Kultura w telewizji Rerpublika

Nałęczów 15 004

Reklamy
Obrazek | Ten wpis został opublikowany w kategorii Mowa ciała i zmiana miejsca, Savoir vivre w Polsce, Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Kultura w telewizji Rerpublika

  1. Kazimierz Krynicki pisze:

    Widzę, że coś Pan tam publikuje. A więc spróbuję – w filmie „Vabank” Henryk Kwinto podchodzi do recepcji w hotelu i prosi o pokój. Zdaje się, że w związku z tym, iż moment temu wyszedł z więzienia, nie wygląda za dobrze i nie jest za dobrze ubrany. Recepcjonista wypowiada długie, przeciągnięte „Pan wybaczy, ale…” i wtedy Kwinto wyciąga z kieszeni plik banknotów, przekłada go z ręki do ręki i chowa. Cała scena wygląda jak gdyby Kwinto został delikatnie poproszony o udowodnienie swojej wypłacalności, albowiem z kontekstu wynika, że recepcjonista bynajmniej nie domaga się napiwku. Ta scena to jakiś wymysł twórców filmu, czy istnieje bądź istniał tego typu sposób delikatnego sprawdzenia klienta w hotelu?

    czas: 20 min. 34 s.

  2. Talion pisze:

    Panie Krajski, mam problem odnośnie długości krawata:
    Teoretycznie rzecz biorąc ma on sięgać paska od spodni, nie ma być poniżej paska, ani tym bardziej nie ma być nazbyt krótszy.
    Mimo wszystko często powoduje to, iż końcówka krawata wystaje spod zapiętej marynarki.
    Czy jest to niezgodne z savoir-vivre, by krawat wystawał lekko spod zapiętej marynarki? Czy może jest to problem długości spodni?

  3. Aluś pisze:

    Absolutnie bezbłędne! Pan drugi od lewej pełen luz i swoboda. Pani w tym gronie ubrana tak jakby albo przyszła jako członek ekipy remontowej i przez pomyłkę usiadła na fotelu, albo myślała, że jest niewidzialna.

  4. Karol pisze:

    Skandaliczna postawa. No ale czy ktoś naprawdę mógł się po nich spodziewać czegokolwiek więcej…?

  5. Anna pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    po dłuższej nieobecności na blogu, postanowiłam zadać kolejne pytanie.
    Czytam książkę pt. „Franciszka Starowieyskiego opowieść o końcu świata”. Książka bardzo ciekawa, z czystym sumieniem mogę ją polecić. Muszę jednak przyznać, że niektóre zachowania w niej opisane, w mojej ocenie, nie do końca są zgodne z duchem savoir vivre, a dokładnie z ową życzliwością wobec każdego i nie sprawianiem innym przykrości. Otóż, w jednym z rozdziałów Franciszek Starowieyski opowiada jak pojechał z Magdaleną Samozwaniec taksówką na tzw. ciuchy. W taksówce, Magdalena Samozwaniec zaczęła do Franciszka Starowieyskiego mówić po francusku, po to by taksówkarz nie zrozumiał o czym rozmawiają. I tutaj mam dylemat… Jak dla mnie jest to zachowanie niegrzeczne. Wydaje mi się, że w obecności osób trzecich powinno się mówić językiem dla wszystkich zrozumiałym, tak aby nie pokazywać swej wyższości nad tymi, którzy danego języka nie znają. A wszelkie informacje, tylko do uszu danej osoby, przekazuje się w tzw. cztery oczy. Czyż nie? Autor tę sytuację traktuje jednak najzupełniej normalnie, ubolewając jedynie nad swym sproletaryzowaniem, przejawiającym się w słabej znajomości francuskiego…
    Pozdrawiam
    Anna

  6. Lucyna pisze:

    Niestety od wszelkiej kultury lepiej trzymać się dziś z daleka. Ujdą jedynie koncerty muzyki klasycznej (choć lepiej zamknąć oczy na dziwaczną modę w rodzaju wszyscy muzycy w czarnych dzinsach i swetrach) oraz wybrane muzea.

  7. Krystyna S. pisze:

    Krystyna S.
    Sposob siedzenia nie do przyjęcia, absolutnie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s