Spotkanie ze starszą panią – czy należy przejechać te 80 km?

Pan Patryk napisał: Znajoma moich rodziców, ponad 70-letnia kobieta mieszkająca za granicą, w najbliższym czasie odwiedzi ich. Przyjedzie do Polski na kilka dosłownie dni załatwić różne sprawy. Ja z żoną i dzieckiem mieszkamy blisko 80 km od moich rodziców.
Owa znajoma wyraziła chęć poznania mojej 1-rocznej córki i prośbę, żebyśmy w czasie jej wizyty u moich rodziców przyjechali też na spotkanie. Moja żona twierdzi, że należy ową starszą panią zaprosić do nas zamiast spotkać się w mieście, gdzie będzie ona przebywać podczas wizyty w Polsce.
Czy nie jest aby niestosowne złożenie takiego zaproszenia wiedząc, że znajoma ta przyjeżdża na kilka dni, wszystko załatwia w biegu, ma ponad 70-lat, a wizyta u nas wiąże się dla niej z podróżą pociągami, łącznie trwającą 4 godziny. A z uwagi na „napięty” grafik nie będzie i tak mogła u nas dłużej zabawić niż 1 do 2 godzin?

Ja bym opowiedział się jednak po stronie żony. Ściąganie całej rodziny z odległości 80 km by zobaczyć niemowlę jest trochę wygórowana „prośba”. Jeśli tak jej zależy warto ją zaprosić do siebie i ugościć po „staropolsku”. Nie ma w tym nic niestosowne, a zaproszenie takie jest adekwatne do prośby starszej pani. Dla niej te 80 km to nic.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Spotkanie ze starszą panią – czy należy przejechać te 80 km?

  1. Zofia pisze:

    Zbierzmy fakty:

    przyjeżdża z zza granicy znajoma rodziców, osoba 70-lenia. Znajoma ta przyjeżdża na kilka dni, wszystko załatwia w biegu, ma ponad 70-lat, a wizyta u nas wiąże się dla niej z podróżą pociągami, łącznie trwającą 4 godziny. A z uwagi na „napięty” grafik nie będzie i tak mogła u nas dłużej zabawić niż 1 do 2 godzin.

    Odpowiedź:
    Jeśli tak jej zależy warto ją zaprosić do siebie i ugościć po „staropolsku”. Nie ma w tym nic niestosowne, a zaproszenie takie jest adekwatne do prośby starszej pani. Dla niej te 80 km to nic.

    Nie rozumiem tego toku rozumowania. „Staropolskie” ugoszczenie nie wchodzi w grę gdy gość zabawi 1-2 godziny. W tym czasie po staropolsku można podać kawę i ciasteczka.

    Pani zależy by poznać najmłodszego członka rodziny (bo może już nie będzie drugiej okazji) i sama poprosila o przyjazd do rodziców, do miasta w którym będzie przebywała. Uważam, ze to w porządku. Dziadkowie będą mieli okazję zobaczyć dzieci i wnuczkę, wszyscy spotkają się w tym samym czasie. Rozsądne i logiczne.

  2. Pani Zofii: logiczne i rązsądne tyl,ko, ze ksoztem tej rodziny, która ma przejechac te 80 km (nie wiemy czym i nie znamy jej stanu finasów).

  3. czytelnik pisze:

    Rodzina ma małe dziecko i nie ma siły się wozić 80 kilometrów. Być może goni w piętkę. Starość TEJ 70 latki, tej znajomej nie uprawnia do wszystkiego, do żądań wygórowanych. PAN DOKTOR STANISŁAW KRAJSKI MA BEZWZGLĘDNĄ RACJĘ.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s