Kto za kogo płaci w restauracji?

To pytanie nurtuje Panią Adriannę: Otóż prowadzimy z mężem biuro podróży i szukamy obecnie pracownika. Rozmowy rekrutacyjne przeprowadzamy najczęściej w kameralnej kawiarni u mojej przyjaciółki. Zależy nam na miłej i nie napiętej atmosferze, stąd ten wybór. Czasami na takie rozmowy chodzi mąż, jednak częściej ja. I tu pojawia się pytanie, kto powinien zapłacić za ciasto i kawę? Rekrutujący za wszystkich, czy każdy za siebie? Czy ma znaczenie płeć którejkolwiek ze stron? Ostatnio poczułam się niezręcznie, gdyż rozmawiałam z młodym mężczyzną, a po skończonym standardowym zestawie (kawa, ciasto), moja przyjaciółka podeszła i zapytała czy podać coś jeszcze, na co kandydat odparł niby żartem, że skoro takie to pyszne, to „naciągnę” panią na jeszcze jeden kawałek. Trochę oniemiałam, jednak bez słowa zapłaciłam potem za wszystko, nie komentując sytuacji. Bardzo proszę o komentarz. Mój mąż uważa, że nie powinnam płacić jeśli chodzę ja i rozmawiam z kandydatem-mężczyzną. Chciałabym to zweryfikować pod kątem savoir vivre.

Jest tutaj jedno proste wskazanie: płaci ten kto zaprasza niezależnie od wieku, płci, rangi itd.

Kiedyś było tak, ze to zawsze tylko mężczyźni zapraszali kobiety, osoby starsze zapraszały osoby młodsze.

Jeśli jednak kobieta zaprasza mężczyznę powinna zapłacić, chyba, że on ją skrycie ubiegnie.

Jeśli ktoś zadaje pytanie: „A może pójdziemy na obiad do restauracji?”, a pozostałe osoby odpowiadają tak, to każdy płaci za siebie (w tym wypadku jednak też warto, by nie było nieporozumień, to określić).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Restauracja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Kto za kogo płaci w restauracji?

  1. Lucyna pisze:

    Szanowny Panie, czy podając po obiedzie kawę z kawiarki można postawić na stole dodatkowy dzbanuszek z wrzątkiem, żeby goście mogli sobie rozcieńczyć takiego „diabła”? Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem niż podawanie kawy zalewanej osobom, które nie mogą się przekonać do moki. Proszę o opinię.

  2. Jola pisze:

    Dzień dobry, czy jest jakiś sposób, aby zwrócić uwagę teściom, że brzydko pachną? Niestety nie mają w zwyczaju używać dezodorantu i gdy się spocą, robi się bardzo nieprzyjemnie. Większy problem jest z teściową, nie wiem co mam zrobić, zwłaszcza, gdy spędzamy razem kilka dni. Mąż czuje problem, ale nie wie, jak moglibyśmy to rozwiązać. Myślałam o tym, żeby kupić na jakąś okazję m.in. antyperspirant, myśli Pan, że to mogłoby przejść, jeśli chodzi o kulturalne zwrócenie uwagi?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s