Pierwszy filmik z obchodzonej przez nas 35 rocznicy ślubu – na razie bez komentarza

Proszę wejść TUTAJ

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rocznica ślubu Krajskiego. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Pierwszy filmik z obchodzonej przez nas 35 rocznicy ślubu – na razie bez komentarza

  1. Renata pisze:

    niestety link nie działa.

  2. Kamil Z. pisze:

    Szanowny Panie!
    W trudnej sytuacji stawia Pan swoich zwolenników, osoby takie, jak ja, dla których Pański blog jest rzeczywistym przewodnikiem we współczesnym świecie, w którym kultury jest jak na lekarstwo. Ale cóż, amicus Plato, sed magis amica veritas… Czy nie uważa Pan, że poza Panem i może orkiestrą oraz księdzem, osoby na filmie są ubrane głęboko niestosownie do okazji. Dotyczy to zwłaszcza Pana Żony oraz Pana Syna. Biorąc pod uwagę wydarzenie oraz Ich pierwszoplanową w nim rolę, oczekiwałbym zdecydowanie bardziej stosownej garderoby. Tymczasem wyglądają jakby wyszli na niezobowiązujący spacer do parku…
    Czy nie uważa Pan, że część odpowiedzialności spoczywa również na Panu a prezentując taki film uwłacza Pan godności Pańskich wiernych czytelników?
    Z poważaniem
    Kamil Z.

  3. PPaweł pisze:

    Filmowanie przy pionowym układzie kadru, a także publikowanie tak skadrowanych filmów jest boleśnie niezgodne z zasadami Savoir Vivre. Wstyd.

  4. Panu PPawłowi.

    NIech Pan to wyjąśni. Dlaczego moja kuzunka zachowała się neizgodnie z savoir vivre filmując rocznicę.

    Ja ten filmik zamieściłem, bo w tej chwili jest jedynym, którym dysponuję, a cenię jego walory informacyjne.

  5. Panu Kamilowi Z.

    Niczego nie napisałem jeszcze o rocznicy. Nie napisałem zatem, że całe wydarzenie było dla wszystkich okryte tajemnicą. Wszystko, również dla mojej żony było zaskoczeniem. a wydarzenie miało miejsce w poniedziałek, gdy wszyscy byli na wakacjach pod Nałęczowem.

  6. Pani Renacie: chyba jedbnak działa. Coś jest nie tak z Pani komputerem (brak jakiegoś programu?).

  7. PPaweł pisze:

    Nie mówiłem o filmowaniu jako takim, lecz o filmowaniu z pionowym układem kadru. Jest to przecież uznawane za błąd takiego samego rodzaju jak na przykład „ekskluzywny wywiad” z jakąś podgwiazdką (zamiast, oczywiście, „wywiadu na wyłączność”), czy nazywanie McDonalda „restauracją”.
    Samo filmowanie rodzinnej uroczystości jest oczywiście najzupełniej normalne, a savoir-vivre’owo zazwyczaj neutralne.

  8. EdytaW. pisze:

    Niestety, przykro to powiedzieć, ale początek uroczystości ma chyba niewiele wspólnego z etykietą. Może goście później się przebiorą? W każdym razie idą w nieładzie, chaotycznie, brak jakiejkolwiek precedencji czy zwrócenia uwagi na ważność gości, a do tego źle ubrani. Por. „Pan Tadeusz”: Właśnie z lasu wracało towarzystwo całe,
    Wesołe, lecz w porządku. Naprzód dzieci małe
    Z dozorcą, potem Sędzia szedł z Podkomorzyną,
    Obok pan Podkomorzy otoczon rodziną;
    Panny tuż za starszymi, a młodzież na boku;
    Panny szły przed młodzieżą o jakie pół kroku
    (Tak każe przyzwoitość). Nikt tam nie rozprawiał
    O porządku, nikt mężczyzn i dam nie ustawiał:
    A każdy mimowolnie porządku pilnował;
    Bo Sędzia w domu dawne obyczaje chował,
    I nigdy nie dozwalał, by chybiano względu
    Dla wieku, urodzenia, rozumu, urzędu.
    Tym ładem, mawiał, domy i narody słyną,
    Z jego upadkiem domy i narody giną.
    Więc do porządku wykli domowi i słudzy;
    I przyjezdny gość, krewny albo człowiek cudzy,
    Gdy Sędziego nawiedził, skoro pobył mało,
    Przyjmował zwyczaj, którym wszystko oddychało.

    Mimo to szczerze Państwu gratuluję i życzę wielu szczęśliwych lat i wspólnego świętowania następnych godów. Czekamy na dalsze filmy!

  9. Stokrotka pisze:

    Szanowny Panie,
    niestety muszę zgodzić się z komentarzem pana Kamila Z. Nie chcę Pana krytykować, ale zwrócić uwagę na coś, o czym większość ludzi przygotowujących niespodzianki nie meśli. Zwykle skupiają się na zachowaniu absolutnej tajemnicy, co nie zawze jest dobrym pomysłem. Myślę, że dobra, w savoir viverowym tonie niespodzianka powinna być odpowiednio przygotowana. Tak, żeby nie postawić nikogo w kłopotliwej sytuacji (jaką na pewno jest niedopasowanie stroju do sytuacji, o czym wielokrotnie wspomina Pan na tym blogu). Nie wyobrażam sobie sytuacji, w ktorej mężczyzna zaprasza mnie na spacer do parku a następnie w ramach „niespodzianki” zabiera mnie do opery czy w drugą stronę- na leśny biwak. Zakładając, że na spacer wybrałabym letnią sukienkę, w pierwszym miejscu czułabym sie niestosownie, w drugim byłoby mi niewygodnie. Chociaż uwielbiam operę i kocham las, żadna z tych niespodzianek nie byłaby udana, bo zamiast na miłym spędzaniu czasu myślałabym o nieodpowiednim stroju. Podobnie w Pana sytuacji, myślę, że bez psucia niespodzianki, można było uchylić rąbka tajemnicy (np. „Synu, chciałbym, żebyśmy wszyscy dobrze uczcili mamy i moją rocznicę, dlatego proszę o bardziej elegancki ubiòr”, „kochanie, proponuję dzisiaj ‚odświętne’ stroje”, można żonie też zostawić liścik przy łòżku albo wtajemniczyć kogoś bliskiego, kto doradzi stròj). Gwarantuję, że taka tajemniczość pozwala jeszcze bardziej cieszyć się niespodziank. Niespodzianką, do ktòrej można się przygotować.

  10. Odpowiadam na komentarze krytykujące stroje gości.

    Zapomnieli pańastwo o kilku zasadach savoir vivre.

    Po pierwsze, stroje formalne obowiązuja na formalnych uroczystościach. O tym czy uroczystość jest formalna czy nie decydują ci, którzy ją organizują, chyba, że ta uroczystość jest formalna z istoty np. pogrzeb. O tym jaką uroczystoscią są dane obchody rocznicy decyduje organizator.

    Po drugie, jesli organizuje się prywatne przyjęcie o tym w jakich strojach na nie przyjść decydują gospodarze. Jeśli gospodarze piszą na zaproszeniach „strój swobodny, dowolny” taki strój ma być.

    W każdym podręczniku państwo przeczytacie, że nie można byc nadubranym i niedoubranym. Dlatego jeśli jesteśmy zaproszeni na przyjęcie musimy się upewnić jakie stroje tam będą obowiazywać (jeśli nie ma tego w zaproszeniu dzwonimy do organizatora).

    Chciałem by na tej uroczystości byli ci mieszkańcy Nałęczowa i okolic, ktorych poznałem i polubiłem. Wśród nich byli ludzie cieżkiej pracy na roli, którzy od tej pracy oderwali się na chwilę dla nas. Wiedziałem, że stawianie im wymogu typu „garnitur obowiazkowy” postawiłoby ich w trudnej sytuacji. Być może by nie przyszli.

    I jeszcze jedno – było to typowe przyjęcie ogrodowe. Proszę spojrzeć do podręczników jakie są wymogi na takie przyjęcie. Nie ma żadnych – wszystko zależy od środowiska, okoliczności, a przde wszystkim woli gospodarzy.

    GDYBYM CHCIAŁ TO ZROBIŁBYM NA ROCZNICĘ PRZYJĘCIE PIŻAMOWE I BYŁOBY TO ZGODNE Z SAVOIR VIVRE.

  11. Telima pisze:

    W takim razie dlaczego Pana strój też nie jest swobodny? Czemu się Pan tak wyróżnia? Nie rozumiem.

  12. sylwia pisze:

    Czyli uznajemy, że sandały bez rajstop, bądź sandały i widoczne przy palcach rajstopy są strojem swobodnym i można tak „wyjść do ludzi”? W dni swobodne, sportowe sandały pasują do eleganckiej góry? Można zamówić orkiestrę, w której panie mają krótkie spódnice, a niektórzy panowie potrzebę przyjścia w jeansach i trampko-adidasach? I uznać, że luz orkiestry był zamierzony?
    Idąc dalej, organizując 60-te urodziny mamy, mogę zaprosić 30 gości i w zaproszeniu umieścić informację, że obowiązuje strój piżamowy, albo jeszcze lepiej strój w stylu”panny lekkich obyczajów i alfonsi”?

  13. Pani Sylwii: granicą jest dobry smak. Wazę sa: sposób myślenia i odczucia gości.

    Zasada podstawowa jest jednak taka: decyduje gospdoarz: komu się nie podoba ten może nei przyjsć.

    Uwaga na marginesie Nie miałem wpływu na stojer orkiestry. Na oczy jej nie widziałem. rozmawiałem ttyllko z kapelmiestrzem, ale z orkiestry i jej strjów byłem zdaowolony.

    Pasowali do całości.

  14. EdytaW. pisze:

    Właśnie, o ten dobry smak chodzi… Ale widać tego nie da się wyczytać z książek. Wielkie, wielkie rozczarowanie…

  15. Lucyna pisze:

    Stanę w obronie Pana doktora. Z jednej strony mamy poczucie, że mogło być lepiej, wiemy, jak jak powinno to wyglądać, żeby było idealnie, a z drugiej musimy wziąć pod uwagę pewne czynniki, które bardzo utrudniają zorganizowanie idealnego przyjęcia. Najważniejszym czynnikiem są ludzie. Nie da się każdego z osobna nakłonić prośbą czy groźbą, żeby przyszedł ubrany tak, jak byśmy chcieli. Nawet, gdyby nie było krótkich spódniczek czy rajstop do sandałów, byłbyby może krzykliwe wzory czy jakiś inny zgrzyt. Nie mamy dziś tzw. środowiska, w którym ludzie wiedzą „jak wypada” i „jak należy”. Piękne jak z bajki zdjęcia przyjęć ziemniańskich na skraju lasu, gdzie panowie wyglądali jak z żurnala, a panie jak rusałki w zwiewnych białych sukniach odeszły na zawsze. Dziś wyznacznikiem nie jest środowisko, ale ulica czy sklepy sieciowe. Zresztą, proszę wybrać się na jakiś zlot potomków ziemiaństwa, ubiory nie będą się bardzo rożniły od tych na filmie, a na filmie widzimy podobno ludzi prostszych niż spadkobiercy tradycji szlacheckich. No i na koniec, ilu z nas, choćbyśmy byli z rodzin z historią, przypilnowałoby wszystkich swoich krewnych, żeby ubrali się bez zarzutu? Na marginesie, Autorowi tego bloga należy się wdzięczność za próby stworzenia takiego środowiska, choćby w rozproszeniu.
    Ps. Pomimo powyższej obrony, zaatakuję jednak stroje orkiestry. Zawsze można z wyprzedzeniem poprosić o określony strój (chyba że orkiestra gra z życzliwości, a nie za pieniądze, wtedy nasza pozycja negocjacyjna jest słabsza).

  16. Szczepan B. pisze:

    O gustach się podobno nie dyskutuje, cóż, pogratulować…

  17. Pani Lucynie: dziękuje.

    Uwaga co do orkiestry: krótko – na stroje orkiestry nie miałem xzadnego wpływu. Poza tym byłem przekonany, że pojawia się tak ubrani jak na każdym galowym występie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s