Kto jest niegodny podania ręki?

Takie pytanie zadał Pan podpisujący się jako Cyrulik w Algierze.

To pytanie wymagające bardzo obszernej odpowiedzi.

Ogólnie rzecz biorąc ten, kto sprzeniewierzył się swojemu honorowi, naruszył drastycznie honor drugiego, kto postąpił nieszlachetnie w sposób przekraczający wszelkie granice przyzwoitości.

Bardziej szczegółowe wypadki opisuje Boziewicz w swoim kodeksie honorowym (można go znaleźć tutaj: http://literat.ug.edu.pl/~literat/honor/index.htm)

Najbardziej drastyczne zachowania to według Boziewicza:

osoby karane przez sąd państwowy za przestępstwo pochodzące z chciwości zysku lub inne, mogące danego osobnika poniżyć w opinii ogółu;
denuncjant i zdrajca;
kompromitujący cześć kobiet niedyskrecją;
notorycznie łamiący słowo honoru;
gospodarz łamiący prawa gościnności przez obrażanie gości we własnym mieszkaniu;
ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających;
piszący anonimy;
oszczerca;
ten, kto nie płaci w terminie honorowych długów; (dodajmy: ten kto nie płaci w ogóle długów, choć może to zrobić)
lichwiarz i paskarz;
paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;
rozszerzający paszkwile;
szantażysta.

Najciekawsza jest tutaj kwestia „lichwiarz i paskarz”. Jeśli się zastanowić to tych lichwiarzy i paskarzy jest dziś w Polsce i Europie multum, a wliczając w to ich pracowników mrowie. Cały ustrój finansowy i rynek opiera się na lichwie i paskarstwie.
Z lichwą jak się wydaje sprawa jest prosta. Łatwo ją rozpoznać. To nie tylko to co dotknęło frankowiczów.
Paskarz to według starej definicji „człowiek czerpiący zyski ze sprzedaży po zawyżonych cenach towarów, których brakuje na rynku”

Dziś paskarstwo ( w jego nowej postaci) wygląda nieco inaczej, ale również można je rozpoznać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Honor. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Kto jest niegodny podania ręki?

  1. Chris pisze:

    Mógłby pan rozszerzyć temat paskarstwa? Ja na studiach uczyłem się, że coś takiego jak paskarstwo jest dobre. Jeżeli będziemy sprzedawać żywność w rejonie objętym głodem, to musimy sprzedawać ją po horrendalnych cenach, żeby kupić mogli ją ci, co najbardziej pragną jeść, bo inaczej żywność w sprzedaży się bardzo szybko skończy. Zamieszczam co, wedle moich notatek, o tym pisał św. Tomasz z Akwinu w Summie Teologicznej „kupiec wiezie ziarno do dotkniętego głodem kraju. Wie, że wkrótce za nim dotrą tam inni z dużą ilością zboża do sprzedania. Czy kupiec ten zobligowany jest do powiedzenia głodującym tego, że wkrótce będą mieć duże możliwości kupienia zboża i w ten sposób być zmuszonym do sprzedania zboża, które posiada po niskiej cenie, czy też ma on utrzymać tę informację w tajemnicy i dzięki temu uzyskać znacznie wyższą cenę?
    Dla Cycerona, kupiec ten był zobowiązany upowszechnić tę informację i sprzedać zboże po niższej cenie.
    Św. Tomasz odpowiada jednak inaczej. Ponieważ przybycie kolejnych kupców jest zdarzeniem przyszłym, a co za tym idzie niepewnym, sprawiedliwość nie wymaga by mówił swoim klientom o tym przyszłym wydarzeniu. Może on sprzedać swoje zboże po cenie ustalonej na wolnym rynku w danym państwie, choć cena ta może być bardzo wysoka.

  2. Skąd Pan wziął takie wyjąsnienie. Tomasz nigdy nie zgadzał się na ceny, które byłyby niesprawiedliwe. Cenu sprawiedliwe wyznaczone sa przez stałe elementy ekonomiczne takie jak koszty, praca itd.

  3. Chris pisze:

    Jak pisałem: z wykładu. Podobno taka odpowiedź na pytanie Cycerona jest w Summie Teologicznej, choć akurat tego nie sprawdzałem. Możliwe też, że chodzi o inne dzieło św. Tomasza…

  4. W wolnej chwili przejrzę Tomasza pod tym kątem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s