Kiedy wstajemy?

Pani Telimena zadała następujące pytania: Czy wstaje się także wtedy, gdy jest się w trakcie rozmowy z kimś? Czy urzędnik wstaje przyjmując kolejnego petenta w okienku?

Jeśli siedzimy i ktoś stojący zaczyna prowadzić z nami rozmowę wstajemy. Może tego nie zrobić kobieta, która rozmiarowo z mężczyzną w swoim wieku lub młodszym lub osoba wiekowa, która rozmawia z młodszym.

W etykiecie biznesu zawsze wstajemy, gdy ktoś do nas podchodzi. W praktyce widziałem to tylko raz w banku PKO BP. Była tam kobieta w średnim wieku, który, gdy podchodził do niej klient wstawała i razem z nim siadała.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Etykieta biznesu (nstytucji), Komunikacja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Kiedy wstajemy?

  1. LadyM. pisze:

    Pracownicy PKO BP chyba zostali przeszkoleni w tym zakresie, bo w moim, prowincjonalnym oddziale też wstają do każdego klienta. Ale gdzie indziej już nie.
    O ile na poczcie np. takie wstawanie jest bez sensu, to już w urzędzie gminy, gdzie petent przychodzi pojedynczo załatwić sprawę paniusia mogłaby zza biurka wstać, a następnie wskazać petentowi krzesło. Nie zdarzyło mi się, natomiast bywałam „obsługiwana” z lanczem pani urzędniczki na biurku.
    Jak widać PKO BP zadbał nie tylko o kulturę obsługi swoich klientów, ale także o zdrowie pracowników. Bowiem udowodniono naukowo, że długie siedzenie skraca telomery i zaleca się po 20 min siedzenia wstać choć na moment

  2. PPaweł pisze:

    O ile wstawanie zza biurka dla powitania klienta ma sens, o tyle wstawanie urzędnika „w okienku” byłoby zupełnie zbędne i, prawdę mówiąc, teatralne. Urzędnik na swoim stanowisku pracy siedzi „służbowo”, żeby sprawnie wykonywać pracę, do której jest zobowiązany, a co więcej często jest to miejsce dość ciasne. Dlatego nie ma co oczekiwać, że co kilka minut będzie się podrywał dla zachowania pustych form.

  3. Panna Ania pisze:

    Jaką Pan ma opinię o blogu SzkołaDam? http://szkoladam.pl/

  4. Aluś pisze:

    Tak jest w każdym oddziale PKO BP. Kasjer(ka) zawsze wstaje, gdy klient przychodzi i odchodzi.

  5. poczatkujaca dama pisze:

    Zapomnialam zapytac o jeszcze jedno… w zwiazku z wizyta prezydenta Trumpa u Papieza – swiat obiegly zdjecia (glownie ze wzgledu na miny i spojrzenia Papieza ktore wydaja sie wyrazac dezaprobate dla prezydenta i jego zony) – rzeczywiscie na audiencji u Ojca Swietego dla kobiet jest wymagany taki „zalobny” stroj? lacznie z welonem?

  6. defeatmodernism pisze:

    Szanowny Panie doktorze,
    mój wpis to skumulowane pytania i coś ”na marginesie”. Zacznijmy od pytań.

    1. Czy jeśli jesteśmy urzędnikiem, który obsługuje duże kolejki interesantów i co chwila wita się z kolejnym, to czy co chwila musimy wstawać i na dodatek zapinać (a siadając odpinać) guzik w marynarce? Czy nie będzie to wyglądać groteskowo, jako przymusowe ćwiczenia rodem z siłowni w stylu ”brzuszków”czy ”przysiadów”?
    2. Rozmowa kwalifikacyjna. Wspomniał Pan nie raz, że należy być ubranym tak, jak na co dzień chodzą pracownicy na stanowisku, o które się ubiegamy. A co, jeśli jest to urząd, w którym widzę, że pracownicy w lato chodzą w koszulach z długim rękawem bez krawatu i marynarki? Czy etykieta biznesu nakazuje naśladować ubiór, który z reguły jest wskazany dla danego stanowiska (niższe urzędnicze)-czy też zwracać uwagę na to, co de facto noszą pracownicy w danej komórce organizacyjnej?
    3. Czy ubieranie się w garnitur z koszulą z długim rękawem ale bez krawata w tej sytuacji to błąd? Z jednej strony nie chcę być niedoubrany w samą koszulę bez marynarki, a z drugiej nadubrany poprzez noszenie krawata, które noszą tylko urzędnicy decyzyjni (dyrektor), a już od szczebla kierownika to nie.
    4. Czy można w lato trzymać się zawsze garnituru granatowego plus koszula z długim rękawem, czy też konieczne jest branie pod uwagę higieny i założenie stroju mniej formalnego, np białego? Czy tutaj decyduje higiena, czy też klasyczny garnitur granatowy plus wszystkie dodatki czyli koszula i krawat to wzór, do którego musimy/powinniśmy/możemy dążyć nawet kosztem wyrzeczeń?

    Na marginesie. Jako że łączą nas podobne zainteresowania (tradycjonalizm, polityka) polecam Panu książkę Malachi Martin ”Dom smagany wiatrem” oraz wystąpienia na youtube x. Gregory Hesse w kontekście Pana działalności pisarskiej, nt. Kościoła, masonerii-może coś Pana zainspiruje, podobnie strona thepopeinred o Giuseppe Siri z Genui, który podobno został wybrany na papieża jako Grzegorz XVII, ale masoneria go szantażowała i więziła w pałacu w Genui
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydomasonska-rewolucja-w-pseudo-kosciele-katolickim-kardynal-siri-prosi-boga-o-przebaczenie-kulisy-zydomasonskich-oszustw-na-konklawe-2013-03

    Na którejś ze stron w internecie są nawet zdjęcia ze spotkania z Ekscelencją w ww. pałacu, w celu pomocy w ewentualnej ucieczce…
    Prosiłbym o zainteresowanie tematem ks. Tomasza Jochemczyka, który urzęduje w diecezji kardynała Siri i może słyszał co nieco o kulisach tej afery.

    Z chęcią oglądam Pana wystąpienia na youtube i chciałbym, aby temat został bardziej zgłębiony, również książkowo.
    Pozdrawiam

  7. Panu PPaweł: Myśli Pan pragmatycznie, ale nie w perspektywie etykiety biznesu i etykiety jako takiej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s