„Świętość” w savoir vivre

Z savoir vivre jest trochę jak z katolicyzmem.
Dobry katolik nie łamie (zbyt często) przykazań i stara się je wypełniać.

Dobry katolik zmierza do świętości, ale z reguły nawet nie funkcjonuje w opinii świętości i świętości nie osiąga. Uznaje jednak, że świętość jest tym „ideałem” jego wiary.

Stan, w którym wypełnia się wszystkie wskazania filozofii savoir vivre i zawsze przestrzega etykiety jest stanem do którego dążymy, naszym ideałem, swego rodzaju „świętością” w savoir vivre. Ideał ten rzadko kto jednak osiąga.

Tak jak katolik wie, że grzeszy, tak człowiek savoir vivre to człowiek, który wie, że „grzeszy” (a nie próbuje się wytłumaczyć czy zmienić savoir vivre).

I tak np. dama to kobieta, której nikt nigdy nie złapał na zachowaniach sprzecznych z savoir vivre (a przynajmniej nie doszło to do np. jej środowiska). Żyje ona w opinii savoirvivrowej „świętości”.

Wiem dokładnie na czym ta „świętość” polega.

Nie udało mi się jej dotąd osiągnąć i muszę się z tym pogodzić.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Być damą, Filozofia savoir vivre. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s