Pani Profesorowa, Pani Senatorowa

Pan T.M.I.O. napisał: W naszej kulturze przyjęło się, że żona niejako współdzieli pozycję męża. Mamy więc generałową, profesorową, prezesową, sędzinę i tak dalej. Czy tych tytułów używa się tylko w sytuacjach towarzyskich czy może w oficjalnych kontaktach na polu publicznym, biznesowym też można ich używać? Czy może mógłbym w sądzie mógłbym klientkę przedstawiać właśnie jako profesorowa Iksińska, czy raczej powinienem powiedzieć pani Iksińska? Nadmienię, że właśnie tak została mi owa profesorowa przedstawiona przez osobę trzecią, sama klientka nie ma żadnych problemów z używaniem wobec niej tego tytułu.

Ten sposób tytułowania stosują jeszcze potomkowie ziemian i arystokracji oraz ci, którzy pochodzą ze starych rodzin (szlacheckich bądź mieszczańskich). Teoretycznie on nadal obowiązuje. W praktyce jednak jest jak rzadki ptak.

Zauważmy, że jego geneza jest związana z wkładem żony w karierę męża. Ta kariera była kiedyś zawsze wspólnym dziełem. żona wspomagała męża, popychała go, dyscyplinowała, służyła mu wciąż pomocą i radą i gdy osiągnął dany tytuł często to ona podejmowała decyzje.

Kobiety kryły się w cieniu, ale miały satysfakcję i często to one rządziły „światem”.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tytułowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s