W kościele: Wypowiedź Pana Marka, pod którą się podpisuję

Jutro wraz z moją rodziną będę uczestniczył we mszy, pomimo tego, że nikogo z nas to uczestnictwo cieszyć nie będzie, szczególnie, że to wcześnie rano w sobotę. Ale będziemy tam ze względu na rodzinę mojej mamy, której to rodziny ta msza dotyczy. I pomimo naszego ateizmu będziemy klękać, wstawać, siadać wtedy, kiedy wszyscy inni.

Zwyczajnie nie idziemy tam manifestować swoich poglądów.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii W Kościele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „W kościele: Wypowiedź Pana Marka, pod którą się podpisuję

  1. Wanderer pisze:

    Piękny przykład wspaniałomyślności, ale ciekawi mnie czy autor tej wypowiedzi postąpiłby tak, gdyby część jego rodziny wyznawała np. Islam i oczekiwała od niego, że wraz z nimi będzie w meczecie bił pokłony w stronę Mekki?

  2. bpawel pisze:

    Czy będą Państwo również przyjmować Komunię Świętą? Czy to dobre porównanie?

  3. Sara pisze:

    Jestem protestantką, w kościele do którego należę nie ma zwyczaju klęczenia, nie ma też żadnych ”świętych obrazków”, krucyfiksów na ścianach. Nie chodzę na mszę katolickie, unikam miejsc związanych w jakikolwiek sposób z religią katolicką. Gdybym jednak trafiła w jakiś sposób na mszę, nie mogłabym klęczeć przed katolickim, eucharystyczno-obrazkowym Bogiem, bo jedyny Bóg, przed którym padam na kolana jest Bogiem żywym. Ktokolwiek na klęczkach wznosi modły do katolickich obrazków, figurek, bierze udział w mających pogańskie korzenie rytuałach katolickich popełnia grzech bałwochwalstwa, ściąga na siebie gniew Boży i wieczne potępienie. Wierność własnym przekonaniom jest dla mnie ważniejsza niż opinia innych, ”Dlaczego ona nie klęczała pod obrazkiem Przenajświętszej Dziewicy? Szacunku nie ma, bezbożnica jedna!!!”. To nie przed dalszą rodziną zapraszającą mnie np. na Komunię dziecka, nie przed ludźmi z kościoła ani przed księdzem proboszczem czy innym papieżem stanę w Dniu Ostatecznym.

    Czy ateista powinien klęczeć przebywając wśród katolików? Skoro ma wewnętrzne przekonanie, że nie powinien, sumienie mu tego zabrania, to znaczy, że podświadomie wie, jakich oszustw i manipulacji dopuszcza się instytucja kościoła katolickiego. Wszystko jest kwestią sumienia. Pozdrawiam.

  4. czytelnik pisze:

    czy w związku z jednostkami chorobowymi: ebola; SCHWEINEGRIPPE oraz VOEGELGRIPPE dopuszczalne jest CAŁKOWITE WSTRZYMANIE SIĘ OD STYKANIA SIĘ Z INNYMI LUDŹMI z przyczyn higienicznych. Mam tu na myśli wymawianie się nawet od podania ręki?

  5. Zawsze można się witać i żegnać poprzez ukłon z daleka.

  6. To nie jest kwestia wiary tylko kwestia szacunku dla drugiego człowieka. Jeśli ktoś nie może go w ten sposób okazać w kościele, że dostosowuje się do obyczaju gospodarzy niech do tego kościoła podczas uroczystości religijnych nie wchodzi.
    Protestanci mogli w Polsce funkcjonować z tego powodu, że katolicy szanowali ich jako ludzi.

  7. Aluś pisze:

    Panie doktorze, to jest klasyczna sytuacja z rodzaju między młotem a kowadłem. Albo mówiąc dosadniej – jak nie dostaniesz kijem, to zdzielimy cię obuchem. Z jednej strony są pewne zobowiązania wobec członków naszej rodziny, dalszych krewnych czy bliskich znajomych i niepójście do kościoła np. na ślub mogłoby zostać odczytane jako afront. Z drugiej strony niektórym przekonania zabraniają klęczeć przed określonymi przedmiotami, jak np. w przypadku pani Sary.

    Moim zdaniem to nie jest to o co toczy się spór. Bo istotą sporu jest to, czy to wierzący powinni w ramach cnoty wspaniałomyślności pobłażać faktowi, że ktoś np. nie klęknie przed krzyżem, czy to raczej ktoś o innych przekonaniach powinien zrobić coś wbrew swemu sumieniu, czy może jednak słusznym byłoby nie uczestniczyć w ceremonii, przez co wyrządziłoby się przykrość osobom bliskim.

  8. Pięknowłosy pisze:

    Pani Saro, Pani ewidenitnie nie ma szacunku do katolickiej religii, obraża Pani katolików nazywając ich świętą wiarę „pogańską”(pomimo, że pogański jest właśnie protestantyzm). I ma Pani czelność mówić coś o uszanowaniu Pani religii?

  9. czytelnik pisze:

    a czy Pan osoibiście boi się DIE SCHWEINEGRIPPE czy raczej żyje normalnie i twierdzi,że nie warto się przejmować zarażeniem?

  10. katarz pisze:

    A ja – ateistka również myślałam, że należy się tak zachować podczas Chrztu Św. w bliskiej rodzinie, i tak zrobiłam po czym zostałam obmówiona w całej rodzinie, że jestem ‚zakłamana’ i,że zrobiłam to na pokaz… Nauczyło mnie to i pare podobnych spraw wiele.Przekonanie do własnego ‚ja’ którym nie ranimy innych jest istotniejsze niż zdanie powierzchowne innych ludzi, należy żyć ze zgodą swego sumienia a nie z sumieniem innych…Należy odpowiadać za swoje słowa a słowa również idą w parze z czynami, a przynajmniej powinny.

  11. Klemensowa pisze:

    Smutne, co pisze Pani Sara. Nie kojarzę wypowiedzi znajomych katolików o innych wyznaniach w tym tonie, a niestety protestantów czy zielonoświątkowców tak. Smutne to naprawdę. Co tu mówić o ekumenizmie, jak nawet o zwykłej ludzkiej wspaniałomyślności się nie da. Sprawiła mi Pani przykrość; nigdy się w ten sposób nie wypowiadam o innych chrześcijanach, nie oskarżam, bo nie do tego wzywa mnie mój Pan.
    W Kościele katolickim nie klęczy się przed obrazami i figurami – tzn. klęczeć sobie może ktoś, gdzie chce, ale nie ma obowiązku, więc nikt się nie oburza za nieklękanie przed wizerunkiem Jezusa czy Jego Matki.

  12. Panu Czytelnikowi: nie warto.

  13. Klemensowa pisze:

    Osobiście uważam, że osoba niewierząca nie musi klękać podczas mszy. Wstawać i siadać tak, to nie są gesty dziwne dla ateisty (czy osoby o innej religii), a nie robi się przy tym zamieszania i nie zwraca się na siebie uwagi. Można siedzieć, gdy inni klęczą, z daleka nie widać, albo usiąść gdzieś z tyły/boku, żeby nie gorszyć sąsiadów z ławki.
    Ale obruszać się, że ateista klęka na mszy, bo przyszedł na chrzest to przesada w drugą stronę.

  14. Pięknowłosy pisze:

    To jakieś groteskowe nieporozumienie. Skoro ateista chce być na Mszy, to musi klękać razem z innymi i jest to najzwyczajniej w świecie wymóg kultury.
    Jeżeli robi inaczej, próbuje w ten sposób wpłynąć na innych, zmienić ich liturgię i w zasadzie nie pokazuje sie wówczas jako osoba religijnie obojętna, a wręcz przeciwnie. Przyjmując tok rozumowania Pani Klemensowej za zasadny, ateiści równie dobrze mogą przychodzić z leżakami na Msze, bądź robić sobie w ich trakcie grilla w kościele. To nie są ich instytucje, są tam tylko gośćmi, jeżeli nie potrafią i nie chcą sie zachować jak należy, niech nie przychodzą.

  15. Panu Wanderer: Ja bym do meczetu nie wszedł.

  16. Klemensowa pisze:

    W życiu by mi do głowy nie przyszły żadne grille. Pisałam wyraźnie: wstawać, siadać, nie robić zamieszania i nie zwracać na siebie uwagi. Powtarzam: nie robić zamieszania. Nie rozumiem, jak można było z tego wyciągnąć wniosek o leżakach i grillach.

  17. Pięknowłosy pisze:

    Nie klękając, robi się również zamieszanie. W dodatku daje się zły przykład innym, którzy myślą, że tak też można. Nikt nie ma napisane na czole, że jest ateistą. A jeżeli tak bardzo chce to manifestować, to niech robi to w miejscach odpowiednich do manifestacji. Chciałbym również przypomnieć, że to nie Pani ustala porządek Mszy, ani nie ja. Są na to odpowiednie, niezmienne rubryki i nakazane jest klęczenie, o ile stan zdrowia na to pozwala.

  18. Boruta pisze:

    Protestanci w Polsce funkcjonowali, bo mieli taka ochotę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s