Jeszcze raz o manierach Andrzeja Dudy

Ten problem zgłosiła osoba podpisująca się jako „Alelala”: Panie Doktorze, a co Pan na to: http://www.fakt.pl/polityka/andrzej-duda-rozpoczal-kampanie-prezydencka-w-dudobusie-na-mazowszu,artykuly,523068,1,1,1.html
Tutaj kandydat na prezydenta naruszył chyba wszystkie zasady etykiety. Nie dość, że sztućce trzyma na odwrót, to jeszcze są one plastikowe, i ten przydrożny bar… A może ja jestem przewrażliwiona? Czy Pan też uważa, że A. Duda przekroczył granice dobrego smaku?

Kampania wyborcza ma swoje prawa. To pospiech i koczowanie, jadanie i spanie byle gdzie, ale….

Kandydat na prezydenta nie powinien jednak pozwolić na to by go w takich sytuacjach fotografowano.

Kandydat idealny, zamożny, przyzwyczajony do hoteli pięciogwiazdkowych, obyty, mieszkający w dużym domu, prowadzący intensywne życie towarzyskie na najwyższym poziomie, przyzwyczajony do najwyższych standardów savoir vivre nawet w kampanii wyborczej nie jadłby i nie mieszkał byle gdzie.

Niestety taka mamy historię, że kolejni prezydenci są w taki czy inny sposób „ze styropianu”, ze ich życie do prezydentury było w znacznej mierze sproletaryzowane. Taki jest i Andrzej Duda.

Wszystko będzie dla niego nowością.

I tu pojawiają się pytania:

Czy sprosta w tej perspektywie prezydenturze?

Czy będzie zawsze potrafił się zachować z klasa?

I najważniejsze pytanie: czy będzie doceniał taką klasę i będzie bardzo chciał ją osiągnąć, będzie chciał się uczyć i będzie się, przynajmniej na początku, starannie przygotowywać do każdego publicznego zachowania?

Zachowanie prezydenta to nie tylko kwestia tego faktu, że reprezentuje Państwo Polskie i Polskę, ale również kwestia osobowego wzorca dla obywateli.

I jeszcze jedna uwaga.

Najgorzej na tym zdjęciu wygląda sposób trzymania widelca. Mogłoby to świadczyć o braku umiejętności prawidłowego trzymania tego sztućca

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Protokół dypolomatyczny, Stół. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Jeszcze raz o manierach Andrzeja Dudy

  1. Jolanta Kołodziej pisze:

    Najlepiej by było, gdyby to Pan, panie doktorze Krajski, został prezydentem. Ponieważ Pana sposób trzymania sztućców jest niewątpliwie nienaganny, ma Pan wszelkie kwalifikacje, by godnie sprawować ten urząd.

  2. Mors 60 pisze:

    Panie Doktorze
    Czy osobie s-v wypada czytać „Fakt” i w dodatku publicznie się do tego przyznawać ? Idąc dalej – czy Panu wypada reagować na list czytelnika, który czerpie inspirację z „Faktu” ? Sądziłem do tej chwili, że Pana blog to znacznie wyższa półka.
    Pozostaję z szacunkiem. Mors 60.

  3. Jadwiga pisze:

    Faktycznie, widelec trzymany fatalnie, nóż zresztą też, w zasadzie to nie powinni Andrzeja Dudy dopuszczać do pokazywania się publicznie przy stole, dopóki nie nauczy się posługiwać sztućcami prawidłowo. Póki co, nie wyobrażam go sobie na przyjęciach dyplomatycznych… no chyba, że będzie jadł w odosobnieniu, inaczej wstyd, że polski prezydent taki nieobyty. Aż dziw, że rodzice go nie nauczyli dobrych manier, ale cóż, to pracownicy uczelni, zapewne do reszty pochłonęła ich nauka.

  4. Poet pisze:

    „Kandydat idealny, zamożny, przyzwyczajony do hoteli pięciogwiazdkowych, obyty, mieszkający w dużym domu, prowadzący intensywne życie towarzyskie na najwyższym poziomie, przyzwyczajony do najwyższych standardów savoir vivre nawet w kampanii wyborczej nie jadłby i nie mieszkał byle gdzie.”

    Trzeba pamiętać, że celem kampanii wyborczej jest zdobycie poparcia wśród możliwie najszerszego grona wyborców, a „nie jadając byle gdzie” kandydat strzeliłby sobie w stopę. Dlatego uważam, że zawieszenie niektórych zasad sv na czas kampanii jest wręcz wskazane. Wszak głównym adresatem wszelkich kampanii wyborczych jest proletariat, jako grupa najmniej zdecydowana i najbardziej podatna na kampanijne sugestie.

  5. Na tej zasadzie będziemy mieli zawsze „zgrzebnych” prezydentów.

  6. Pani Jolancie Kołodziej. I po co ta złośliwość? Czy jej celem nie jest sprawienie drugiemu przykrości?

    Czy prezydent, dobry prezydent, ei powinien mieć „w małym palcu” dobrych manier i protokołu dyplomatycznego?

    Czy ludzie nami rządzący nie powinni obok wysokich kwalifikacji merytorycznych i moralnych nie powinni mieć jeszcze klasy i wysokiej kultury?

    Czy nie są to pytanie retoryczne.

  7. jdas pisze:

    Oczywiście, że prezydent powinien się cechować wysoką kulturą. W końcu reprezentuje cały kraj. Można jedynie ubolewać, że tak nie jest. Zresztą nie dotyczy to tylko naszego kraju. Wystarczy wspomnieć prezydenta Obamę żującego gumę podczas oficjalnych rozmów z przedstawicielami innych państw, czy też np. prezesa Banku Światowego Wolfovitza, który podczas wizyty w meczecie, gdzie trzeba zdjąć buty, pokazał że nosi dziurawe skarpetki. Politycy i tzw. vip-y już dawno przestali być ludźmi z klasą i to absolutnie niezależnie od opcji politycznej. Wystarczy zobaczyć poziom dowolnej kampanii wyborczej. Na ogół jest on co najmniej żenujący, a czasem wręcz niesmaczny.

  8. sylwester pisze:

    Obawiam się, że te zdjęcia to był celowy element kampani wyborczej.

    Prezydenta Komorowskiego nie pogrążył analfabetyzm i bredzenie o Janie Pawle Trzecim, ani ostentacyjne obrażanie Obamy, Merkel i Sarkozego, ani nawet mielenie wniosków o referenda. Prezydenta Komorowskiego pogrążyły ośmiorniczki u Sowy jego przyjaciół.

    Przeciętny wyborca nie odróżnia milionów od miliardów, nie ma świadomości, że jedna wczesna emerytura to 250 000 zł na koszt społeczeństwa. Przeciętny wyborca jednakże świetnie wie co to znaczy tysiąc złotych. Wie ile musi na to pracować i co za to może kupić dziecku. Dla przeciętnego wyborcy, te 1000 zł to radość dziecka z upragnionych wakacji. Odróżnia tysiąc złotych od 900 zł. Ludziom często jest obojętne wydanie miliarda na pendolino bez pudła, ale tysiąc złotych na kolację dla dwóch panów za publiczne pieniędze budzi zgorszenie.

    Nie mówię czy to dobrze czy zle, mówię, że tak mysli większość wyborców, bo takie są realia życia większości wyborców. Prezydent-elekt Duda oparł swoją kampanie na biblijnej metodzie, by być wszystkim dla wszystkich, by pozyskać choćby niektórych. I się udało.

    Mniejmy nadzieję, że Prezydeny elekt sprosta wyzwaniom jakie czekają kraj w najbliższych latach, bo na horyzoncie widać naprawdę czarne chmury.

  9. Ola pisze:

    A czy jest Pan, Panie Doktorze, w stanie wskazać innego kandydata, który ma „klasę i wysoką kulturę”, a przy tym „wysokie kwalifikacje merytoryczne i moralne”? Czytając pańskiego bloga mam wrażenie, że dla Pana dosłownie wszystko ocenia się tylko jedną kategorią- kategorią savoir vvre. Czy nie uważa pan, że savoir vivre nie jest najważniejszą wartością (zasadą) w życiu człowieka? Bo moim zdaniem nie jest. Co więcej, uważam wręcz, że nie jest nawet jedną z pierwszych. Jej miejsce jest za kilkoma innymi, ważniejszymi.
    Dodatkowo uważam, że „Kandydat idealny, zamożny, przyzwyczajony do hoteli pięciogwiazdkowych, obyty, mieszkający w dużym domu, prowadzący intensywne życie towarzyskie na najwyższym poziomie, przyzwyczajony do najwyższych standardów savoir vivre ” nie mógłby być dobrym prezydentem. Nie znałby życia swoich obywateli, a co za tym idzie nie byłby w stanie reprezentować ich interesów.

  10. Maddie pisze:

    Zgadzam się z Panem Krajskim, że pretendent na prezydenta kraju powinien mieć w małym palcu protokół dyplomatyczny. Przykre jest to, że Andrzej Duda pochodzi z niby inteligenckiej rodziny, jego rodzice to profesorowie.

  11. Maddie pisze:

    Jeszcze nasunęło mi się takie pytanie – czy nie jest to sprzeczne z protokołem, fotografowanie VIPa podczas posiłku i wrzucanie tego do sieci? Czy sztab kandydata nie powinien zaprotestować?

  12. czytelnik pisze:

    Dzień dobry
    Szanowna Pani Jolanto Kołodziej,
    Szanowny Panie Doktorze,

    Oboje macie Państwo rację. Prezydent reprezentuje wspólnotę narodową i musi do tego narodu pasować. Jeśli będzie od niego odstawał, nie będzie z ludu, lud go nie wybierze. Ja cieszę się,że prezydentem będzie pan Andrzej Duda. Może się biednym trochę polepszy.
    W demokracji przedstawiciele narodu nie muszą być świetni merytorycznie ani pod względem etykiety. Oni są wybrani przez Naród i to legitymizuje ich władzę.
    Pan Doktor ma bezwzględną rację,że należy trzymać prawidłowo sztućce i że prezydent powinien mieć wysoką kulturę!!!!!!!!!

  13. Paweł pisze:

    Zaraz się tu zlecą różni ludzie i będą dyskusje o polityce.

    Prezydent powinien być dobrym prezydentem. Urząd ten może trochę stresować. Dobrze byłoby, żeby prezydent był człowiekiem rozsądnym i zdecydowanym, nie łamiącym się pod wpływem krytyki, oceny itd. Bo krytykować to każdy umie.

    Człowiek SV może mieć różne dylematy, które mogą okazać się zbędne.

  14. M. pisze:

    Akurat Andrzej Duda to (zaraz po Lechu Kaczynskim) najbardziej kulturalny i posiadający największą klasę prezydent Polski. Inni chodzili pijani, skakali po krzesłach, wypowiadali się jak prostacy, więc nie przesadzajmy. Andrzej Duda to wykształcony człowiek z klasą.

  15. Osobie podpisującej się jako Maddie: Nie powinien dopuścić do tego zdjęcia.

  16. Pani Oli: To jest blog o savoir vivre, a zatem piszę tylko o savoir vivre. CNie chodzi o to czy jest inny kandydat czy nie tylko o zachowanie w perspektywie savoir vivre – jest czy nie.

  17. bpawel pisze:

    Gdyby pan Duda jadał w wykwintnych restauracjach (jak bohaterowie różnych afer!), to nie wygrałby wyborów. Pamiętajmy, że żyjemy demokracji czyli ustroju, gdzie polityk musi się podlizać masie, dopasować się do większości społeczeństwa. A że w Polsce większość społeczeństwa jest sproletaryzowana i wykwintną restaurację widziała najwyżej w telewizji, to i kandydat musi się zniżyć do tego poziomu i pokazać, że jest z ludem, że jest taki sam, jak lud.
    Dlatego ciężko jest wyznawać zasady s-v i jednocześnie popierać demokrację. Pochwała demokracji to pochwała wszystkiego co niskie, proste, łatwe, krzykliwe, wulgarne. Demokracja bazuje na najprostszych emocjach, instynktach, odruchach.

  18. bpawel pisze:

    Jeszcze dopowiadając: proszę zobaczyć, jak zachowywał się często wulgarny pan Kukiz i jakie poparcie uzyskał. Gdyby pana Kukiza sfotografowano przy kawiorze, musiałby się bardzo gęsto tłumaczyć. Taka fotografia bardzo by mu zaszkodziła i złamała jego wizerunek „prostego chłopa ludu”.

  19. Darek W. pisze:

    Szanowny Panie Doktorze
    Kandydat zamożny, przyzwyczajony do pięciogwiazdkowych standardów, luksusów jest kandydatem idealnym – ale na stryczek jak ludzie w końcu stracą cierpliwość i upomną się o swoje. Być może prowadząc życie towarzyskie na najwyższym poziomie, nie ma Pan kontaktu z ludźmi, którzy mieszkają w domach z wilgocią, grzybem i dziurawym piecem siejącym sadze od których dzieci mają kaszel chroniczny, ale ja mam i wiem jak jest. Wiem jak muszą kombinować, żeby wyżywić ośmioosobową rodzinę za 1100 zł zapomogi plus to, co uda się ojcu zarobić na czarno. Kandydat, jakiego przedstawia Pan jako idealnego, swoimi przyzwyczajeniami wymierzałby policzek tym wszystkim biednym ludziom, których dzieci chodzą głodne do szkoły w połatanych ciuchach. To byłby policzek dla ludzi, którzy zarabiają grosze na stażach (o ile zarabiają), żeby po kilku latach takiej poniewierki usłyszeć „możemy panu zaproponować 1680 zł netto”. Pięknie Pan pisze o proletaryzacji społeczeństwa i o otaczaniu się najlepszymi rzeczami. Chętnie wypiję Camusa, pojeżdżę Ferrari, postawię sobie ogromny dom i będę nosił garnitury za kilkanaście tysięcy. Tylko co z tego, jak stać mnie na wino marki „Byk”, starego Volkswagena, spodnie za 50 zł od Wietnamczyka i właśnie usiłuję zmieścić się w budżecie z budową domu o imponującej powierzchni 68m2? Takie są polskie realia Panie Doktorze. A wie Pan co w tym wszystkim jest najlepsze? Otóż to, że w porównaniu z większością Polaków, jestem osobą zamożną, bo innych nawet na „Byka” za 5 zł nie stać. Czyim reprezentantem miałby więc być Pański kandydat idealny? Bo moim reprezentantem jest pan Duda, który spożywa taką samą kiełbaskę, jaką i ja spożywam. Ja w pięciogwiazdkowych lokalach nie jadam.
    Czytam Pańskiego bloga. Jest on dla mnie cennym źródłem wiedzy na temat SV, ale czasami (proszę mi wybaczyć) odnoszę wrażenie, że żyjemy w zupełnie innych światach.

  20. Darek W. pisze:

    Jeszcze jedno, odnośnie trzymania sztućców przez pana Dudę. Plastikowe noże i widelce mają tę cechę, że się wyginają przy prawidłowym ich trzymaniu i mają tendencję do pękania. Oprócz tego odkształcają się pod wpływem temperatury, więc posługiwanie się nimi wymaga innej techniki niż przy sztućcach metalowych.

  21. Lucyna pisze:

    Panie Darku W.,
    tak długo, jak w sercach ludu będzie pleniła się zawiść, tak długo nikt, kto nie jest taki jak lud będzie musiał obawiać się o swoje życie. „Na stryczek”, pisze Pan…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s