Czy rodzice mogą nie przyjść na wesele?

Pani Kamila napisała: Córka wychodzi za mąż. Z racji, iż jedna z jej koleżanek okazała nam werbalnie brak szacunku poprosiliśmy z mężem aby nie była gościem weselnym. Jednak córka nie przychyliła się do naszej prośby. Rozwiązała ten problem dzieląc wesele na 2 części . W pierwszej będzie tylko rodzina. I po obiedzie mamy się rozejść. A na nasze miejsce maja przyjść znajomi w tym owa koleżanka. Jak mamy się zachować?? Traktujemy to z mężem jako obrazę i po ceremonii ślubnej nie zamierzamy uczestniczyć w weselu.

Córka zachowała się niewłaściwie i dziwacznie.

Powinna przychylić się do prośby rodziców. Rodzice są na weselu najważniejsi. Podręczniki savoir vivre nakazują np., by na zaproszeniach ślubnych była formuła wskazująca na to to, że to rodzice z młodymi zapraszają na ślub. Rodzice mają siedzieć na weselu obok młodych. To im maja na weselu głośno dziękować młodzi. Młody rodzicom młodej za córkę. Młoda rodzicom młodego za syna.

Córka mogłaby zaproponować, że na weselu będzie sama rodzina, ale zrobić np. następnego dnia przyjęcie dla przyjaciół ( w tym tej koleżanki) nie nazywając jednak tego przyjęcia II częścią wesela.

Niewłaściwe zachowanie córki nie może jednak powodować bojkotu wesela. Trzeba zacisnąć zęby, iść na nie i zachowywać się dyplomatycznie tak jakby nic się nie stało i próbować potem zapomnieć i wybaczyć.

Rodzice muszą być na weselu. Zawsze na nim byli jak świat światem. To ich obowiązek.

Ponadto ich nieobecność byłaby bardzo negatywnie komentowana i odbiłoby się to zapewne bardzo negatywnie na dalszych stosunkach z córką, a w konsekwencji z wnukami, które zapewne się pojawią.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Czy rodzice mogą nie przyjść na wesele?

  1. taka sobie zuzia pisze:

    „… tak się zawzięli, tak zapiekli w goryczy, że nie przyjechali na ślub córki /…/ nie przysłali nawet kartki z życzeniami, dając do zrozumienia, że nie przyjmują do wiadomości małżeństwa córki.”

    „Musiała być mocno zdenerwowana, bo zachowywała się dziwnie i nie po swojemu, całkiem jakby nienaturalną swobodą próbowała zagłuszyć coś, co siedziało w niej o wiele głębiej. – Niech i ja zobaczę wreszcie moją wnuczkę! – mówiła niemal radośnie od samego progu.”

    „… skoro matka wyciagała rękę do zgody, nie wypadało jej odtrącać.”

    Irena Matuszewicz „Zaklęte, przeklęte” str. 248-251

    Pani Kamilo, czy ta gra jest warta ‚koleżanki’, której może już niedługo nie być w życiu Pani Córki?

  2. Makosza pisze:

    Jak czytam takie rzeczy to doceniam moich rodziców. Córka zmieniła wesele z powodu rodziców a tu dalej niezadowolenie. Matka panny młodej chyba nie wpadła na to, że może ta koleżanka jest kimś ważnym dla ich córki. Patrząc na oburzenie rodziców i chęć postawienie własnej dumy ponad dziecko zastanawiam się, czym było to werbalne brak szacunku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s