Ślub – zaproszenie francuski czy polskie

Pani Maria M. napisała: Mój problem wygląda następująco:
mój przyszły mąż pochodzi ze starej francuskiej rodziny, w której zasad savoir vivre przestrzega się bardzo rygorystycznie. Jesteśmy na etapie planowania zaproszeń i moja teściowa nalega, aby zaproszenia zostały napisane według starego francuskiego (arystokratycznego) wzoru. Takie zaproszenie wytłoczone jest na kartce rozmiaru A4, zgięte, na jednej stronie znajduje się zaproszenie od jednej rodziny (po francusku), na drugiej stronie znajduje się identyczne zaproszenie od drugiej rodziny (w naszym wypadku, po polsku).
Ponieważ moja rodzina nie szczyci się takimi długoletnimi tradycjami, wspólnie z rodzicami postanowiliśmy przystać na prośbę moich przyszłych teściów.
Jednak okazuje się, ze zaproszenie wymaga z naszej strony napisania takiego tekstu:

Państwo Stanisław i Maria Piotrowscy oraz Państwo Ryszard i Olga Piotrowscy mają zaszczyt zaprosić W.P. na ślub swojej córki i wnuczki, Marii Piotrowskiej z Waldemarem du Mantenon…. (imiona i nazwiska zostały zmienione).

Wspólnie z rodzicami obawiamy się jednak, że zaproszenie może zostać złe przyjęte przez moich drugich dziadków, ponieważ ewidentnie faworyzujemy w zaproszeniu rodziców mojego ojca, a nie uwzględniamy rodziców mojej mamy. Co we Francji przystoi, w Polsce się ewidentnie nie sprawdza.

Jakie jest Pana zdanie na ten temat. Czy uważa Pan, że wypada napisać zaproszenie w taki właśnie sposób? Czy powinniśmy uwzględnić również drugich dziadków, czy może w ogóle nie powinniśmy uwzględniać dziadków?
Muszę jednak zaznaczyć, ze mama mojego przyszłego męża nalega, aby znalazły się imiona dziadków, ponieważ mimo że francuska rodzina nie zrozumie tekstu po polsku, zaproszenie powinno „wyglądać prawidłowo”, abyśmy wspólnie z mężem w przyszłości nie zostali wykluczeni z pewnych kręgów, ponieważ nie przestrzegamy rodzinnych zasad etykiety.

Osobiście nie zależy mi wyglądzie zaproszeń i jeśli jest to coś, na czym zależy moim przyszłym teściom, chciałabym sprawić im przyjemność i zrobić to wedle ich preferencji. Tym bardziej że rodzice męża zawiadamiają ponad 300 członków rodziny, a moi rodzice jedynie 50. Jednak nie wiem jak rozwiązać ten problem wedle obowiązujących zasad savoir vivre w Polsce.

Mam również dodatkowe pytanie, czy wypada napisać Państwo Stanisław i Maria Piotrowscy…. czy jednak kobieta powinna być wymieniona pierwsza, czyli Państwo Maria i Stanisław Piotrowscy?

Szkoda, że Pani Maria M. Nie napisała, gdzie będzie ślub.

Zasada jest bowiem taka: obowiązują zasady kraju (lub środowiska) w którym ma miejsce wydarzenie. Jeśli zatem ślub jest we Francji wszystko w porządku przy jednym „ale”.

Jeśli ona pochodzi z innego kraju a on z innego kwestie zaproszeń należałoby tak rozwiązać, by było to w zgodzie z etykietą i obyczajem obu krajów.

Tak więc prawidłowo byłoby wysłanie do Polaków innych zaproszeń spełniających polskie „normy” (to zresztą są normy ogólnoeuropejskie; na skub zapraszają rodzice i młodzi; dziadków się nie wymienia w zaproszeniu).

Ten problem można też rozwiązać w ten sposób, że do Polaków wysłać to francuskie zaproszenie oraz polskie.

Można oczywiście wysłać tylko to francuskie jako gest wobec Francuzów, ale wtedy należałoby dołączyć odręcznie pisanym (piórem) list wyjaśniający.

Odgórna zasada, która tu obowiązuje jest następująca: nikt po otrzymaniu zaproszenia nie może poczuć się dotknięty i ją należy wypełnić.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ślub – zaproszenie francuski czy polskie

  1. Oczarowana pisze:

    A może by tak stworzyć dwa rodzaje, bardzo podobnych zaproszeń? Jedyna różnica będzie taka, że w tych przeznaczonych dla polskich gości znajdą się jeszcze imiona drugich dziadków!

  2. Joanna B pisze:

    Brawo panie Pawle – to Pan powinnien udzielac tu rad.
    Trzymac sie skostnialych zasad, to jest po prostu wstyd.

  3. ag pisze:

    Ja bralam slub we Francji i na zaproszeniu byli wypisani wszyscy zyjacy dziadkowie i babcie. Polska strona dostala zaproszenie taki,e jakie obowiazuje w Polsce. Poza tym we Francji, wedlug tradycji tesciowa z synowa sobie „paniuja”, co nie oznacza, ze stosunki sa oschle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s