Pani Profesorowa, Pani Senatorowa

Pan T.M.I.O. napisał: W naszej kulturze przyjęło się, że żona niejako współdzieli pozycję męża. Mamy więc generałową, profesorową, prezesową, sędzinę i tak dalej. Czy tych tytułów używa się tylko w sytuacjach towarzyskich czy może w oficjalnych kontaktach na polu publicznym, biznesowym też można ich używać? Czy może mógłbym w sądzie mógłbym klientkę przedstawiać właśnie jako profesorowa Iksińska, czy raczej powinienem powiedzieć pani Iksińska? Nadmienię, że właśnie tak została mi owa profesorowa przedstawiona przez osobę trzecią, sama klientka nie ma żadnych problemów z używaniem wobec niej tego tytułu.

Ten sposób tytułowania stosują jeszcze potomkowie ziemian i arystokracji oraz ci, którzy pochodzą ze starych rodzin (szlacheckich bądź mieszczańskich). Teoretycznie on nadal obowiązuje. W praktyce jednak jest jak rzadki ptak.

Zauważmy, że jego geneza jest związana z wkładem żony w karierę męża. Ta kariera była kiedyś zawsze wspólnym dziełem. żona wspomagała męża, popychała go, dyscyplinowała, służyła mu wciąż pomocą i radą i gdy osiągnął dany tytuł często to ona podejmowała decyzje.

Kobiety kryły się w cieniu, ale miały satysfakcję i często to one rządziły „światem”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tytułowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Pani Profesorowa, Pani Senatorowa

  1. LadyM. pisze:

    Kobiety nadal rządzą światem. Ale tytuły typu profesorowa, doktorowa itd dziś niekoniecznie odzwierciedlają ten dawny „wkład” żony w karierę męża. Niestety nagminnie się dziś zdarza, że pani profesorowa, czy doktorowa zajęła pozycje przy boku w momencie gdy ów już tym tytułem dysponował i zgoła kto inny wkład wnosił w jego uzyskanie. Następnie nowa pozycja, nowe tytuły skłoniły onego do sprawienia sobie nowszego egzemplarza u boku.
    Stąd wśród pospólstwa brzydki dowcip/zagadka krąży: „Czym się różni pani doktor od pani doktorowej?”
    Więc wydaje mi się, że z tymi tytułami ostrożnie: jak siwy włos na głowie i stadło to samo od 35 co najmniej lat, to i owszem. W przeciwnym wypadku absolutnie nie.

  2. Czasoumilaczka pisze:

    Sz. P.

    Mam pewną zagwostkę:

    Jak powinnam się zwrócić, pisząc list/mail do osoby, która jednocześnie posiada tytuł wojskowy i jest kapłanem (w tym wypadku pułkownik i ksiądz)?

    Pozdrawiam,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s