korzystając z usługi hoteli. W znakomitej większości hotele, w których zdarza mi się nocować są, jak to się mówi, z „wysokiej półki”, albo klasy biznesowej albo wysokiej, pięciogwiazdkowej klasy turystycznej. Zawsze mam ze sobą swój czajniczek elektryczny, kawę i herbatę. Nie wynika to z oszczędności, z reguły nie ja płacę swoje rachunki, a jeśli nawet to nie mam zwyczaju na sobie oszczędzać, choćby jadając poza hotelem, gdzie mam wyżywienie gratis i płacąc za to z własnej kieszeni. Po prostu lubię „swoją ulubioną” kawę i „swoją ulubioną”, sypaną herbatę. Nie lubię herbaty w saszetkach i już. Poza tym mam swoje upodobania, jak choćby to, że lubię wypić poranną kawę w łóżku, bez konieczności schodzenia do restauracji czy kafeterii (i co za tym idzie konieczności porannej toalety i przyzwoitego ubrania się), nawet wezwanie serwisu pokojowego wymaga podstawowego „uprzyzwoicenia się” i posiadania drobnych na napiwek. I na koniec nie zawsze mam ochotę z samego rana się z kimś spotykać. Dlatego wydaje mi się, że używanie własnego czajnika jest w pełni usprawiedliwione – jeżeli hotel dba o bezpieczeństwo, powinien zapewnić w pokojach swoje – atestowane i sprawne czajniki (co zresztą często się spotyka). Nie zawsze więc używanie czajników jest wynikiem sugerowanego często skąpstwa Polaków.

  2. Podpisuję się pod wypowiedzią Pana Piotra.

  3. kuja pisze:

    w hotelach 2lub 3 gwiaz bez sensu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s