Opuszczam Nałęczów do 21 sierpnia

Będę kilka dni w Warszawie, a pozostałe na Mazurach. Komputer zostawiam w Nałęczowie i nie wiem czy uda mi się dokonać jakiegoś wpisu do 21 sierpnia. Tego dnia znajdziemy się z powrotem w Nałęczowie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Opuszczam Nałęczów do 21 sierpnia

  1. Oczarowana pisze:

    Szanowny Panie, mam jeszcze jedno pytanie dotyczące kondolencji: kiedy wypada je złożyć? Jeśli wiemy o tym, że komuś zmarła bliska osoby, ale nie widujemy się z nią często, to czy przy okazji kolejnego spotkania wypada złożyć kondolencje, np. w miesiąc po śmierci danej osoby, czy zachować milczenie, jeżeli relacja nie jest bliska i nie chcemy „rozdrapywać ran”?

  2. Cyrulik w Algierze pisze:

    Panie Doktorze,

    szybkie dwa pytania. Pierwsze, czy witając się z drugą osobą pod gołym niebem ściągam czapkę letnią? Drugie, umawiając się z kimś w restauracji, jest wyjątek w którym czekam na zewnątrz? Np. jeżeli jest nas kilka osób umówionych?

  3. Chris pisze:

    Ot różnica pokoleniowa. Pan jest w stanie zrezygnować z internetu (uważam, że to słowo należy pisać małą literą, bo internet przestał być jakąś nazwą własną, a stał się przedmiotem codziennego użytku) i komputera na kilkanaście dni, a ja najwyżej na kilkanaście godzin. Nawet jakbym zostawił gdzieś komputer to jest smartfon. Sprawdzanie maili, pogody, giełdy, blogów (w tym pańskiego), wiadomości, konto bankowe, nauka języków, Skype, Whatsapp, Mapy Google, zakupy, lokalizacja autobusów i tramwajów itd. to moja codzienność. Wszystko przez internet, który jest dla mnie bardziej niż chleb (chleba praktycznie nie jem, bo jest niezdrowy). Nawet Biblię czytam w internecie.
    A tu nagle okazuje się, że jest człowiek nie-emeryt, który pisze, że zostawia gdzieś komputer, wyjeżdża i nie będzie miał internetu przez ponad dwa tygodnie. Kosmita chyba :).
    A może czasem tak trzeba, żeby się odciąć?
    Tylko skąd ja będę bez tego wiedział, czy nie będzie porywistej burzy, czy nagle nie zacznie się krach na giełdzie, czy moje spodnie się już uszyły i ile jeszcze pieniędzy mi zostało na koncie?
    Oto mój kaganiec…

  4. Cyrulik w Algierze pisze:

    Jak dobrze, że już dzisiaj Pan wraca! Wakacje z Pańskim blogiem mają dużo lepszy smak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s