Savoir vivre, chłodny dzień, Boże Ciało

W przeddzień Bożego Ciała udaliśmy się (z powodu brzydkiej pogody) na wycieczkę do Lublina. Żona odwiedzała kolejne sklepy odzieżowe, ja ten czas poświeciłem na obserwacje ulicy. Już po kilku minutach zorientowałem się, że ok. 99% kobiet ubranych jest w spodnie. Zacząłem robić zdjęcia przechodniów. Mógłbym z nich zrobić wystawę pt. „Robotnice wychodzą z fabryki” i nikt zapewne by się nie zorientował.
Swoimi spostrzeżeniami podzieliłem się żona. Ona zaś stwierdziła, ze to kwestia… rajstop. Jest tak chłodno, że w sukience czy spódnicy i z gołymi nogami byłoby kobietom za zimno – stwierdziła żona – trzeba by założyć rajstopy, a to już koszty, wysiłek. Trzeba by zakładając sukienkę czy spódnicę pomyśleć o butach, zakładając spódnicę dobrać bluzkę itp., itd.

Co to jest? Bieda? Bylejakość? Lenistwo? Abnegacja? Niechlujstwo?

A może po prostu proletaryzacja (to dzisiejsze przekleństwo) zaszła już tak daleko?

Podczas procesji Bożego Ciała w Nałęczowie serce mi natomiast rosło. W 95% procentach przypadków to były sukienki lub spódnice (przeważały sukienki) i naprawdę niewiele było ubraniowych nieporozumień.
Nałęczów to jednak Nałęczów – stare uzdrowisko.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień, Ubiór. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Savoir vivre, chłodny dzień, Boże Ciało

  1. ag pisze:

    To napewno nie jest bieda. Mam bardzo ograniczone mozliwosc finansowe, a ludzie mysla, ze wydaje fortune na ubrania. Kupuje tylko na promocjach i w lumpeksach. Nie wstydze sie tego. W ten sposob moge nosic ubrania ze szlachetnych tkanin, skorzane buty i torebki. Moze to nie jest zgodne z kultura wysoka, ale na wiecej mnie nie stac. Poliestru i ekologicznej skory nosic nie bede.

  2. Panna Ania pisze:

    Noszenie spódnic i sukienek trzeba propagować. Niestety często spotykałam się z opinią, że jest to „strojenie się”, a nie ubiór codzienny. Według savoir-vivre spodnie są odzieniem męskim, a spódnice damskim, tak? A jak się savoir-vivre zapatruje na spodnie eleganckie u kobiet? Nie dźinsy, tylko np. http://dotti.pl/42871-thickbox_default/eleganckie-bezowe-spodnie-damskie-sd07.jpg

  3. Marianna pisze:

    Dziekuje Panie Profesorze za spostrzezenie. Ja juz od lat nie nosze spodni nawe jesli mnie to kosztuje. Jestem dumna z tego ze jestem kobieta i ubieram sie jak kobieta. Polecam doskonala ksiazke „Dressing with Dignity”, gdzie jest opisane jak spodnie zmieniaja kobiete.
    Pozdrawiam
    Marianna

  4. taka sobie zuzia pisze:

    Nie wiem, jak wygląda Nałęczów na co dzień, ale proszę mi wierzyć, podczas procesji Bożego Ciała w Lublinie także przeważająca część kobiet była w sukienkach lub spódnicach. Pytanie, czy sukienki te były stosowne do okazji?, czy zakrywały ramiona?, czy były do nich rajstopy?, pełne buty? Na „mojej” procesji obroniły się w większości wyłącznie dzieci pierwszokomunijne i starsze panie. Reszta to rodzynki. Niestety, dokładnie to samo z mężczyznami.

  5. Pani Mariannie: dziękuję za ten głos.

  6. ona pisze:

    Wydaje mi się, że problem nie leży ani w rajstopach, ani w konieczności dopasowania bluzki i butów (co przecież ma miejsce także wówczas, gdy kobieta zakłada spodnie). Chociaż faktycznie, niektórym kobietom w cienkich, najbardziej eleganckich rajstopach, mogłoby być zbyt zimno.

    Przyczyną jest wygoda i przyzwyczajenie.

    Według kobiet noszących spodnie są one po prostu znacznie wygodniejsze w sytuacjach codziennych. Jeśli decydują się na sukienki czy spódnice to w sytuacjach bardziej odświętnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s