Straciłem cierpliwość, potem przemyślałem sprawę, a wreszcie zmieniłem koncepcję

Dotąd uznawałem, że każdego głosu należy wysłuchać i każdemu wyjaśnić problem. Straciłem cierpliwość i uznałem, że nie będę tracił czasu dla tych osób, którzy są ignorantami, arogantami, mądralami, dla osób, którym brakuje kultury, pokory, wiedzy itd., a nie zbywa na pewności siebie, małoduszności, małostkowości, zarozumiałości i pogardzie dla „świętości” świata savoir vivre.

Ten blog to mój dom i będę do niego zapraszał i wpuszczał tylko tych, którzy traktują go jako miejsce, w którym można lepiej poznać świat savoir vivre i to co z nim związane, zadać pytanie, postawić problem, podzielić się refleksją (dotyczącą savoir vivre, kultury wyższej, ich historii i tego co z savoir vivre się wiąże).

Innych komentarzy nie będę wpuszczał.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Straciłem cierpliwość, potem przemyślałem sprawę, a wreszcie zmieniłem koncepcję

  1. Mmat pisze:

    Jestem niemal pewien że teraz mój komentarz nie przejdzie ale mimo to zdecydowałem się spróbować,przykro mi że poczuł się pan urażony ale proszę się zastanowić czy pan zawsze był dla wszystkich wyrozumiały: -ortalionowa kurtka=proletariat. -brak rajstop u kobiety=zezwierzęcenie -homoseksualizm=brak honoru itp. Czy pomyślał pan że pewne osoby mogą się poczuć urażone takimi stwierdzeniami? Pana blog czytają nie tylko przedstawiciele Starej Europy ale też i inni .

  2. Karolina S. pisze:

    Bardzo dobrze. Nikt nie lubi ludzi nieuprzejmych albo przemądrzałych. Cel tego miejsca jest jasny i nie powinien pan tolerować trolli.

  3. To jest blog dla przedstawicieli Starej Europy. Nie może być tak, że nie będziemy już czytali w kościoła wielu fragmentów Pisma Świętego, bo np. homoseksualiści poczują się urażeni, że nie będziemy drukować „Kodeksu honorowego” Boziewicza, bo oni i inni będą urażeni.

  4. Mmat pisze:

    A czy można wyznawać idę sv bez utożsamiania się w 100 %ze starą Europą?

  5. Panna pisze:

    A ja bym chciała ponowić pytanie o Pana opinię o blogu Szkoła Dam. Ten blog jest coraz bardziej popularny, zwłaszcza wśród młodych kobiet. Natomiast sama mam często wrażenie, że to o czym pisze autorka nie jest zgodne z założeniami savoir-vivre.

  6. pytacz pisze:

    Dzień Dobry panie Profesorze.
    Mam może banalne pytania, ale mnie to nurtuje:

    1) gdy bardzo wysoki mężczyzna idzie chodnikiem, przy którym rosną drzewa to czy gdy mija takie drzewo, którego gałąż i liście uniemożliwiają mu swobodne przejście ze względu na jego wzrost winien on: schylić się i pochylonym minąć drzewo / pomoć sobie ręką i „odsunąć” na chwilę gałąź, umożliwiajac sobie przejście bez schylania się / inna opcja? Co w przypadku gdy tenże wysoki mężczyzna idzie ze swoją wybranką a także w sytuacji gdy np. mija się na tym chodniku z kimś z naprzeciwka?

    2) czy w przypadku, gdy z nieba spadnie niespodziewana ulewa, mężczyzna, posiadajacy parasol, może zaproponować obcej kobiecie wejście pod jego parasol by ta nie mokła, nie mająć się akurat gdzie schować przed deszczem? Czy wypada kobiecie przyjąć takie zaproszenie, jeśli jest ono jedynie przysługą wynikającą z sytuacji?

    3) pytanie dotyczące komunikacji miejskiej. Czy zdrowy mężczyzna w sile wieku, który wsiada do wagonu metra na jednej z pierwszych stacji (gdzie nie ma jeszcze wielu ludzi, tłoku, każdy może zająć swobodnie siedzące miejsce siedzące), który chciałby poczytać książkę na siedzaco, powinien w momencie, gdy dosiadają się na kolejnych stacjach kolejni pasażerowie i część osób musi stać – ustąpić miejsce siedzącego kobietom?

    4) jak reagować gdy w pracy w gronie współpracowników poruszane są tematy związane z seksem i kręcące się wokół niego tj. dowcipy, sugestie w żartach (uczestniczą w nich także kobiety)? Nie mam chęci dzielić się swoimi przemyśleniami, reagować na zaczepki z osobami, które nie są moją rodziną i najbliższymi przyjaciółmi, uważam to za sferę prywatną.

  7. Karolina S. pisze:

    Do pana Mmat: Jak ja się czuję obrażona, to odchodzę zamiast wdawać się w dyskusje. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Savoir-vivre dla mnie jest piękną ścieżką, ale trudną. Sama w wielu wypadkach nie podążam w pełni za jego wskazaniami. Wtedy powinna zmieniać swoje zachowanie, a nie naginać reguły do zachowania. To tak jak z byciem katolikiem. Nie jest łatwo pościć, gdy wokół mnie jedzą. Ale albo jestem gorąca, albo zimna. Innej drogi nie ma.

  8. Lucyna pisze:

    Gorąco popieram. Nieprzyjemnie się czyta zgryźliwe uwagi ludzi, którzy nie mają żadnej intencji stosować się do wskazań savoir vivru, a ich jedynym powodem dla komentowania jest pogarda i poczucie wyższości. Myślę, że cenzura przewietrzy nieświeżą atmosferę tworzoną przez takich komentatorów.

  9. Cyrulik w Algierze pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    dziękuję bardzo, że znajduje Pan czas na to by pomóc innym w dążeniu do świętości. Z tego względu prosiłbym też Pana, aby po konsultacjach z heraldykami czy historykami opisał Pan kwestię nazwisk w naszej kulturze. Wydaje mi się, że jest to temat niezagospodarowany. Czy mógłby Pan powiedzieć jaki stosunek powinno się mieć do nazwiska? Jak ta kwestia była przedstawiana w literaturze?

    Mnie kojarzy się w tym kontekście przede wszystkim powieść Dumas. Syn Mercedes zmienia nazwisko po całkowitej kompromitacji swego ojca, który popełnia w końcu samobójstwo. Historia pokazuje nam także różnego typu korekty nazwisk. Czy zna Pan jakieś precedensy spełniające zasady sv? Czy i jak można zmienić nazwisko, które niektórym wydaje się śmieszne?

  10. Panu Pytaczowi: odpowiem jutro.

  11. Mmat pisze:

    Polecam obejrzeć na You Tube film „Czasu gentelmanów,, kanał prowadzony jest przez pana Łukasza Kielbana ,autor czyta co o byciu damą i gentlemanem mówią10 latkowie.To naprawdę powinno podnieść na duchu wszystkich uważających obecne czasy za barbarzyńskie, wygląda na to że nie wszystko stracone🙂Zgadzam się z Filipem- Gentelmen (a więc i dama)to ktoś ,kto nigdy nikogo nie obraża czy też poniża .Do pani Karoliny -moim zdaniem wypada jednak poinformować że czujemy się obrażeni chociażby po to by wyjaśnić czy ktoś robi to celowo czy nie .Zawsze popierałem i popieram pana Jana Gumińskiego -ale ostatnio odczuwam lekką i niegroźną tęsknotę za dawnymi czasami .Pojedynek mógłby rozwiązać pewne kwestie 🙂

  12. Magdalena pisze:

    Ja rownież dołączam się do pytania Panny. Blog Szkoła Dam jest rzeczywiście popularny, ale nie mamy pewności czy autorka przekazuje sprawdzone informacje. Jeśli chodzi o wiedzę z zakresu savoir – vivre, to należy ją czerpać ze sprawdzonych źródeł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s