Jeszcze raz: pizza i savoir vivre

Pani Oczarowana napisała: A jak jest z pizzą? Mimo że dzięki amerykanom została przerobiona na jedzenie typu fast- food, tradycja jej jedzenia sięga bardzo dawno. Czy w zwykłej restauracji wypada zamówić nam pizzę? A we włoskiej restauracji (trattorii)? A we Włoszech? Wypada? A jeśli tak- to jak ją jeść? Pizzę podaje się z nożem (przypominającym ten do steków) i widelcem, ale służą one tylko do pokrojenia pizzy w trójkąty. Czy można ją jeść zgodnie z tradycją, rękami?

Pizza to jedzenie prostego, biednego ludu, coś jak nasza kaszanka, placki ziemniaczane czy pierogi.

Faktem jest, że dziś zdominowała cały świat i trudno spotkać Włocha, który by ją jadał rzadko.

Jednak w dalszym ciągu nikt nie poda tej potrawy, tak jak nie poda kaszanki czy hamburgera, na eleganckim przyjęciu. W renomowanej restauracji też jej nie spotkamy.

To nie jest potrawa wyszukana i będąca owocem wyższej kultury kulinarnej.

Jedno ze wskazań etykiety stołu (poza Afryką) mówi: nie bierzemy jedzenia do rąk. Ta zasada ma co prawda parę wyjątków, ale mają one, tak jak np. w wypadku karczochów, swojej uzasadnienie. Tu takiego uzasadnienia nie widać. Można ją bez problemu zjeść przy użyciu noża i widelca.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Stół i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jeszcze raz: pizza i savoir vivre

  1. Katarzyna pisze:

    Chciałabym poprosić o radę w następującej sprawie. Jakiś czas temu doszło do konfliktu między moim mężem a moim bratem. Ponieważ zbliża się I Komunia Św. mojej chrześnicy – córki brata, ustaliłam z mężem, że pójdę na uroczystość sama, podając jakiś poważny powód nieobecności męża, aby nie prowokować niemiłej atmosfery na uroczystości tej rangi (stosując zalecaną przez sv „szlachetną blagę”). Okazało się jednak, że zaproszenie na I Komunię otrzymałam jedynie ja z córką, nie wymieniono na nim mojego męża. Zaproszenie pisane było ręką dziecka, myślę więc, że nie obyło się bez komentarza, dlaczego ciocia jest zaproszona tylko z kuzynką a bez wujka, co tym bardziej mnie zasmuciło. Jak powinnam się zachować w tej sytuacji? Czy stanąć lojalnie za mężem i nie pójść na uroczystość? Jednak to dziecko to moja chrześniaczka, bardzo się lubimy i jesteśmy zżyte, moja nieobecność byłaby dla niej bardzo przykra. Jeśli pójdę, co odpowiadać na pytanie, dlaczego nie ma mojego męża? Czy wypada powiedzieć, że nie został zaproszony, co może wywołać dalsze pytania, czy znowu odwołać się do „szlachetnej blagi” i wziąć na siebie całą odpowiedzialność? Pozdrawiam serdecznie.

  2. Jurek pisze:

    U mnie na wszystkich wyjściach firmowych wszyscy jedzą pizzę nożem i widelcem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s