Obiad w plenerze – na życzenie Pani Oczarowanej

Założyłem, że te najdłuższe w naszym życiu wakacje będą też najpiękniejsze i pełne, na tyle na ile to tylko możliwe tych treści i wartości, które niesie savoir.

Żona moja nie zgadza się na upublicznianie zdjęć naszej rodziny. Robię wiec takie, by nie protestowała.

Oto jedno z dań, które serwuję na obiad w ogrodzie: stek z tuńczyka, opiekane ziemniaki, duszone pomidory z ziołami, ogórek konserwowy, ogórek małosolny, świeży ananas.

Do tego, dodam, różowe wino włoskie Grignolino D` Asti.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Obiad w plenerze – na życzenie Pani Oczarowanej

  1. bonifacy .ledko pisze:

    Sz.P. Stanisław Krajski,
    Mając na uwadzę syntetyczną formę komentarzy, przejdę od razu do frapującej kwestii kulinarnej. Tuńczyk to niezdrowy śmieć oceaniczny (fakt, struktura mięsa jest ciekawa, ale nie bardziej niż , dla przykładu, szczupaka), natomiast najlepszą rybą jest makrela. Nie ma, jednak wątpliwości, iż przymiot wykwintności przypiszemy mięsu tuńczyka, makrelę, natomiast, uznamy za jadło chłopskie. Moje pytanie jest więc takie — co jest podstawą tego rodzaju zasad? Jeśli jest to wieloletni sposób postępowania, w jaki sposób skonfrontować to z rozwojem danej dziedziny?
    pozdrawiam.

    P.S. Nie znajduję w tuńczyku cech szlachetnych, po za przeświadczeniem o ich występowaniu.

  2. Gość pisze:

    Na zdjęciu nie znajduję „tych treści i wartości, które niesie savoir” o których wspominam Pan we wpisie.

  3. Panu Gościowi; przykro mi. Ja znajduję. Chodzi o typ posiłku.

  4. Panu bonifacy .ledko: Chodzi o szlachetność smaku.

  5. Kamil Segment pisze:

    Szanowny Panie!

    Chciałbym poruszyć dwie kwestie.

    1. Czy uważa Pan (opierając się na zasadach savoir vivre), że przygotowanie posiłków, urządzanie przyjęć i wszystko co z tym związane, powinno być raczej domeną kobiety niż mężczyzny? W swoich wpisach wspomina Pan stosunkowo często o gotowaniu, przygotowywaniu rozmaitych wydarzeń z elementami kulinarnymi itp., ale zawsze kontekst jest jeden: to Pan gotuje i przygotowuje. Ja jestem osobą konserwatywną i uważam, że tym powinna zająć się kobieta. (Nie odnoszę się oczywiście do Pana personalnie, tylko piszę ogólnie, uniwersalnie). Owszem – najlepszymi kucharzami świata są mężczyźni, owszem – najlepsze restauracje mają męskich szefów kuchni, owszem – mężczyźni rozwijają świat smaków, ale jednak w codziennej praktyce to kobieta odpowiada za „część gastronomiczną”. Jeśli mężczyzna lubi gotować, sprawia mu to autentyczną przyjemność lub chce sprawić przyjemność swojej kobiecie, może – od czasu do czasu – coś ugotować, ale nie powinno być to regułą. Kuchnia w domu to miejsce dla kobiety a nie dla mężczyzny. A mężczyzna znajdzie o wiele więcej przyjemności w zabraniu swojej damy do eleganckiej restauracji co jakiś czas.. Bardzo proszę o Pana komentarz w tej sprawie.

    2. Uprzejmie proszę zwięźle wyjaśnić różnice i relacje między pojęciami „etykieta biznesu”, „etykieta instytucji” i „protokół dyplomatyczny”. (Terminy „etykieta” i „protokół” mają jedno ze znaczeń całkowicie synonimiczne).

    Dziękuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s