Kawior, proletaryzacja i savoir vivre

Kawior to jeden z najszlachetniejszych pokarmów. Jego obecność na stole to znak świata savoir vivre, klasy średniej, „najwyższej półki”. Ludzie się od niego uzależniają. Gdy wczujemy się w jego smak nie potrafimy się, po pewnym czasie, bez niego obyć.

Jedna Rosjanka opowiedziała mi jak nieopatrznie dała swojemu dziecko 4-letniemu kawior do jedzenia. Dziecko ma już 12 lat, a ona musi mu dawać codziennie kawior.

Inna Rosjanka, znawczyni kawioru, zapytana przeze mnie, który kawior najbardziej ceni powiedziała, że kety. Zapytałem ją, a co z kawiorem z bieługi?. Odpowiedziała: „Nawet nie chciałam spróbować. Potem żal i tęsknota byłyby wielkie” (w Polsce kawior z bieługi jest prawie tak tani jak w Rosji, kosztuje tylko 24 000 zł za kg, ale jest to cena dla większości populacji zaporowa).

W Polsce, która sproletaryzowała się przerażająco (w Europie Zachodniej nie jest dziś wcale lepiej) kawior wyparował ze świadomości społecznej i świadomości znacznej części klasy średniej. Nikomu prawie nie jest potrzebny i większość Polakowi nie ma nawet podstawowej wiedzy o nim. Nie ma go praktycznie w sklepach i w restauracjach (nawet tych najlepszych). Czasami trafia się tam w postaci blinów z kawiorem, ale z reguły to nie jest prawdziwy kawior (kolorowane podróbki z ikry ryb podbiegunowych), albo jest to kawior kanadyjski z hodowlanego zwykłego łososia.

Kawior to może być ikra z ryb jesiotrowatych (jesiotr rosyjski, amerykański jesiotr biały, bieługa, siewruga, sterlet, szczególnie ceniony z z bieługi i ryb jesiotrowatych z Syberii). Jest on czarny lub żółty.

Najbardziej ceniony kawior czarny to kawior o dużych ziarnach.

Kawior to również ikra z ryb łososiowatych: łososia atlantyckiego, kety, kiżucza, nerki, gorbuszy.

Najbardziej ceniony jest z gorbuszy. Im mniejsze ziarna tym bardziej cenione.

Kawior serwuje się praktycznie tylko na kilka sposobów: na pieczywie tostowym z masłem (lub bułce paryskiej) i wtedy można kromkę brać do ręki i odgryzać, z blinami, na połówce jajka ugotowanego an twardo, i jako swoisty posiłek: jemy go, bez pieczywa, łyżką z głębokiego talerza popijając obficie szampanem (sposób arystokratyczny).

Moja droga przez świat, zanurzenie w nędzy PRL-u i biedzie początku lat dziewięćdziesiątych spowodowały znaczną moją proletaryzację. Kontakt z kawiorem miałem w liceum (kolega był synem dyplomaty). Potem o nim zapomniałem. Znałem teorię, ale w praktyce kawior nie funkcjonował w moim życiu (stracone, w pewnej perspektywie, lata).

Przypomniałem sobie o kawiorze w zeszłym roku z okazji 35 rocznicy ślubu i zdobyłem, z trudem, kawior z gorbuszy (mały słoik; najlepszy jest kawior w szkle) i kawior z kety (duży słój). Większość z niego (cały z gorbuszy) zjedliśmy z żoną przed rocznicą i zakochaliśmy się w kawiorze. Zauroczył nas jednak szczególnie kawior z kety. Wielkie ziarna (wielkości prawie zielonego groszku) pękające w ustach. Smak każdego z nich czuje się mocno. Dwie małe kanapeczki to wielkie przeżycie.

To lato jest dla nas również latem kawioru. Niestety z głupoty nabyłem tylko pół kg i połowę już zjedliśmy (kawior jest tym tańszy im większa jest jego sprzedawana porcja; kawior z kety można w Polsce nabyć w słoikach typu weck – 250 gram). Kawior ten można nabyć wyjątkowo tanio w cenie 560 zł za kg.

Powyższy tekst powstał z inspiracji Pani Oczarowanej, dla której przygotowałem zdjęcia związane z kawiorem i specjalny tekst (o tym za jakiś czas).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre, Stół. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Kawior, proletaryzacja i savoir vivre

  1. J. K. pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    Chciałbym podziękować za ten wpis i ogólnie za Pana pracę na rzecz utrzymywania wysokiego poziomu i kształtowania dobrego smaku. Teraz, gdy wszyscy co raz opuszczają poprzeczkę i dopasowują swoje „prawdy” do gustów ludu jest Pan chlubnym wyjątkiem.

    Jak się Pan zapatruje na kawior z pstrąga?

    Z poważaniem,
    J. K.

  2. J. K.
    Ikry z różnych ryb są smaczne. W Polsce jadano zawsze ikrę śledzi. To jednak nie jest kawior.

  3. Mmat pisze:

    Panie doktorze wspominał pan że jest smakoszem kawy a więc mam pytanie -czy w sv jest miejsce dla kawy Kopi Luwak ?

  4. jdas pisze:

    W tym sklepie jest wielki wybór kawiorów i są trochę tańsze od cen podanych przez Pana:

    http://kawior-sklep.pl/index.php

  5. Panu jdas: cena jest dokładnie ta sama; kupiłem keta 250 gram w słoiku typy weck (a więc w szkle i w słoiku, który po otwarciu może stać 3 miesiące w lodówce) za 140 zł słoik. W podanym przez Pana sklepie to samo (choć innej firmy) kosztuje 128 zł. Gdy doliczymy do tego koszty wysyłki ceny niewiele będą się różnić. Kawior powinien pozostawać wciąż w „lodówkowej” temperaturze (na opakowaniu jest napisane przechowywać w temperaturze do 4 stopni). W czasie wysyłki temperatury mogą być różne, nawet bardzo wysokie. Nie kupiłbym kawioru w sklepie wysyłkowym (jest też kwestia terminu ważności).

  6. Oczywiście, że tak, ale z kilkoma zastrzeżeniami.

    Jeśli nam smakuje pijemy ją. Jeśli chcemy nią poczęstować pytamy się danej osoby czy gustuje w niej. Jeśli jej nie zna wyjaśniamy pochodzenie tej kawy.

    Można ją serwować na przyjęciach (jako pewną atrakcję) do wyboru z inną kawą i wyjaśniając co to jest za kawa.

  7. poczatkujaca dama pisze:

    Zainteresowal mnie temat kawioru i zaczelam o nim czytac.. Podobno kawioru nie nalezy jesc metalowa lyzka (chyba ze ze zlota), lyzki (i naczynia) do kawioru powinny byc z masy perlowej, szkla (krysztalu) lub kosci poniewaz metal powoduje ze kawior nabiera metalicznego posmaku. Nie jadlam nigdy kawioru ale bede musiala koniecznie sprobowac.

  8. Chris pisze:

    Jak ja byłem mały to moja mama raz kupiła kawior. Chciała mi go dać do spróbowania, ale ja nie chciałem, bo wydawał mi się wtedy straszną obrzydliwością (takie obślizgłe i to jeszcze z ryby). Może to i dobrze, bo jakby trzeba mnie było do dzisiaj karmić codziennie kawiorem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s