Moja mama i mój przełożony w samochodzie służbowym

Taki problem ma Pan Tadeusz: Prawdopodobnie gdzieś w czeluściach Internetu przepadł mój komentarz z pytaniem odnośnie powyższego wpisu, ale jeśli się powtórzę, to przepraszam. Czy można korzystać z samochodu służbowego w celach prywatnych? Zastanawia mnie jeszcze kwestia zajmowania miejsc w przypadku, kiedy mielibyśmy kierować samochodem ze swoją matką i ze swoim przełożonym. Kto powinienem siedzieć na miejscu pasażera z przodu? Czy może oboje powinni zająć miejsca z tyłu? Ale wtedy kto siada z prawej strony?

Czy można korzystać z samochodu służbowego w celach prywatnych?

Można, jeśli instytucja/firma na to pozwala.
W opisanej sytuacji krzyżują się dwie precedencje towarzyska (prywatna) i służbowa. Mama nie podlega służbowej, jest kobietą i do etgo matka. W procedencja europejskiej obowiązuje zasada: moja matka jest najważniejsza”.
Jeśli zatem ja prowadzę samochód mama siada obok mnie, a szef za nią. Jeśli szef prowadzi samochód matka siada obok niego.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Etykieta biznesu (nstytucji), Precedencja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Moja mama i mój przełożony w samochodzie służbowym

  1. czytelnik pisze:

    czy własna matka jest wyżej w hierarchii także od papieża?

  2. Marzena pisze:

    Dzień dobry, mam pytanie dotyczące firmowej wigilii. Jestem w firmie od kilku tygodni. Pracuję w sekretariacie, tuż obok pani dyrektor. Pocztą pantoflową dowiedziałam się, że po godzinach pracy będzie organizowana wigilia dla obecnych i emerytowanych pracowników (bo pani dyrektor lubi – podobno chodzi o to, że łechce ją kolejka osób „chcących” jej złożyć życzenia), i że mamy się na nią złożyć. Oczywiście wpłaciłam te pieniądze, jednak nie mam ochoty iść (wolę w tym czasie wcześniej odebrać dziecko ze szkoły). Nie za dobrze znam tych ludzi, poza tym uważam, że pani dyrektor mogła nas zaprosić. Do emerytowanych pracowników zostały wysłane listowne zaproszenia, a my dowiadujemy się pocztą pantoflową. Czyż nie powinna poprosić nas w sekretariacie, abyśmy wysłały mailowe zaproszenie do wszystkich pracowników i wtedy nam powiedzieć, że chciałaby nas widzieć na tej uroczystości? W końcu mija nas kilkakrotnie w ciągu dnia. Większość pracowników nie chce iść, każdy szuka wykrętów. Jak wyjść z klasą z tej sytuacji? Czy mogę powiedzieć pani dyrektor, że nie czuję się zaproszona, a czas poza godzinami pracy wolę spędzić z rodziną (oczywiście jeśli spyta, czy będę na tej wigilii)? Myślę, że są to odczucia większości pracowników, tylko nikt nie odważył się tego wprost powiedzieć.

  3. Maria Pina pisze:

    Przy okazji chciałabym też zadać jedno pytanie, na które nie znalazłam odpowiedzi na blogu.
    Była już poruszana kwestia stosownego ubioru i makijażu w różnych sytuacjach. Mnie natomiast interesuje następująca sprawa: czy kobieta, według zasad sv, ma obowiązek się malować? Jeżeli tak, to w jakich sytuacjach jest to absolutnie wymagane? Byłabym bardzo wdzięczna za podanie jakichś tekstów źródłowych, gdzie mogłabym poczytać więcej na ten temat. Z góry dziękuję.

  4. Miś pisze:

    Kiedy, jak, gdzie, w czym pić miód? Czy jest to napoj szlachciców, czy raczej trunek ludowy? Czy nadaje sie do pieczenia, czy wznoszenia toastów? Proszę napisać jak najwięcej.

  5. Czytelnikowi: Tak, własna matka jest wyżej od papieża. Oczywiście w porządku towarzyskiej precedencji, bo przecież nie religijnym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s