Jeszcze raz: jak mają się zwracać dzieci do partnerów swoich rodziców

Pani Kasia napisała: Mój problem dotyczy zwracania się mojego Partnera dzieci do mnie. Czytałam Pana opinie, różne komentarze na temat mówienia dzieci do partnerów/partnerek swoich rodziców w różnej formie, mimo to ciężko ocenić moją sytuację. Sytuacja u mnie wygląda tak, że nie mieszkamy z partnerem jeszcze razem, choć niebawem to nastąpi. Ja mam dzieci w wieku 5 i 6 lat. Moje dzieci mówią do mojego partnera Wujek. Dzieci mojego partnera są w wieku 15 i 18 lat, póki co zwracają się do mnie Pani (chociaż tak prawdę mówiąc jego córka zwraca się do mnie bezosobowo i to mi przeszkadza). Między mną a córką mojego Partnera jest różnica wieku 10 lat, ja mam 28 lat. Szczerze powiem, że ja zostałam w ten sposób wychowana, że uznaję bardzo mocno zasadę wyznaczania zdrowych granic jak i uczę dzieci tego, że poprzez mówienie do mojego partnera Wujek wyrażają szacunek, bo to nie jest ich kolega „Darek” (tak ma na imię). Ja nie wyobrażam sobie, żeby dzieci Partnera miały do mnie mówić po imieniu z tego względu, że nie byłoby zachowanego zdrowego dystansu. Nie chciałabym w przyszłości takiej sytuacji, że np. zwracając uwagę córce Partnera w jakiejś sytuacji usłyszałabym „Ty mi nie będziesz mówić co mam robić”, bo to by zabolało i mnie poruszyło. Osobiście uważam, że można mieć również dobre relacje gdy np. mówiliby do mnie Ciocia. Pytanie moje, czy ta różnica wieku jest na tyle duża, żeby córka partnera zwracała się do mnie w przyszłości „Ciocia”? Czy dorosłe dzieci partnerów same mają prawo decydować, o tym jak mają się zwracać do partnerów/partnerek rodziców? Czy może w przyszłości, gdy ta różnica wieku „zatrze się” pozwolić mówić sobie po imieniu? Dla mnie niezmiennym faktem jest to, że to są dzieci partnera, a nie moi „koledzy”. Czy powinnam z nimi porozmawiać o tym? Oczywiście zależy mi też bardzo na tym, żeby między nami nie popsuły się relacje, gdyż są jak najbardziej poprawne.

O tym jak ktoś ma się do ans zwracać decydujemy my sami.

W opisanej sytuacji najlepsza forma będzie „ciociu”.

Określenie „ciocia” nie ma nic wspólnego z wiekiem. To zwyczajowa forma w Polsce zwracania się przez dzieci do osób bliskich naszym rodzicom.

Gdy miałem 6 lat jeździłem często z ojcem na spływy kajakowe i wędrówki piesze po górach. Po jakimś czasie mówiłem do wszystkich uczestników wypraw „ciociu”, „wujku”. Pamiętam jak chwaliłem się innym dzieciom na podwórku, że mam najwięcej z nich cioć i wujków.

Używanie formy „ciocia”, „wujek” przez dzieci do osób bliskich ich rodzicom powoduje , ze zanikają wszystkie „zgrzyty” tak w porządku psychiki dziecka jak i porządku obyczajowym (savoir vivre).

Moim zdaniem ta forma „ciociu” powinna być już na zawsze tak jak w wypadku prawdziwych cioć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tytułowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Jeszcze raz: jak mają się zwracać dzieci do partnerów swoich rodziców

  1. Patrycja pisze:

    Czy można zwracać się obecnie do potomków arystokracji polskiej, używając tytułów(np. hrabia itp.), czy ze względu na zmiany jakie już dawno nastąpiły, zaniechać tego? Zdarzyła się sytuacja kiedy to jeden z potomków arystokracji polskiej poczuł się urażony, gdyż uświadomiono mu, że obecnie jego córka nie ma prawa do tytułu księżniczki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s