Dom savoir vivre

Miałem wykład zamknięty w prywatnym domu. Było to bardzo ciekawe doświadczenie między innymi dlatego, że dom był wyjątkowy.

Było małżeństwo kochające się. Lekarze w pewnym momencie ogłosili jej wyrok: pożyje pani 3-6 lat.

Mąż zapytał ją wtedy: jakie jest twoje marzenie, które chciałabyś jeszcze spełnić?

Ona powiedziała: dom z pięknym ogrodem, w którym moglibyśmy przyjmować dziesiątki gości, robić dyskusje, wykłady, koncerty”.

On powiedział: „Zbuduję ci błyskawiczne ten dom i zrobię ogród. Daj mi tylko szczegółowy projekt”.

W krótkim czasie projekt był gotowy. Mąż zabrał się do roboty i zdążył: jeszcze kilka lat zona w tym domu żyła i toczyło się w nim bogate życie towarzyskie.

Na parterze domu jest ciągnący się przez całą jego długość olbrzymi salon. W jednym jego końcu, za zakrętem, jest kuchnia, w drugim duża biblioteka. Pomiędzy salonem i kuchnią, trochę z boku, jest oszklona z trzech stron palarnia na cztery osoby z widokiem z jednej strony na ogród, z drugiej na salon.

Praktycznie cała ściana salonu jest oszklona (wiele okien), ale w centralnym punkcie są to olbrzymie rozsuwane drzwi od podłogi do sufitu. Salon jest dokładnie na poziomie gruntu. Przechodzi się z niego na duży, pokryty gładkimi kamieniami taras. Taras przechodzi w trawnik. Latem goście siedzą (i jedzą) na tarasie i trawniku.
Trawnik stanowi polankę. Jest bowiem otoczony szczelną ścianą zieleni.
Przez zieleń przechodzi wąska ścieżka do ogrodu nr 2, który otoczony jest skałami. Jest w nim niewielki rzymski basen kąpielowy, do którego wchodzi się po szerokich schodach. Przed basenem stoją leżaki. PO skałach wiją się ozdobne rośliny.

Wąską ścieżka przechodzi się do ogrodu nr 3. Wchodzi się do niego przez drzwi. Jest otoczony wysokim ceglanym murem. Jest w stylu angielskim. To miejsce do modlitwy, medytacji czytania książek lub rozmowy w gronie kilku osób.
Przez zieleń przechodzi się do ogrodu nr 4, który składa się z trzech części: grillowej, lasku brzozowego i warzywnika.

Do domu można wrócić bokami posesji. Na jednym z nich jest sad, a na drugim ogród kwiatowy.

Posesja podzielona jest zatem w istocie na 6 ogrodów, aksli ogród nr 4 traktować jako trzy, to na 8 ogrodów.

Po zakończeniu oficjalnego przyjęcia goście mogą zatem rozbijać się na wiele grup i przechodzić od grupy do grupy.

Mój wykład był przed obiadem przy długim ciągnącym się przez cały salon stole. Siedziało przy nim ponad 29 osób. Po wykładzie nastąpił obiad. Dania i dodatki roznoszone był na półmiskach (zupa w wazach).

Po obiedzie była herbata, kawa i ciasta.

Przy nich toczyliśmy już zwykłe towarzyskie rozmowy.

Kilka osób spacerowało po ogrodach (było chłodno).

W pewnym momencie poczułem ukłucie zazdrości.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Dom savoir vivre

  1. Chris pisze:

    I wcale się nie dziwię. Też zazdroszczę.

  2. E. pisze:

    I kredyt na milion lat?

    Bo gdyby było ich stać za własne, to mieliby taki jeszcze przed chorobą żony, i prowadziliby już wcześniej dokładnie taki tryb życia, jak to klasa średnia🙂

  3. Gianna pisze:

    Dom jak ze snów! Mógłby Pan napisać, kim z zawodu był mąż, który miał środki na to, by tak szybko zbudować to cudo?

  4. Jan pisze:

    A czego Pan zazdrosci? Paru cegiel i drzewek? 12 godzin pozaru i tego nie ma, co Pan widzial. Pan pisze, ze klasa srednia to 500 000 zlotych na koncie. Prosze Pana, jedna powazniejsza choroba w rodzinie i nie ma Pan tych pieniedzy. I co? Juz nie jest Pan klasa srednia? Klasa jest w glowie, moze Pan byc hrabia bez grosza i miec wiecej wiedzy taktu i kultury od magnata medialnego z Wall Street. Przy Politechnice Warszawskiej sa mieszkania, kiedys tam pomagalem, mieszkali tam wspaniali ludzie, biedni ale w swej ogladzie i kulturze autorytety. Posesje, latyfundia, ogrody, to tylko materia, jak kogos to buduje czy dowartosciowuje, to powinien zweryfikowac swoje wewnetrzne Ja. Z wyrazami szacunku.

  5. Krzysztof pisze:

    Brzmi rzeczywiście wspaniale.

  6. bpawel pisze:

    Panie Doktorze,

    mam pytanie związane z obchodami „święta” Halloween. Firma, w której pracuję, oprócz różnych dekoracji i „potraw” związanych z tym „świętem”, zaproponowała pracownikom przyjście do pracy w strojach upiorów, wampirów, zombie itp.

    Nigdy nie obchodzę tego „święta” i uważam, że jego przeniesienie do warunków polskich jest jakimś błędem i/lub wymysłem marketingowców.

    Jeśli przyjdę ubrany zwyczajnie, ktoś może się obrazić i pomyśleć, że nie potrafię się bawić i zdystansować. Jeśli przebiorę się za wampira, postąpię niezgodnie ze swoimi przekonaniami. Nie chcę też „iść na L-4” i uciec od problemu.

    Czy obowiązują tutaj jakieś zasady savoir-vivre?

    Abstrahując od mojego problemu, co Pan myśli o obchodzeniu tego „święta” w Polsce?

    Serdecznie pozdrawiam,
    Paweł

  7. Jan pisze:

    Dzień dobry,
    chciałem się zapytać co sądzi Pan o noszeniu przez wdowę dwóch obrączek, swojej i po zmarłym mężu. Spotkałem się z takim przypadkiem i zastanawiam się czy jest to właściwe. Dodam, że osoba którą znam nosi obie te obrączki na serdecznym palcu lewej ręki.

    Chciałem również spytać, czy pytania do Pana kierować w najnowszych wpisach, czy szukać tematu zgodnego z tematyką?

    Pozdrawiam, Jan

  8. mors61 pisze:

    Panie Doktorze, konkluzja Pana wpisu (…poczułem ukłucie zazdrości) wprawiła mnie w konsternację. Czy słusznie ? Pana gospodarze mają posiadłość, jakich pewnie w naszym kraju jest wiele.A Pan prowadzi bloga o s-v jedynego w swoim rodzaju ! Pozdrawiam.

  9. czytelnik pisze:

    Proszę Pana. Już minęło dużo czasu odkąd Pan wprowadził ostatni post blogowy. Co się dzieje?

  10. Panu Janowi: już odpowiadam.

  11. Tomek K pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    Mam pewien problem, który nurtuje mnie od lat.
    Wyobraźmy sobie, że do drzwi podchodzą na raz 25 letnia kobieta i 60 letni mężczyzna. Czy mężczyzna z racji wieku może pierwszy przejść przez drzwi? Czy jest tutaj jakaś reguła, którą np Anglicy czasem stosują „Beauty AFTER Age”?

    Będę zobowiązany za rozstrzygnięcie🙂

    Z poważaniem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s