W kurtce i w garniturze?

Ten problem zgłosił Pan Adam M.: Czy w porze zimowej do klasycznego garnituru można włożyć na siebie kurtkę (np. długą typu husky), czy do takiego garnituru odpowiedni jest wyłącznie płaszcz?
Pytanie motywuję tym, iż coraz częściej zarówno w mediach, jak i w stylizacjach proponowanych przez sklepy z elegancką odzieżą pojawiają się takie połączenia.

W świetle etykiety jest to niedopuszczalne. Nawet jeśli mamy na sobie komplet weekendowy (ubieramy go w plener)to do niego zakłada się płaszcz/kurtkę typu budrysówka.

Patrz: http://www.pakolorente.com.pl/product-pol-1650-Budrysowka-5000-40-w-kolorze-granatowym-z-kapturem.html?gclid=CJSS4qqJ4ckCFWnjcgodv8kLxQ

W innych wypadkach tylko klasyczne płaszcze.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ubiór. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „W kurtce i w garniturze?

  1. Marianna pisze:

    Czy na pogrzeb w porze letniej zaklada sie czarne rajstopy, zgodnie z zasada ze caly ubior ma byc czarny? Dziekuje za odpowiedz. Marianna

  2. Przeciętny Posiadacz Brody pisze:

    Co mówi SV na temat zarostu? Jaką rolę odgrywają wąsy w Polskiej kulturze?

  3. Bartek pisze:

    Kurtka + garnitur + teczka to klasyczny zestaw Świadków Jehowy. U Mormonów sprawa wygląda lepiej – noszą płaszcze.

  4. Pytający pisze:

    Czy to ” http://static2.menstream.pl/i/galeria/169/25/51113_m600.jpg ” jest zaliczane do klasycznych płaszczy czy raczej do kurtki? Czym z „definicji” te rzeczy się różnią? Z góry dziękuje za odpowiedź.

  5. Kazimierz Krynicki pisze:

    Panie Doktorze,

    jaki szal do zimowego, czarnego, męskiego płaszcza?

    Kolor, materiał?

    Dzięki z góry za odpowiedź :).

  6. Jasza pisze:

    Dzień dobry Szanowny Panie Doktorze!

    Zwracam się do Pana z kilkoma pytaniami. Pierwszym z nich jest jedno, którego być może Pan nie zauważył. Podałem je pod dyskusją na temat tytułowania pracowników liceów. Mianowicie, konkluzja była taka, iż należy używać tytułów zgodnych z faktycznym stanem. Co jednak zrobić, gdy etykieta danej instytucji wymaga zwracania się do pracowników „profesorze”? (jeden z czytelników przywołał przedwojenny zwyczaj z którego to się wywodzi). Jeśli będziemy również tak mówić do doktora, to z jednej strony docenimy jego osiągnięcie, ponieważ będzie „wyróżniał się” od „magistrów-profesorów”, ale też z drugiej strony będzie wyglądało to groteskowo, że osoba, która ma najwyższy stopień jest nazywana tylko doktorem, a cała reszta „profesorami”.

    Druga sprawa dotyczy również tytułowania. Mianowicie, jak należy zwracać się do doktoranta? O ile w sytuacjach kontaktów „oko w oko” wydaje się naturalne mówienie „proszę Pana/Pani”, to jakiego zwrotu należy używać w oficjalnej korespondencji? Czuję, iż wypadałoby jakoś docenić rozwój tej osoby, ale nie mam pojęcia jakiego zwrotu użyć.

    Ostatnimi rzeczami, które mnie intrygują są pewne sytuacje występujące w komunikacji zbiorowej.
    1. Jak powinien zachować się mężczyzna przy wychodzeniu z zatłoczonego pojazdu? Kiedyś zawsze chciałem najpierw wypuścić kobiety, ale po pewnym czasie zauważyłem, iż generuje to sporo problemów, kiedy trzeba się bardzo przeciskać, a ja blokuję wyjście. Obecnie wychodzę „z tłumem”, mimo to mam pewne wyrzuty sumienia, ale za to wszystko wygląda sprawniej. Oczywiście kiedy nie ma tłoku i jest możliwość ustawienia się, to robię miejsce najpierw dla kobiet. Czy zachowuję się właściwie?
    2. W sytuacji kiedy dostępne jest tylko jedno miejsce siedzące, a mimo to obok stoi kobieta, może zająć je mężczyzna? Proponowanie jej aby usiadła wydaje mi się trochę niegrzeczne, w końcu je widzi, ale z jakiegoś powodu woli stać. Mimo to, kiedy je zajmuję, czuję pewien intuicyjny dyskomfort. Mam prawo do takiego działania?
    3. Sprawa przez którą jednak zajmuję czasami to miejsce, mimo iż czuję się z tym źle – cierpię na problemy z kręgosłupem, czasami bardzo mnie boli kiedy stoję. Jak delikatnie zasugerować w zatłoczonym pojeździe, że nie ustępuję dlatego, że nie mogę, a nie przez to, że nie chcę? Wiem, iż w świecie idealnym każda Pani by pomyślała, że „skoro nie ustępuje, to coś musi mu dolegać”, ale niestety żyjemy w takich czasach, że przestało to być oczywiste.
    4. Ostatnia kwestia, która mnie intryguje – jak delikatnie powiedzieć kobiecie, że ustępuję jej miejsce tylko i wyłącznie ze względu na płeć, a nie wiek? Parę razy doszło do niezręcznych sytuacji w których Panie poczuły się dotknięte „przecenieniem ich rocznika”, chociaż nawet nie zważałem na to ile lat mają. Potem trzeba było wszystko tłumaczyć, czasami nie udawało się przekonać, że miałem dobre intencje. Wolałbym jednak nie robić nikomu przykrości moim zachowaniem, chociaż nie wiem jak można by to było załatwić z góry.

    Dziękuję za przeczytanie i z góry za pomoc.
    Z wyrazami szacunku,
    Jasza

  7. Chris pisze:

    Ja jednak uważam, że jeśli mówimy o garniturze nieformalnym, np. w bardzo widoczną kratę (np. taki: http://eu.suitsupply.com/it/suits/havana-marrone-quadri/P4745.html?cgid=Suits&prefn1=basicDessinSuits&prefv1=Quadri ) to kurtka husky może być. Ważne ż,eby marynarka nie wystawała spod niej. Jeżeli garnitur zaś jest bardziej oficjalny to jasne – tylko płaszcz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s