Single na weselu

Pani Kasia pisze: A jeżeli moje wesele ma formę przyjęcia bufetowego, to nie muszę zapraszać singli w wymuszonych parach (że przyprowadzą „kogo chcą”), gdyż nie będzie tańców, prawda?

To nie jest tylko kwestia tańców. Zasada jest taka: na wszystkie przyjęcia uroczyste zaprasza się pary (zaprasza się jaka osobę z osobą towarzyszącą).

Dlaczego?

Nikt tego nie uzasadnia.

Jest tu chyba jakieś założenie wynikające z wielowiekowego doświadczenia: przyjęcia, na którym liczba kobiet przeważa znacznie liczbę mężczyzn lub liczba mężczyzn przeważa znacznie liczbę kobiet nie będzie udane.

Poza tym osoby, które przyszły same mogą czuć się samotne i odrzucone – nikt się nimi nie zajmuje i nie interesuje.

Ja bym na miejscu Pani Kasi napisał na zaproszeniu do „singli” – „zależy nam na Tobie – osoba towarzysząca nie jest konieczna” (niech sami decydują).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Single na weselu

  1. Chris pisze:

    Hmmm…, a gdyby zapraszać na przyjęcia singli bez osób towarzyszących, ale tak wybrać zapraszane osoby, żeby można było ich tak pousadzać, żeby ich „niechcący” swatać?

  2. kk pisze:

    Rozumiem, że do takich uroczystości również się zalicza Komunia Św. ? Niebawem odbędzie w bardzo bliskiej rodzinie taka uroczystość. Mogę powiedzieć, że czuję wręcz, że moi rodzice dostaną zaproszenie na tą uroczystość ‚zbiorcze’ czyli razem ze mną( już dawno dorosłą kobietą) i moją niepełnoletnią siostrą. Dodam, że nie mieszkam już dawno z rodzicami a chciałabym przedstawić mojego wieloletniego partnera wszystkim w rodzinie podczas tej uroczystości. Z pewnością mój partner zostanie pominięty(pomimo,że o Nim wiedzą). Jak zachować się w takiej sytuacji? Nie chciałabym iść bez partnera, może podać przez rodziców i siostrę kartkę z życzeniami od nas? Czy wtedy jest wskazane włożenie pieniędzy w kopercie?

  3. Alicja pisze:

    Dzień dobry.
    Mam taki problem, zaprosiłam na wesele wszystkich gości z osobami towarzyszącymi. Jednak wszystkie koleżanki singielki idą z osobami towarzyszącymi, a wszyscy koledzy single zapowiedzieli się sami. W efekcie będzie spora przewaga mężczyzn nad kobietami (będzie około 5-10 mężczyzn bez partnerki). Co mam zrobić, żeby mimo wszystko się dobrze bawili? Może poproszę wodżireja, żeby zamiast dużej ilości tradycyjnych tańców zorganizował jakieś grupowe zabawy?
    Pozdrawiam,
    Alicja

  4. Pani KK: Można jakoś wytłumaczyć swoją nieobecność i wtedy nie dawać prezentu lub przyjść bez partnera (to uroczystość rodzinna).

  5. Arleta pisze:

    Do Pani KK.
    Jeżeli faktyczne zaproszenie będzie wyglądało tak jak Pani opisuje, to zgadzam się z Panem Stanisławem Krajskim, czyli nie przychodzić. Sama Pani pisze, że rodzina doskonale wie, iż Pani (już dorosła kobieta) nie zamieszkuje z rodzicami, tylko z partnerem. Powinni pofatygować się, aby uzyskać nazwisko Pani partnera i zaprosić Państwa na osobnym zaproszeniu, lub w ogóle Pani nie zapraszać a jedynie rodziców i niepełnoletnią siostrę. Dziś są troszkę inne czasy, Pan Krajski tłumaczy, iż jest to uroczystość rodzinna, owszem, ale dziś często ludzie mieszkają ze sobą, mają wspólne dzieci nie mając ślubu, ale czy to ma za każdym razem wykluczać partnera, de facto męża, administracyjne nie-męża?
    Na miejscu Pani KK, zakupiłabym kartkę z życzeniami, podpisała się razem z partnerem, nie wkładała żadnych pieniędzy, i poprosiła rodziców oraz siostrę aby przekazali kartkę w Pani imieniu oraz Pani partnera. Na pytanie dlaczego Pani się nie pojawiła poprosiłabym rodziców aby przekazali, że są Państwo już dla siebie rodziną i żyją jak każde inne małżeństwo, więc na tego typu uroczystości udają się razem. Swoją drogą to też jest tu trochę zaniedbania z Pani strony. Skoro jest Pani już kilka lat ze swoim partnerem i razem Państwo mieszkają, to nic nie stało w ostatnim czasie na przeszkodzie aby to Pani zainicjowała spotkanie, czy na gruncie neutralnym czy u Państwa w domu lub u Pani rodziców, aby oficjalnie przedstawić swojego partnera.
    Doskonale Panią rozumiem, ponieważ miałam bardzo podobną sytuację, która była dla mnie źródłem dość dużego dyskomfortu. Mój wieloletni partner wówczas jeszcze nie-mąż, aczkolwiek mieszkaliśmy razem i razem wychowywaliśmy mojego syna, otrzymał zaproszenie na ślub z dopiskiem osoba towarzysząca. Zrozumiałabym gdybym jechała z nim na ślub nie znając tej rodziny, lecz partner kilka razy mnie razem z synem zabrał do tej rodziny, a mimo to został zaproszony z osobą anonimową. Jego rodzina doskonale wiedziała, że mieszka ze mną i moim synem już od kilku lat. Poczułam dyskomfort i uważam to za nietakt, ale być może to subiektywne uczucie. Natomiast miło mi było gdy z innej części rodziny mojego jeszcze nie-męża otrzymaliśmy zaproszenie jako rodzinę, gdzie wymieniono nas z nazwisk łącznie z moim synem. Ludzie czasem nie myślą, lub umyślnie okazują brak szacunku czy tolerancji wobec stylu życia (ślub albo jego brak, nie-własne dzieci tylko pasierbowie/pasierbice, itd.).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s