Jak się dziś zwracać do arystokratów?

Pani Patrycja napisała: Czy można zwracać się obecnie do potomków arystokracji polskiej, używając tytułów(np. hrabia itp.), czy ze względu na zmiany jakie już dawno nastąpiły, zaniechać tego? Zdarzyła się sytuacja kiedy to jeden z potomków arystokracji polskiej poczuł się urażony, gdyż uświadomiono mu, że obecnie jego córka nie ma prawa do tytułu księżniczki.

Na początek dwie uwagi.

Pierwsza: nikt nie zniósł i nikt nie miał prawa znieść tytułów arystokratycznych. Nadal posiadają je potomkowie.

Druga: w Polsce nie nadawano tytułów arystokratycznych. Tytuły np. hrabia czy baron były uzyskiwane poza granicami Polski, często kupowane.
Polski tytuł książę (staropolskie: ksiądz) to tytuł właściciela księstwa. Potomek księcia (pochodzący z rodu po mieczu) może być nazywany księciem. Jako tytuł arystokratyczny był w Polsce nadawany bezpośrednio przed rozbiorami. Jest dziedziczny.

Jak zwracać się dzisiaj do arystokratów? Nie ma od lat bezwzględnego nakazu ich tytułowania. Zasada wydaje się tu być jedna: po prostu zapytać, np. „Czy [powinien do pana zwracać się panie hrabio?” Jeśli danej osobie na tym zależy lub jest jej miło, gdy się ją tak tytułujemy tytułujmy ją. Są podstawy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tytułowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Jak się dziś zwracać do arystokratów?

  1. PPaweł pisze:

    Dodajmy, że człowiek kulturalny powinien oczywiście w odpowiedzi wymówić się od takiego tytułowania, gdyż godności szlacheckie w większości cywilizowanych krajów nie mają już żadnego znaczenia i używanie ich w kontekście innym niż żartobliwy stało się wyłącznie pozerstwem. Jeśli jednak zapytany przy tytułowaniu obstaje, mamy pełne prawo oczekiwać w rewanżu że będzie także i nas tytułował. Zwłaszcza że w odróżnieniu od „hrabiego”, „księcia” czy „barona”, tytuły w rodzaju „inżynier” otrzymuje się za realne zasługi ich posiadacza.

  2. Patrycja pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Jednak nurtuje mnie pewna kwestia… Co z Konstytucją z 1921r, która uznała tytuły arystokratyczne za nieważne?

  3. Pani Patrycji.
    Porządek savoir vivre i prawa to dwa różne porządki.

  4. Azalia pisze:

    Myli się Pan. Tytuły arystokratyczne i szlacheckie zniosła konstytucja marcowa.

  5. Pani Azalii: Przecież pisałem o ty m fakcie, a tylko stwierdziłem ,że nikt nie ma prawa ich znieść, teraz dodam – nawet konstytucja – albo szczególnie konstytucja demokratycznego państwa.

  6. Łukasz Z. pisze:

    Mylą się Państwo. Konstytucja marcowa nie zniosła tytułów rodowych, ani stanowych, a jedynie nie uznawała ich jako źródeł przywilejów. Artykuł 96 zd. 3 i 4 stwierdza, iż „Rzeczpospolita Polska NIE UZNAJE przywilejów rodowych, ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych i innych, z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych. Obywatelowi Rzeczpospolitej NIE WOLNO przyjmować BEZ ZEZWOLENIA Prezydenta Rzeczpospolitej tytułów ani orderów cudzoziemskich”.
    Nie uznawać, to pozostawać na coś obojętnym, a nie zakazywać. Zakaz stosowania jakichkolwiek tytułów szlacheckich to był w austriackiej konstytucji z bodaj 1920 r.

  7. Patrycja pisze:

    Panie Łukaszu Z. nikt nie mówił o zakazie, Jednak jeśli coś jest obojętne, to nie ma znaczenia. Bez sensu używać takich tytułów skoro one i tak dzisiaj nic nie znaczą. To tak jakby byłego prezydenta nazywać wciąż prezydentem. Sama mam korzenie szlacheckie i mówiąc o przodkach, mówię że byli szlachcicami, jednak sama o sobie nie mówię „szlachcianka”, bo czasy niestety się zmieniły.

  8. Pani Patrycji: byłego prezydenta już zawsze nazywa się „prezydentem”.

    Co to znaczy, że czasy się zmieniły?
    Czy nie można już kontynuować tradycji przodków – szlachetności?

  9. Patrycja pisze:

    Panie Stanisławie, mówiąc o zmienionych czasach, miałam na myśli wyraźne zmiany, jakie zaszły w polityce kraju oraz w prawie. Jasne, że tradycje przodków, to bardzo ważna kwestia. Chodzi po prostu o to, że skoro obecny ustrój zakłada, że jesteśmy równi i skoro my urodziliśmy się w czasach, kiedy panuje ten ustrój, to należy go zaakceptować. Przykładowo- Pana Wojciecha Dzieduszyckiego jeszcze nazywano hrabią, bo urodził się przed tymi zmianami politycznymi, jednak Pana ministra Konstantego Radziwiłła dzisiaj nikt już nie nazywa księciem. Nie można również umieścić sobie tytułu szlacheckiego przed imieniem i nazwiskiem w dowodzie. Możemy nosić sygnety, mieszkać w ostałych dworkach czy rezydencjach rodowych, urządzać polowania i zjazdy oraz pamiętać zawsze o zasługach przodków, jednak pewne rzeczy niestety się skończyły wraz z nadejściem zmian w prawie i polityce.

  10. Łukasz Z. pisze:

    Pani Patrycjo, odniosłem się do Pani stwierdzenia, jakoby konstytucja marcowa uznała tytuły za nieważne. Być może użyłem złego słowa (acz w kontekście konstytucji austriackiej z tego okresu właściwego), ale nasza ani nie zakazała tytułów, ani ich nie unieważniła (co Pani sugeruje). Po prostu organy państwa ich nie dostrzegały, tak jak organy państwa nie powinny dostrzegać przynależności etnicznej, a jedynie państwową. Jak nie można uznać za nieważne białoruskości, czy niemieckości obywatela, tak i nie można uznać, że ktoś kto był księciem, czy hrabią już nim nie jest (chyba że w formule odbioru tytułu czy szlachectwa za felonię – wiarołomstwo, ale to miałoby formę nie ogólną, a szczególną w stosunku do konkretnej osoby).

    Jak powiedział proboszcz z „U Pana Boga za piecem” Jacka Bromskiego: „Czasy zawsze są inne”. Pani może nie chcieć tego stosować, a ktoś inny może chcieć. Wbrew temu co się dzisiaj lansuje, pochodzenie ma znaczenie. Nawet (albo przede wszystkim) jeśli szuka się męża czy żony, to oczywiście ocenia się ludzi po tym kim są, ale również z jakiego domu pochodzą, gdyż czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

  11. Azalia pisze:

    Dlaczego nikt nie ma prawa znieść tytułów szlacheckich? Zwłaszcza demokratyczna konstytucja?

  12. To nie jest tak, że społeczeństwo moze wszytsko, bo „jest demokracja”. To lezy poza jego komepetencjami. Społeczeństwo nie moze np. spowodowac w żaden sposób by kapłan przestał być kapłanem biskup przeastał być biskupem (anulować święceń nie może nawet Kościół). Swięcenia są nieutraczalne, szlachectwo podobnie.

  13. Patrycja pisze:

    Panie Łukaszu Z., koniec końców muszę Panu przyznać rację po przeczytaniu ostatniego Pana komentarza. Jasnym jest, że „nie jesteśmy równi i równymi być nie możemy”, jednak warto spojrzeć na obecny ustrój i nie „obnosić” się zanadto ze szlachectwem, pamiętajmy że tym możemy urazić ludzi niżej urodzonych, w pewnych kręgach to może również zostać uznane za „pozerstwo”- jak stwierdził pan Paweł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s