Czy „partnerka” szwagra należy do rodziny rodziny?

Pani Agata napisała: Mój szwagier rozwiódł się z żona i wychowuje samotnie syna. Niedawno wprowadzała się do niego „partnerka” ze swoim dzieckiem. Nie planują wziąć ślubu, a on nie będzie adoptował jej dziecka. Ta sytuacja jest dla mnie i mojego męża bardzo krepująca szczególnie podczas zjazdów rodzinnych, w których oni biorą udział. Uważamy z mężem, że jego partnerka i jej dziecko nie są częścią rodziny. Jak to wygląda ze strony savoir-vivre?

Pierwsze pytanie, ważne: kto spowodował rozwód szwagra – szwagier czy jego żona?

Jeżeli szwagier rzucił żonę to powinno się znia utrzymywać stosunki towarzyskie i „partnerka” szwagra „nie istnieje”.

Jeżeli żona rzuciła szwagra „partnerkę” szwagra można traktować i tak tylko jako „znajomą” szwagra. Nie ma żadnych podstaw by traktować ja jako część rodziny., bo przecież w każdej chwili może zniknąć z jej życia. Ta sytuacja zmieni się oczywiście, gdy będzie ze szwagrem już bardzo długo np. 10 lat.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Czy „partnerka” szwagra należy do rodziny rodziny?

  1. Mateusz pisze:

    Dlaczego partnerka nie istnieje w sytuacji, kiedy to mąż rzucił żonę?

  2. Rodzina wykazuje solidarność z porzuconą żoną, zna ją przecież od lat i od lat należała do rodziny.

  3. PPaweł pisze:

    Jest całkowicie niedopuszczalne, aby stosunek do partnerów życiowych jakichkolwiek osób, a już zwłaszcza krewnych uzależniać od sformalizowania lub nie ich związku. W szczególności dotyczy to par rozwodników, którzy będąc „po przejściach” mogą żywić, nawet nieracjonalną, niechęć do instytucjonalizowania małżeństwa.
    Opis sytuacji wskazuje, że związek tych państwa jest, jak to niegdyś ujmowano, „poważny”. Wspólne zamieszkanie, zwłaszcza z dziećmi, to już konkretna deklaracja (bo raczej nie mówimy o studentach). Gdyby opisywany szwagier zmieniał takie partnerki co kilka miesięcy, byłoby to oczywiście co innego, jednak wydaje się, że ten przypadek nie zachodzi.
    Rzecz jasna, różne konkretne okoliczności mogą powodować utrzymywanie dystansu w stosunkach ze „szwagrową”, w tym także mogą to być szczegóły rozpadu małżeństw, ale o tym nic nie wiemy. Jest natomiast tak, że z reguły rozwód to „zasługa” obu stron małżeństwa (nie mówię tu o formalnych ustaleniach sądowych, tylko o przebiegu zdarzeń). Dlatego rezerwa w kontaktach z „nową żoną”, choćby i formalnie była konkubiną, nie ma zwykle większego sensu. Acz zrozumiałe jest, rzecz jasna, pewne początkowe skrępowanie, zwłaszcza gdyby małżeństwo rozpadło się „z dnia na dzień” – co w rzeczywistości oczywiście nie jest prawdą, widzimy tylko finał procesu.

  4. Agnieszka pisze:

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego stała partnerka szwagra, z którą mieszka on we wspólnym gospodarstwie domowym, ma być traktowana jako jedynie znajoma. Ja ze „znajomymi” nie mieszkam i nie sypiam, ale cóż, może dla autora to nic niezwykłego 😉 ale czy taka osoba powinna udzielać rad na temat savoir vivre? W dobie rozwodów mających nierzadko miejsce już po roku małżeństwa, wcale nie daje ono gwarancji, że żona będzie w życiu tego mężczyzny dłużej niż konkubina. Natomiast jeśli postulujemy tak na zasadzie stawiania wyższości małżeństwa nad konkubinatem, to dlaczego miał by coś w tej kwestii zmieniać staż związku? 10-letni konkubinat to nadal tylko konkubinat. A jeśli nie, to po jakim czasie konkubina wchodzi do rodziny – po roku? Dwóch? Ośmiu? Wypadałoby to jakoś sprecyzować 🙂 ale tak czy siak, nie trzyma się to kupy.

  5. Zdobysław pisze:

    A co jeżeli mąż rzucił żonę bo była mu niewierna? Wtedy partnerka także nie istnieje? Poza tym, zastanawiam się czemu słowo partnerka jest w cudzysłowie? Przecież to normalne określenie kogoś z kim jesteśmy w relacji innej niż sformalizowana. Chyba tylko po to by umniejszyć tej osobie…

  6. Azalia pisze:

    A ja mam inne pytanie-czemu partnerka?
    Żadna partnerka tylko konkubina.

  7. Pani Agnieszce: w ten sposób można zrelatywizować wszystko. Domów na piasku się nie buduje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s