Zmiany w etykiecie – część I

Komentarze ostatnich dni odsłoniły pewien ważny problem i zwróciły moją uwagę na pewne istotne zagadnienie. Pozwoliłem sobie przytoczyć w całości wypowiedź Pani Lucyny jako ważny przyczynek.

Savoir vivre i wynikająca z niego etykieta nie jest tworem dowolnym, nie jest kształtowana arbitralnie przez takie czy inne autorytety, nie podlega modom ani nie modyfikuje się w wyniku tego, co nazywane jest często „duchem czasu”.

Autorytet, który zmienia savoir vivre przestaje być autorytetem, ponieważ zmienia to, co zmienić się nie da.

Savoir vivre nie jest tworem jakiegoś czasu i nie można tu mówić o jego „starmodności”,

Może być tak, że większość populacji neguje savoir vivre czy go upraszcza, ale to nie zmienia savoir vivre jako takiego. To tylko jest świadectwem poziomu i filozofii danego pokolenia.

Przypomnijmy, że pierwszą zasadą i fundamentem savoir vivre jest zasada szlachetności, zasada najwyższej jakości. Reszta w taki czy innym sposób z niej wynika. Mogą zmieniać się pewne, nie dotykające istoty, sposoby realizacji tej szlachetności. Sama szlachetność jest niezmienna.

Świat się zmienia, ale prostactwo i wulgarność zawsze pozostają prostactwem i wulgarnością.

Na prostactwo i wulgarność, na niższą jakość nie ma miejsca w savoir vivre i w etykiecie.

W etykiecie zachodzą pewne zmiany, ale one zawsze racjonalnie i logicznie są powiązane ze szlachetnością – realizują ją w danych warunkach i przy posiadaniu takich a nie innych narzędzi.

Jakie zmiany mogą zatem zachodzić w etykiecie.

Myślę, że warto je wszystkie wyłowić i omówić.

Teraz przykład.

Kiedyś odwiedzało się ludzi wchodząc do ich domu z ulicy bez zapowiedzenia (telefonów nie było, a pisemne porozumiewanie się w tej kwestii było niepraktyczne).

Jeśli ktoś nie chciał określonych gości lub wszystkich gości służba informowała potencjalnego gościa: „Państwa nie ma w domu” lub „Dziś państwo nikogo nie przyjmują”.

Wielu stosowało zasadę dnia odwiedzin. Nawet na ich wizytówkach było napisane np.: „Przyjmujemy w czwartki w godz. 18,00-22,00”.

Od momentu, gdy powszechnym narzędziem stał się telefon to się zmieniło. Dziś niegrzecznie byłoby do kogoś przyjść bez zaproszenia (bo można przecież wcześniej skomunikować się telefonicznie).

Czy podejście do kwestii ubranych (w pończochy czy rajstopy) kobiecych nóg i kwestii gołych nóg się zmieniło? Co zmieniło się tak naprawdę w kwestii ubrań?

CDN

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Zmiany w etykiecie – część I

  1. damatrefl pisze:

    dzis rowniez obowiazuje zasada – masz rajstopy, jestes damą, bo bycie damą to wybór, a nie moda. pozdrawiam i życze udanych zakupów – rajstopy w cenie chleba, które nosi się raz, bo po upraniu wyciągają się i wiszą jak druga skóra są dobre od święta, a na codzień spodnie ale APELUJĘ, BY nosić do nich dłuższe bluzki/koszule (damskie), gdyż pośladki na plastry sprzedaje się w mięsnym, a wizytówką damy jest jej elokwencja.

  2. Filipińczyk pisze:

    Świetny wpis zapowiadający kapitalny cykl. Dziękuję!

  3. Monika pisze:

    Pozwolę sobie podywagować nt. rajstop/pończoch i konieczności ich noszenia, aby być ubranym zgodnie z savoir-vivre.

    Pyta Pan czy coś się zmieniło – pomyślałam o pogodzie. Może kiedyś było chłodniej i noszenie rajstop/pończoch miało nie tylko dodawać estetyki ale i ogrzewać? Czy faktycznie kiedyś nie zdarzały się upalne lata, kiedy mamy niemal 40st. C przez kilka(naście) dni pod rząd (a tak było we Wrocławiu w ubiegłym roku)? Tego nie wiem, ale jeśli nastąpiły jakieś zmiany klimatyczne, to może mogłoby to być podstawą do zmiany zasady o noszeniu rajstop. Domyślam się, że kiedyś bywało ciepło ale może nie aż tak przez długi okres czasu (wiadomo, dzień można się przemęczyć, ale po kilku nogi mogą się odparzyć i obetrzeć, a to ani estetyczne ani zdrowe).

  4. myako pisze:

    Trochę z innego tematu – wlaśnie się dowiedziałam, że w pendolino stworzono strefę ciszy. Smutne, że powstają takie twory i ludzie nie wiedzą, że w środkach komunikacji naturalnym powinno być nie przeszkadzanie innym i nie powinno wydzielać się do tego specjalnych stref.

  5. Pięknowłosy pisze:

    Co Pan sądzi o stosowaniu apaszki zamiast krawatu, ale zakładanej pod rozpiętą koszulę?
    Jest to dosyć modne rozwiązanie u nie najmłodszych mężczyzn. Jak zapatruje się na to savoir vivre i czy ma to jakieś uzasadnienie w historii, strojach dawnych wieków?
    Przykłady:


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s