Problemy związane z ubiorem w instytucji

Problemy te (już dawno) zgłosił Pan podpisujący się jako defeatmodernism:
1. Czy jeśli jesteśmy urzędnikiem, który obsługuje duże kolejki interesantów i co chwila wita się z kolejnym, to czy co chwila musimy wstawać i na dodatek zapinać (a siadając odpinać) guzik w marynarce? Czy nie będzie to wyglądać groteskowo, jako przymusowe ćwiczenia rodem z siłowni w stylu ”brzuszków”czy ”przysiadów”?
2. Rozmowa kwalifikacyjna. Wspomniał Pan nie raz, że należy być ubranym tak, jak na co dzień chodzą pracownicy na stanowisku, o które się ubiegamy. A co, jeśli jest to urząd, w którym widzę, że pracownicy w lato chodzą w koszulach z długim rękawem bez krawatu i marynarki? Czy etykieta biznesu nakazuje naśladować ubiór, który z reguły jest wskazany dla danego stanowiska (niższe urzędnicze)-czy też zwracać uwagę na to, co de facto noszą pracownicy w danej komórce organizacyjnej?
3. Czy ubieranie się w garnitur z koszulą z długim rękawem ale bez krawata w tej sytuacji to błąd? Z jednej strony nie chcę być niedoubrany w samą koszulę bez marynarki, a z drugiej nadubrany poprzez noszenie krawata, które noszą tylko urzędnicy decyzyjni (dyrektor), a już od szczebla kierownika to nie.
4. Czy można w lato trzymać się zawsze garnituru granatowego plus koszula z długim rękawem, czy też konieczne jest branie pod uwagę higieny i założenie stroju mniej formalnego, np białego? Czy tutaj decyduje higiena, czy też klasyczny garnitur granatowy plus wszystkie dodatki czyli koszula i krawat to wzór, do którego musimy/powinniśmy/możemy dążyć nawet kosztem wyrzeczeń?

W instytucjach może obowiązywać jeden z dwóch stylów ubierania: według wskazań etykiety biznesu lub według regulaminu instytucji (czy wskazań jej szefa lub jego zgody na decyzję samych pracowników, ze taki styl oni reprezentują). Ten drugi jest swoistym umundurowaniem instytucji czy wyrażeniem jej specyficznego stylu (tak np. jest w reklamie czy w instytucjach zajmujących się informatyką, ale również może się to pojawić w każdej innej firmie). Pracownik ma obowiązek się tutaj dostosować i nie jest to błąd z punktu widzenia etykiety.

Lato jest porą roku kolorów jasnych. Upał to dominacja koloru białego (to nie jest kwestia higieny, lecz z jednej strony tradycja, z drugiej zaś właściwa reakcja na słońce – ciemne kolory wchłaniają ciepło oraz realizacja zasady, że ubiór człowieka powinien pasować do stylu krajobrazu).

Garnitur letni jest z cieniutkiego materiału, często lniany, krawat wąski. Nie jest to wcale wyrzeczenie. W naprawdę gorącym klimacie ludy cywilizowane ubierają się od stóp do głowa (to chroni przed poparzeniem przez słońce i przegrzaniem).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Etykieta biznesu (nstytucji), Ubiór. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Problemy związane z ubiorem w instytucji

  1. Panna Ania pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    chciałabym zapytać jak savoir-vivre zapatruje się na fryzurę typu warkocz? Wiem, że włosy dłuższe niż do ramion należy upinać, czy takim upięciem mógłby być warkocz? I czy taka fryzura u młodych kobiet pasuje również na przykład do teatru?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s