Siarka w winie i przelewanie wina do karafek

Pani podpisująca się jako Początkująca Dama napisała: Ponieważ temat karafek mnie ostatnio zainteresował, chciałam go Panu przypomnieć… a może już go gdzież Pan rozwinął a ja nie mogę znaleźć?
Dowiedziałam się ostatnio, że przelewanie wina do karafki ma duże znaczenie (oprócz tego czysto estetycznego) – komercyjnie produkowane wina maja dużą zawartość związków siarki (konserwantów), które przyczyniają się do bólu głowy (jeśli w winie jest ich dużo, głowa rozboli nas już po jednym małym kieliszku!). Są to związki lotne wiec przelewając wino do karafki pozbywamy się przynajmniej jakiej ich części i takie wino powinno mniej szkodzić. Takich informacji udzielił mi pan zajmu jacy się produkcją wina (na niewielką skalę).

Możemy wśród win powstających z winogron jednego szczepu wyróżnić wina „przemysłowe” (akie kupujemy w supermarketach i często w sklepach spożywczych) i wina „prawdziwe”.
Te pierwsze zapewne mają siarki olbrzymie ilości. Powstają one przez zlewanie do kadzi win wyprodukowanych w wielu winnicach lub są produkowane przez wielkiego producenta który skupuje winogrona z wielu winnic.

Wino „prawdziwe” pochodzi z jednej winnicy i na etykiecie powinien być podany jej adres.

Takie wino te ma, ale minimalna zawartość siarki. Zawsze od początku świata dodawano siarki do wina. Bez niej wino by się nie ustabilizowało.
Są też wina typu kupaż , tzw. wina markowe (większość win francuskich: por. choćby:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bordeaux_(region_winiarski)#Wina_markowe_i_z_poszczeg.C3.B3lnych_posiad.C5.82o.C5.9Bci_.28ch.C3.A2teau.29

które z natury są mieszanką win wyprodukowanych z różnych szczepów winogron.

Takim winem jest też np. chianti (Powstaje z winogron szczepów: sangiovese (min. 75%), canaiolo nero, trebbiano toscano i malvasia del chianti).

Przelewa,y wino do karafki z trzech powodów: by nie było w butelce (butelek nie stawiamy na stole), by pozbyć się osadu, by wino napowietrzyć (pewne gatunki win dojrzewają ostatecznie dopiero po otwarciu butelki i dekantacji czyli napowietrzaniu – oko. 1 godziny powinno stać w karafce; samo otwarcie butelki nie wystarczy, choć często na butelce jest tylko napis” otworzyć na 1 godz. przed spożyciem).

Patrz choćby:
http://jakpicwino.pl/co-to-jest-dekantacja/

https://blog.winezja.pl/dekantacja/#blogContent

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wina. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Siarka w winie i przelewanie wina do karafek

  1. poczatkujaca dama pisze:

    Dziekuje bardzo za tak szybka odpowiedz na moj komentarz! Chcialabym jeszcze zapytac czy do wina czerwnego, bialego i rozowego uzywa sie roznych rodzajow karafek.

  2. czytelnik pisze:

    Przez tak długą absencję może stracić Pan czytelników. Zostaną tylko ci najwierniejsi z wiernych (jak ja)

  3. poczatkujaca dama pisze:

    Przepraszam za post pod postem ale w miedzyczasie nasunelo mi sie jeszcze jedno, calkiem inne pytanie. Jak powinnismy traktowac osoby, nazwijmy je, niepelnosprawne umyslowo? Juz wyjasniam. Pracuje w biurze uslugowym, wejscie jest bezposrednio z ulicy. W okolicy mieszka starsza pani nie do konca sprawna umyslowo. Czesto przychodzi do biura, siada na miejscu dla interesantow i przekonana o naszej intymniej przyjazni (podejrzewam, ze myli mnie z jakas przyjaciolka z okresu mlodosci) zwierza sie z problemow, prosi o przyslugi (niemozliwe do spelnienia), albo po prostu opowiada niestworzone historie ktore jej sie przydarzyly (opowiesci sa bez ladu i skladu). Uniemozliwia mi prace czesto przez godzine lub dluzej. Zwykle zaciskam zeby, jestem grzeczna ale staram sie nie wdawac w dyskusje, czekajac az sama zdecyduje, ze skonczyla i pojdzie – mysle, ze z perspektywy savour vivre postepuje poprawnie (skutek jest taki, ze starsza pani przychodzi czesciej, prawdopodobnie jest przeze mnie traktowana duzo przychylniej niz przez innych, wiem, ze odwiedza w ten sposob wszystkie okoliczne sklepy i urzedy). Tu pojawia sie jednak problem – ja jestem w pracy i nie moge dwa, trzy razy w tygodniu oddawac sie „prywatnym” dyskusjom przez ponad godzine. Koledzy z pracy, a przede wszystkim przelozony, uwazaja, ze powinnam ta pania po prostu wypraszac, ale wydaje mi sie to bardzo niegrzeczne. Co zrobic w takiej sytuacji?

  4. Tak, ale jest to już ginąca sztuka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s