Czy można częstować gości kawą rozpuszczalna?

Ten problem zgłosiła Pani Renata: A czy uchybieniem jest częstować gościa kawą rozpuszczalną? W naszym domu kawy się nie pije, bo nikt jej nie lubi, nikt nie umie jej parzyć, ponoć nie wpływa dobrze na serce, a przy tym odwapnia organizm i sprzyja osteoporozie. Zawsze jednak jest puszka rozpuszczalnej kawy dla gości, gdyby któryś akurat miał ochotę. Wystarczy zalać i wymieszać i wydawało mi się do teraz, że tak też można. Czy powinnam kupić ekspres?

Kawa rozpuszczalna to nie jest kawa z tej „bajki”. Savoir vivre to przecież szlachetność, czyli, w takim wypadku, najwyższa jakość – a to jest kawa z ekspresu najlepiej takiego, który stawia się na gazie.

Argumenty dotyczące szkodliwości kawy to też nie z tej „bajki”. Na tej zasadzie moglibyśmy wykluczyć z naszego życia dziesiątki szlachetnych rzeczy. Wyobraźmy sobie Włocha, Francuza, Hiszpana czy Austriaka bez kawy i wina. Nie sposób. Nie sposób też wyobrazić sobie świat savoir vivre bez kawy, wina i wielu „szkodliwych” potraw.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre, Kawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Czy można częstować gości kawą rozpuszczalna?

  1. bpawel pisze:

    Panie Doktorze, jak zachowywać się w środowisku (na które jesteśmy niejako skazani), które nie zna, lub zna ale nie stosuje, zasad, o których pisze Pan na forum. Wiele zachowań, zwyczajów ze świata SV uraża inne osoby – niemówienie „smacznego”, niemówienie „na zdrowie”, nieściąganie obuwia (samemu to inicjując) i nieparadowanie w skarpetkach u gości, niezakładanie kobiecie płaszcza jako pierwszej PRZED WYJŚCIEM z np. restauracji, nieprzepuszczanie kobiety jako pierwszej, kiedy drzwi otwierają się do zewnątrz i tak dalej i tak dalej i tak dalej. Takie codzienne sytuacje można wymieniać w nieskończoność.

    Czy mimo wszystko należy zachować zasady SV (i urażać innych) czy krakać jak pozostałe wrony?

  2. Aluś pisze:

    Zaczyna się nagonka na kawoszy. Kawa nagle zaczyna być winna plagom egipskim. Mówię tu jako kawosz z wyboru i przekonania stanowcze: No pasaran!

    Gdyby mi ktoś zaoferował kawę rozpuszczalną to byłaby to moja ostatnia wizyta w tym domu. Równie dobrze można zaoferować herbatę rozpuszczalną (łatwiej przecież wsypać granulki, niż pozbierać fusy) a najlepiej podać w kubeczku plastikowym, bo nie trzeba zmywać.

    Jestem oburzony.

  3. Asia pisze:

    Kawa rozpuszczalna ma płaski smak i osobiście jej nie piję, jeśli nie muszę. Będąc na miejscu gościa w domu, w którym nie pije się kawy, raczej bym o nią nie poprosiła. Z kolei stawiając się na miejscu anty-kawowego gospodarza, zainwestowałabym w naprawdę dobrą, liściastą herbatę, np. prawdziwą darjeeling, i to proponowałabym gościom.

  4. Klemensowa pisze:

    „Nie sposób też wyobrazić sobie świat savoir vivre bez kawy, wina i wielu „szkodliwych” potraw.”
    Dla mnie świat savoir-vivre to sposób myślenia, postępowania, zasady, kultura, ale niekoniecznie konkretne przedmioty. Jak najbardziej sobie wyobrażam bez kawy czy wina, bo mi są obce. Kogoś mogę kawą częstować, ale czy będąc człowiekiem sv sama mam ją pić, choć nie lubię i szkodzi mi na żołądek? Czy takie wymaganie byłoby zgodne z duchem sv?

  5. Chris pisze:

    Zamiast kupować ekspres, który zajmuje dużo miejsca można kupić włoską kawiarkę. można się rozejrzeć przy najbliższym wyjeździe do Włoch lub nawet w Polsce np tu: http://www.coffeedesk.pl/product/35/Bialetti-Moka-Express-3Tz

    Włoskie kawiarki przygotowują kawę espresso, czyli mocno skondensowana kofeina w małej porcji. Można ten napar rozrobić w wodzie z dodatkiem mleka itp.

  6. Chris pisze:

    Zamiast kupować ekspres, który zajmuje dużo miejsca można kupić włoską kawiarkę. można się rozejrzeć przy najbliższym wyjeździe do Włoch lub nawet w Polsce np tu: http://www.coffeedesk.pl/product/35/Bialetti-Moka-Express-3Tz
    Włoskie kawiarki przygotowują kawę espresso, czyli mocno skondensowana kofeina w małej porcji. Można ten napar rozrobić w wodzie z dodatkiem mleka itp.

  7. Chodziło o podanie gościom, a nie picie.

    To musi być jednak wielki ból – konieczność rezygnacji z kawy.

  8. Aluś pisze:

    Pan Chris to chyba tutaj ze spamem przyszedł. Ale skoro wyciągnął temat kawiarek – ja jestem jak najbardziej za i polecam. Jest to dużo szlachetniejsza kawa, niż taka fusiasta zalewana. Bo w kawiarce czas parzenia jest z góry określony, a w „plujce” ta kawa parzy się cały czas i to w różnej temperaturze. A sama kawiarka też może ładnie się prezentować w kuchni.

    A co do wypowiedzi pani Klemensowej: Przecież nikt nikomu nie każe pić kawy. Gdyby była pani moim gościem, to zaproponowałbym pani także herbatę, wyciskane soki albo wodę mineralną. Tylko chodzi o to, że wszystko co bym pani zaproponował byłoby dobrej jakości, niezależnie od tego, czy sam lubię to pić, czy też nie.

  9. Chris pisze:

    Miałem problem z dodawaniem komentarza. Dodał się dwukrotnie niechcący.

  10. Klemensowa pisze:

    Z jednej strony nikt nie każe pić kawy, a z drugiej – że nie można sobie wyobrazić. Było kiedyś na blogu, że nie da się pracować w dyplomacji i być wegetarianinem czy abstynentem – z pamięci piszę, może się mylę.
    Akurat nie mam takiego problemu jak P. Renata, bo mąż kawę pije, więc w domu jest i kawa i sprzęt.
    Żaden to dla mnie ból, bo mi kawa nie smakuje. Może raz na rok jakieś cappucino w kawiarni.

  11. Aleksandra P. pisze:

    Panie Alusiu, pana komentarz, to znaczy pierwsze jego zdanie, w stronę pana Chrisa jest zwyczajnie nie na miejscu. Po pierwsze można nie wiedzieć / nie zauważyć, że komentarze są moderowane i czekają w kolejce do pokazania światu. Po drugie jeśli moderacja, w tym miejscu Pan doktor, widzi dwa identyczne komentarze, to może wyświetlić jedynie jeden, dodając notę edytorską i po sprawie.

    Co do pierwszego komentarza. Gdybym była skłonna do oburzania się z tak błahych powodów jak Pan, to właśnie teraz czułabym się oburzona Pana, w moim odczuciu, aroganckim zachowaniem w stosunku do osób, które lubią i serwują kawę rozpuszczalną. To nie jest zachowanie karygodne, to nie jest potwarz, czy zniewaga aby reagować w sposób tak nieadekwatny do sytuacji. Jeśli coś mi nie odpowiada to zwyczajnie dziękuję z uśmiechem na ustach i proszę o wodę. Wody w zasadzie nie da się zepsuć. Ważniejsze jest aby być (dla innych), niż mieć (poczucie wyższości z powodu kawy).

  12. Lucyna pisze:

    Niekoniecznie ze spamem. Ja akurat dostałam w ramach prezentu świątecznego klasyczną kawiarkę właśnie z tego sklepu. Obsługa bardzo miła (spersonalizowana przesyłka z imienną notką do kupującego i ciekawym katalogiem-książką o tym jak parzyć kawę i herbatę) i polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s