Publiczność w teatrze i savoir vivre

Po dniach ciężkiej pracy dzisiaj odpoczywałem: długi spacer po lesie i wizyta w Teatrze Dramatycznym w Warszawie na sztuce Szekspira „Miarka za miarkę”.
Dziś parę słów o publiczności.

Byłem przerażony. Oto zanotowane przeze mnie sprzeczne z savoir vivre zjawiska:
– duża liczba „działkowców” (takie mieli przynajmniej stroje jakby wracali działki);
– kobiety w kozakach (jesz cze w tak ciepłą porę);
– duża liczba osób przeżuwających (jedni gumę, inni np. suszone owoce);
-duża liczba osób z butelkami plastikowymi popijających różne płyny;
– „damy” przechodzące przez rzędy tyłem do siedzących;
– kobiety i mężczyźni wręcz lezący w fotelach;
-„damy”, które opierały nogi wysoko, o scenę;
– przed spektaklem głośne rozmowy, w tym przez telefony.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii W teatrze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Publiczność w teatrze i savoir vivre

  1. Aleksandra P. pisze:

    Też mamy podobne spostrzeżenia po wizytach w Filharmonii. Najbardziej przeszkadzają głośne rozmowy przed, a i w trakcie również. Oraz dzwoniące telefony komórkowe, mimo że przed koncertem lektor z głośników, i to w dwóch językach, prosi o ich wyłączenie.

  2. bpawel pisze:

    Proszę się wybrać do Filharmonii Bałtyckiej. Człowiek ubrany w garnitur czuje się tam jak cudak – wszyscy się patrzą jakby zdziwieni. Ubiór jest dowolny: swetry, dżinsy, t-shirty, trampki – kto co lubi. Luz, swoboda, wyzwolenie. Co więksi eleganci przychodzą w marynarce sportowej (krawat oczywiście niemile widziany, przecież uwiera i dusi w szyję). W barze podczas przerwy można kupić batona czy piwo, które pije się z gwinta przed wejściem na salę. Normalka.

  3. Katy pisze:

    Podzielę się doświadczeniem z otwartej niedawno nowej siedziby NOSPR w Katowicach. Przed wejściem do sali koncertowej rozdawane są karteczki z bardzo uprzejmą informacją, że oklaski są wskazane po zakończeniu koncertu oraz prośbą by publiczność powstrzymała się od klaskania między poszczególnymi partiami utworu. Tego nie było nawet w czasach PRL. Można zauważyć, że na tańszych koncertach publiczność ubrana jest niestarannie, czym koncert droższy, tym ludzie wyglądają bardziej wieczorowo, co cieszy. Dość często zdarza się przechodzenie w rzędach tyłem do ludzi, regułą jest, że mężczyzna puszcza kobietę przodem. Spotkałam się też z tym, że wchodzące do rzędu osoby mówią „dobry wieczór” do osób zajmujących miejsca, nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam. Czy jest to poprawne zachowanie? Nie ma problemu telefonów komórkowych ani głośnych rozmów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s