Ostre potrawy i savoir vivre

Ten problem zgłosił Pan Wanderer: Ostre potrawy stoją w sprzeczności z dobrym gustem? Czy powinienem unikać takich potraw, aby nie narazić się na posądzenie o posiadanie złego gustu?

Świat kulinarny savoir vivre to świat potraw szlachetnych, najwyższej jakości. Dzielą się one zasadniczo na dwie grupy.

– najwyższej jakości i smaku surowiec – i tu przypraw w zasadzie się nie używa w ogóle lub odrobinę – kawior, homar, bażant itp.
– potrawy będące dziełem ludzkiego geniuszu kulinarnego – to raczej zestawienie smaków plus delikatne przyprawy.

Oczywiście na stołach savoir vivre pojawiają się niekiedy potrawy ostrzejsze, bardzo pikantne, ale jednak rzadko (np. flaki czy cynaderki po diabelsku).

Osoby o niskiej kulturze kulinarnej, których kubeczki smakowe nie odczytują wyrafinowanych smaków poszukują silnych bodźców, które daje sól, pieprz, ostra papryka, keczup itp.

Człowiek savoir vivre może oczywiście Lubic niektóre ostre potrawy, ale nie w ten sposób by tylko je jadł.

Człowiek savoir vivre to człowiek, którego menu jest bardzo zdecydowane. Gdy może je obiad z 12 dań (każdego odrobinę).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Stół i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Ostre potrawy i savoir vivre

  1. Biolog pisze:

    >Osoby o niskiej kulturze kulinarnej, których kubeczki smakowe nie odczytują wyrafinowanych smaków

    Nie do końca zgadzam się z tym fragmentem. Kubki smakowe wyczuwają właśnie „proste” smaki- słodki, gorzki, słony, kwaśny i umami. To, co określa Pan jako „wyrafinowane smaki” to właściwie aromaty- ich receptory znajdują się w jamie nosowej, a nie na języku. Smak pikantny natomiast wynika z podrażnienia zakończeń nerwowych w jamie ustnej (dlatego też zbyt ostre potrawy wywołują uczucie podobne do bólu).
    Smaki wyczuwane przez język są z punktu widzenia biologii sygnałami jadalne-niejadalne. W związku z tym można tłumaczyć tą różnicę w preferencjach smakowych tym, że „osoby o niskiej kulturze kulinarnej” uznają jedzenie wyłącznie za pokarm- źródło energii.
    Mam nadzieję, że mój komentarz nie jest zbyt czepialski. Przy okazji chciałbym podziękować za prowadzenie świetnego bloga.

  2. Filipińczyk pisze:

    A propos gustów. Napisał Pan: >>Mogę kogoś zapytać: „Czy lubisz powieści Conrada?”. On mi odpowie: „Nie są w moim guście”. Z tego nie wynika, że nie ma gustu czy ma zły gust.
    Gdy zadam następne pytanie: „A co jest w twoim guście?” i usłyszę: „Uwielbiam powieści Faulknera” wiem, ze ta osoba ma dobry gust.<<

    Pierwsze moje pytanie brzmi: jak znaleźć czas na przeczytanie tych wszystkich powieści? Conrada owszem czytałem i nie jest on w moim typie, ale o Faulknerze słyszę pierwszy raz. Które powieści powinni ludzie kulturalni przeczytać? W moim guście są takie monumentalne działa jak „Ogniem i mieczem” czy „Hrabia Monte Christo”, co powoduje, że mam jeszcze mniej czasu na inne książki, niż przeciętny czytelnik. Czy może należy po prostu przeczytać „Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?” Pierre Bayarda i delektować się swoją tematyką?

  3. Filipińczyk pisze:

    Czy każdy kulturalny człowiek powinien przeczytać Kalewalę? A co z powieściami Marka Twaina?

  4. {Panu Filipińczykowi: Kalewalę może niekoniecznie. Twaina trzeba znać: to również kod kulturowy.

  5. Panu biologowi: z tymi kubeczkami smakowymi to był trochę skrót myślowy, a trochę przenośnia. Kultura nie jest oczywiście w kubeczkach tylko w umyśle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s