Savoir vivre i drugi księżyc

Kilka dni temu musieliśmy pojechać do Warszawy. Odbyła się obrona doktoratu z filozofii (z estetyki) naszego średniego syna Michała. Promotor przedstawiając jego dorobek powiedział między innymi: „Jest autorem 10 książek w tym, wraz ze Stanisławem Krajskim, autorem zbeletryzowanego podręcznika filozofii klasycznej pt. Świat Michała. W przedsionku mądrości”.

W Nałęczowie mamy tej książki kilka paczek (mam w związku z nią występować). Powstała 10 lat temu i od tego czasu praktycznie do niej nie zaglądałem. Zacząłem ja podczytywać. Jest to opowieść, której akcja toczy się w Nałęczowie (i tu została napisana) w oparciu w większości o autentyczne wydarzenia. Jej bohaterami jest mój syn Michał, ja i moja żona oraz fikcyjny Feliks Księżyc. Jest, między innymi o prawdzie, dobru, pięknie i o pewnym podyktowanym przez mądrość podejściu do życia, w które wpisuje się savoir vivre (o tym nie mówiliśmy w książce).

Pozwolę sobie tutaj zacytować jej obszerny fragment:

Ruszyliśmy w stronę Krzyżowej Góry. Nad Kazimierzem pojawiła się pomarańczowa wielka kula księżyca. Gdy docieraliśmy do szczytu księżyc był już niewielki i srebrny. W jego poświacie uśpiony Kazimierz wyglądał jak miasteczko z bajki o szczęśliwej krainie. Posrebrzony grzbiet Wisły połyskiwał i marszczył się choć nie było wiatru.
Zasapani staliśmy dłuższą chwilę w cieniu krzyży podziwiając widok.
– Chciałem nawiązać do książki Kuncewiczowej pt. „Dwa księżyce”. Zaczyna się ona, jak pewnie pamiętasz, opowiadaniem pod tytułem właśnie „Dwa księżyce”. Jest to historia jednego wieczoru w Kazimierzu nad Wisłą. Zaczyna się od opisu codziennego wieczornego, prozaicznego życia miasteczka w tym momencie, gdy na niebie pojawia się księżyc, duży i czerwony. – Wyjąłem z plecaka książkę, zapaliłem latarkę i zacząłem czytać – „Ciągle czerwony księżyc trochę zmalał i odbił się od ziemi. Ludzie zerkali nań niechętnie: nigdy nie wiadomo, co wróży księżyc, kiedy tak wisi nad światem. (…) Wreszcie każdy stateczny człowiek odnalazł swoje miejsce i spoczął. Księżyc pobladł. Był już teraz mały i bardzo wysoki. (…) Oni tymczasem zbiegli w wąwóz. (…) Sylwia z Jeremim szli pod rękę, Flora błyszczała, oblana jedwabnym szalem jak wodą, nad Meną lśniły włosy. Gadali bardzo głośno, gonili się. Paweł ciągnął Izę za wstążkę, którą była opasana. Madzia błądziła między drzewami, szukając robaków świętojańskich, Szymon je z wielkiej usłużności – przydeptywał. (…) Paweł chwycił Florę w objęcia, postawił ją na straganie – piękną w czarnych lokach i w blasku księżyca… (…) Potem minęli farę i podążyli w górę do baszty, do ruin zamczyska. Berberysy chwytały za suknie, pachniało teraz macierzanką. Im wyżej wchodzili, tym rzeka odsłaniała się dalej. Niebawem mogli już ją widzieć aż po trzeci, szeroki, srebrny zakręt… (…) Z ruin wyszedł ktoś, dwoje ludzi zbliżało się do nich. Jeremi ruszył naprzeciw, po chwili wykrzyknął:
– To nasi! Halo! Chodźcie! Czekamy na was tutaj.
Krystyna przywitała się, Jerzy powiedział:
– Już od dwóch godzin patrzymy na to wszystko.
Krąg się powiększył. Milczano. Po rzece chodził srebrny dreszcz, po niebie – obłoki. Każda rzecz odmieniała się ciągle. Dach fary raz wyglądał jak ze szkła, raz jak z aksamitu. Miasteczko drzemało wśród swojej zacisznej kotliny, to znów szczerzyło renesansowe attyki w przytomnym i nieprzyjaznym uśmiechu.
Mena odezwała się:
– Księżyc był czerwony, kiedy tamci ludzie szli spać… Teraz jest biały. Zupełnie inny. Czy też tamci wiedzą, jak wygląda biały księżyc?
Jeremi odpowiedział:
– Może w ogóle są dwa księżyce… Jeden dla tamtych, drugi – tylko dla nas”.
– Zobacz Michał – pokazałem ręka na niebo – to jest właśnie ten drugi księżyc. Patrząc na niego zakończymy nasze rozmowy na temat filozofii. Czym był ten drugi księżyc dla Kuncewiczowej? To nie jest tu takie ważne. Czym jest dla nas, dla tych, dla których filozofia jest pokarmem, źródłem myślenia, życiowym doradcą? To moje dzisiejsze pytanie – pytanie, które, tak naprawdę, jest pytaniem o to, co najważniejsze. Odpowiedź na nie niech będzie podsumowaniem naszych nałęczowskich rozmów o filozofii.
– Myślę, że drugim księżycem jest dla nas realna rzeczywistość z całą jej głębią. Staramy się w nią wpatrywać, rozumieć, kontemplować ją bo jest piękna, bo jest naszym światem, który kochamy. Nie zamierzamy wątpić w jego istnienie, odrzucać go, zastępować czymś innym, co proponują nam wciąż idealiści. Nie chcemy też go tylko wykorzystywać dla naszych celów, traktować instrumentalnie i z pogardą, jak ideolodzy. Chcemy w nim żyć i to, jak mówił Arystoteles, żyć pięknie. (…)

Z mojego zakończenia książki:

Znaleźliśmy się w czasach, w których wszystko wydaje się być takie małe, prozaiczne, przyziemne, w których ludzkie życie wydaje się być ześrodkowane wokół tego co materialne, zmysłowe i płaskie, w których Piękno, Szlachetność, Radość, Miłość, Mądrość, Wielkoduszność i Wspaniałomyślność – wszystko to, co stanowi kontekst i podłoże Szczęścia nie są docenionymi wyznacznikami.
Czy nie trzeba uciekać przed szarością i skarleniem w te światy, najbardziej prawdziwe i naturalne ludzkie światy, które odsłania przed nami i w które nas życzliwie wprowadza Filozofia, ta przez duże „F”, ta, która rodzi się z miłości do rzeczywistości – do świata i tęsknoty za mądrością, która odpowiada na pytanie – jak żyć prawdziwie w każdej najdrobniejszej chwili, chwili z natury zwykłej, codziennej, wydawałoby się prozaicznej, pełnią tego życia, do którego powołał nas Bóg i które ma być wielkie, piękne i wspaniałe?

P. S. 1 Motto tej książki (czego moja żona nie pamiętała) jest następujące: „Ewie mojej żonie, która jest światłem moich oczu i bez której trudno mi przeżyć choćby jeden dzień”.

P. S. 2. A tak przy okazji jeśli ktoś chciałby nabyć tę książkę mogę wysłać ją z Nałęczowa. Książka liczy 168 stron i kosztuje tu wraz z kosztami wysyłki 10,00 zł.

Zamówienia można składać: savoir@savoir-vivre.com.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s