Wesele i konflikt panny młodej z bratem

Ten problem zgłosiła Pani J. Z.: Na początku maja biorę ślub i toczy się wojna o zaproszenie mojego brata. Z bratem nie utrzymuję kontaktu od ok. 5 lat. Oboje utrzymujemy kontakt z naszą mamą. Brat ma syna 6 letniego z kobietą z którą ze wzajemnością się nie lubimy. On jest pod jej pantoflem i przez nią nie utrzymujemy żadnych relacji. Gdy dowiedzieli się od mamy ze planujemy ślub to swój zorganizowali na biegu na pół roku przed naszym i nie chcieli mnie zaprosić. Mama zagroziła bratu, że jak mnie nie zaprosi to ona nie przyjdzie na jego ślub. Podobnie zareagowała babcia za namową mamy. Brat przez portal społecznościowy wysłał wiadomość żebym podała adres to wyśle zaproszenie. Gdy powiedziałam o tym mamie, że tak niekulturalnie zaprasza, to nakazała mu zaprosić jak należy. Zadzwonił więc po adres żeby zaproszenie wysłać poczta. Poinformowałam żeby zostawił zaproszenie u mamy, i że wiem ze został zmuszony żeby mnie zaprosić na co odpowiedział, że mogłam go juz dawno przeprosić (nie wiem za co) a nie on teraz musi sie tak poświęcać. To było na kolo tydzień przed ich ślubem. Byłam wtedy w 8 miesiącu ciąży i brat o tym wiedział od mamy. Nakłaniana przez mamę, babcię i swoją chrzestną zgodziłam się przyjść wraz z narzeczonym na ślub i przyjecie. Na miejscu kolejna niemiła niespodzianka ponieważ winietkę ze swoim nazwiskiem znalazłam na samym końcu stołu za znajomymi a naprzeciwko mój narzeczony jako osoba towarzysząca – nie postarali sie nawet o wydrukowanie winietki z nazwiskiem mojego przyszłego męża, na zaproszeniu też widniał jako osoba towarzysząca. Zatem rodzina siedziała blisko młodych, później znajomi (pary siedziały obok siebie) a na końcu ja i na przeciwko narzeczony. Czułam te dziwne spojrzenia tych, którzy wiedzieli że jestem siostrą młodego. Miałam ochotę wyjść od razu z przyjęcia, ale mama, babcia i ciocia oczywiście wpłynęły na mnie żebyśmy zostali. Ciążowe hormony chyba odebrały mi myślenie. Przetrwaliśmy z ukochanym kilka godzin udając ze nic się nie stało i kulturalnie pożegnaliśmy się i opuściliśmy imprezę. Żałuję ze dałam się namówić i ze uczestniczyłam w tym wszystkim.
Przy ustalaniu z mama listy gości na moje wesele mama znów zastosowała swój szantaż, że jak nie zaproszę brata to ona nie przyjdzie. Dodam ze w dniu ślubu będzie też chrzest naszej córeczki a więc miło gdyby babcia jednak była. Poinformowałam, że nie zaproszę za to jak nas potraktowali i usłyszałam ze ona nie przyjdzie i nawet mam nie dawać jej zaproszenia oraz zegnaj i rozłączyła, sie bo była to rozmowa telefoniczna. Od ok 2 tygodni z mama się nie kontaktujemy. Nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji. Nie chce psuć swojego dnia zapraszaniem nieżyczliwych nam i przez nas nielubianych osób, mimo ze to brat z zona. Ale nie chce tez żeby moja mama i przy okazji pewnie tez babcia nie zjawiły sie na naszej uroczystości. Najbardziej chyba będzie mi przykro, że mama nie będzie na chrzcie wnuczki. Jak nie przyjdzie to mam ochotę uciąć wszelkie kontakty, ale ucierpi na tym dziecko, wole jej nie odbierać szansy na relacje z babcia. Czy wypada wypośrodkować i zaprosić tylko brata bez żony i dziecka? Czy lepiej nie zapraszać i poucinać tym samym kontakty z mama? Czy poddać się szantażowi i zmusić się do zapraszania tych znienawidzonych osób? Nie chce naprawiać relacji z bratem, wszystko już za daleko zaszło, ale z reszta rodziny kontakt chce mieć.

Brat Pani J. Z. złamał wszelkie zasady etykiety i nie tylko. Zachował się haniebnie. Miał szanse choć trochę naprawić relacje z siostrą, gdyby wszystko robił tak jak zaleca savoir vivre i konsultował się z matką, tak żeby nie zadrażniać.

Pani J. Z. jest w bardzo trudnej sytuacji emocjonalnej, poraniona, dotknięta, obolała,

Dobrze jednak, że była na weselu brata. Teraz pozostaje jedno zachować się oficjalnie, dyplomatycznie, zgodnie z etykietą przy okazji pokazując bratu kto ma klasę, kto ma wielką duszę (jest wielkoduszny) i kto jest wspaniałomyślny. Być formalną i oficjalną. Trzeba go zaprosić z żoną na wesele. Przeboleć, wytrwać. Brata się nie wybiera. Może czas zaleczy rany? Poddać się woli mamy i konsultować się z nią w poszczególnych posunięciach i reakcjach.

Nie ma innego wyjścia. Każde inne będzie owocować negatywnie i będzie sprzeczne z zasadami savoir vivre.

Brata z żoną można usadzić według pierwszej lub drugiej wersji usadzania gości na weselu:

Pierwsza wersja usadzania gości weselnych przy stole

Jest to wersja najbardziej klasyczna i dzięki takiemu usadzeniu osób najważniejszych tworzy się więcej miejsc honorowych, co w wielu wypadkach pozwala na uniknięcie sytuacji, w której ktoś poczuje się urażony. Jest ona szczególnie wskazana wtedy, gdy świadkami są osoby dostojne, o znacznej randze społecznej.
Gdy jednak część gości siedzi przy innych stołach naprzeciwko państwa młodych z wersji tej trzeba zrezygnować, ponieważ, matka pana młodego i ojciec panny młodej siedzieliby do nich plecami.
Wersja ta nie wchodzi też w grę z oczywistych powodów, gdy stół ustawiony jest w podkowę i wszyscy siedzą tylko po jego zewnętrznej stronie.
Oto ona. Państwo młodzi siadają w centralnej części stołu (panna młoda siedzi zawsze po prawej stronie pana młodego).Obok pana młodego zasiada matka panny młodej, a następnie świadek płci męskiej, babcia pana młodego, dziadek panny młodej. Obok panny młodej siedzi ojciec pana młodego, a następnie świadek płci żeńskiej, dziadek pana młodego, babcia panny młodej, drugi dziadek pana młodego. Naprzeciwko państwa młodych siadają ojciec panny młodej i po jego prawej stronie matka pana młodego. Obok ojca panny młodej zasiada druga babcia pana młodego. Obok matki panna młodego zasiada drugi dziadek panny młodej. Pojawiają się tu trzy ważne pytania: „która babcia jest druga i który dziadek jest drugi ?”; „co zrobić jak nie ma wszystkich babć i dziadków?”; „jak usadzić pozostałych gości?”. „Druga” babcia to będzie młodsza babcia, „drugi” dziadek to będzie młodszy dziadek. Jeżeli nie ma wszystkich babć i dziadków ich miejsca zajmują osoby najstarsze wśród gości wiekiem lub rangą. Pozostałe osoby usadzamy według wieku, stopnia pokrewieństwa z młodymi lub rangi (przy tym samym wieku według rangi, przy tej samej randze według wieku). Ważność miejsc kształtuje się w następującej kolejności: najważniejsze – pierwsze na prawo od panny młodej; następne – pierwsze na lewo od pana młodego; kolejne – pierwsze na prawo od matki pana młodego; wreszcie – pierwsze na lewo od ojca panny młodej. W drugiej kolejności: drugie na prawo od panny młodej; drugie na prawo od matki pana młodego itd.

Druga wersja usadzania gości weselnych przy stole

W centralnym punkcie stołu siedzą młodzi (panna młoda oczywiście po prawej stronie pana młodego). Obok pana młodego siadają kolejno: jego matka, ojciec panny młodej, babcia pana młodego, drugi dziadek pana młodego, druga babcia panny młodej. Obok panny młodej siadają zaś kolejno: ojciec pana młodego, matka panny młodej, dziadek pana młodego, babcia panny młodej, drugi dziadek panny młodej, druga babcia pana młodego, a następnie według wieku, stopnia pokrewieństwa z młodymi i rangi (przy mniejszej ilości dziadków postępuje się tak jak w poprzednim przypadku). Świadków sadza się tak jakby byli zwykłymi gośćmi. Może ona mieć miejsce wtedy, gdy świadkami są bardzo młodzi przyjaciele państwa młodych.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Wesele i konflikt panny młodej z bratem

  1. Agnieszka pisze:

    Proszę o pomoc w jeszcze jednym zagadnieniu.
    Czy będzie w dobrym tonie ubrać na ślub i wesele długą suknie, z niewielkim trenem, w kolorze czerwonym, w stylu syrenim (nie będzie to princessa, która może przypominać suknie balową), w środku lata, gdzie uroczystość rozpocznie się z całą pewnością przed godziną 18./19.?

  2. Azelia pisze:

    Sama od kilku lat nie mam kontaktu z siostrą i mama też próbuje szantażu, że ona na ślubie też być nie musi. Więc…powiedziałam mamie, że istotnie nie musi, co więcej zmusić jej nie jestem w stanie i pod karabinem jej nie doprowadzę ani do kościoła ani do lokalu.

    Szantaż jest obrzydliwy i nie ma nic wspólnego z savoir vivre, a nawet jest wbrew niemu. Podobnie jak w przypadku pani zadającej pytanie i jej brata, moje relacje z siostrą też zaszły już za daleko i nie da się tego naprawić, zwłaszcza, że nie ma chęci z drugiej strony. A kontaktów nie będziemy utrzymywały i tak.

    Szkoda, że autorka pytania poszła na ślub brata (tylko z nazwy będącego bratem). Jeszcze gorzej, że chce go zaprosić na swój własny ślub i popsuć sobie ten – przynajmniej z założenia – jedyny dzień w życiu kiedy wstępuje się w związek małżeński.

    Nie rozumiem też podejścia „a co inni powiedzą, co jakaś ciocia powie”-niech mówią co chcą, Jeżeli ktoś mnie zapyta sama wyjaśnię, że siostry nie ma, bo jej nie zaprosiłam, od lat jesteśmy skonfliktowane, nie będziemy utrzymywać kontaktów i nie uważam jej za swoją rodzinę, kończąc odpowiedź szczerym – ale cieszę, się, że Wy (pytający) jesteście. I tyle. Po co robić coś wbrew sobie? Po co zmuszać się do czegoś?

    Ślub się odbędzie tak, jak sobie to zaplanowaliśmy – kilkudziesięciu gości, wesele, podziękowanie moim przyszłym teściom i tacie. Czemu mam z tego zrezygnować? Albo cokolwiek zmieniać? Przez jakiś szantaż? Bo ktoś coś powie lub jakoś spojrzy? Autorka pytania jak mniemam jest pełnoletnia, czy jako dorosła osoba nie powinna kierować się własnym rozumem i być ponad tym co ktoś gada lub sobie pomyśli?

    Ślub to początek nowego etapu w życiu – a może to dobry moment na zamknięcie wszystkich toksycznych spraw, odcięcie się od toksycznych ludzi i…nie uleganie szantażom?

    To szantażysta, obojętnie czy jest matką, stryjem czy kolegą nie jest człowiekiem savoir vivre. To szantaż jest sprzeczny z savoir vivre.

    A czy zapraszanie kogoś z kim się nie ma kontaktu albo jest w konflikcie i kto nam źle życzy jest zgodne z savoir vivre-nie sądzę…

  3. Kasia pisze:

    Jak wybrnąć z pytania, które przy okazji zaręczyn i ślubu ciągle się słyszy, a które dotyczy dzieci (ich planowania, liczby, preferowanej płci etc.) kiedy nie można (z powodów biologicznych) ich mieć? Wiem, że normalnie nie pyta się o kwestie zdrowia i się na te tematy w towarzystwie nie rozmawia. Ale nie można też zbyć takiego pytania, bo jak jedna osoba nie uzyska satysfakcjonującej odpowiedzi, to przychodzi druga i trzecia i pyta o to samo.

  4. Myako pisze:

    Niestety, z rodziną czasem po prostu się „nie da” i mimo dobrej woli pozostaje zerwać kontakty. Ja już przestałam na silę próbować coś naprawić, niektórzy są niereformowalni i nie da się z nimi być w normalnych stosunkach. Dla mnie takie szantaże rodziców, dziadków są nie do pomyślenia, zapewne Pani jest z małej miejscowości i problemem jest „co ludzie powiedzą”.

  5. PPaweł pisze:

    Haniebnie, drogi panie, zachowała się przede wszystkim matka. W drugiej zaś kolejności autorka. Szantażowany i zmuszany do zaproszenia oraz przyjęcia niepożądanych gości gospodarz pozwolił sobie przy tym wszystkim już zaledwie na drobny afront w stosunku do osoby psującej mu uroczystość.

  6. Można odpowiedzieć: „Ta kwestia to nasza słodka tajemnica”.

  7. Azelia pisze:

    Nie wiem czemu nie pojawił się mój komentarz. Niewłaściwie zachowuje się matka, szantaż jest całkowicie sprzeczny z sv.

    Nie warto szantażowi ulegać,bo ślub z założenia bierze się raz w życiu. Na miejscu autorki nie zaprosiłabym brata. I kierowałabym się konsekwentnie swoim zdaniem, bo to dzień narzeczonych, matka zapewne swoje wesele miała i być może sama nie byłaby zachwycona narzucaniem przez rodziców/przyszłych teściów ich zdania. Poza tym nowy etap życia to dobra chwila na przecięcie starych toksycznych powiązań.

    Ewentualnie nie przyszłaby matka. Zmusić jej ani się nie da, ani nawet nie można.

    Jak powiedzieć to pytającym gościom? Po polsku najlepiej 🙂
    Co powiedzieć? Prawdę oczywiście 🙂

    Nie mówię z teorii, sama musiałam kiedyś powiedzieć mamie, że do bycia na moim ślubie jej nie zmuszę, bo też stosowała podobną taktykę.

    Oczywiście wolałabym by była, ale dorosłość polega m, in. na zrozumieniu, że nie zawsze da się mieć to, co chce się mieć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s