Jak mężczyzna powinien traktować kobietę

XYZ napisał: Bardzo ważna kwestia (kwestia kto płaci w restauracji – mężczyzna czy kobieta) i działa ona w obie strony. Myślę że kultura współczesnej Europy powinna polegać na umiejętności komunikacji miedzy damami a dżentelmenami w celu zapobiegania przeważaniu szali racji/woli jednej osoby nad drugą. Dlatego proszę o kilka podstawowych zasad na temat relacji damsko – męskich na przestrzeni towarzyskiej.

Są tu cztery płaszczyzny: gościa, kobiety jako osoby słabszej fizycznie, kobiety jako osoby stojącej wyżej w przyjętej w savoir vivre hierarchii; kobiety jako damy.

Kobieta jako gość

Jeżeli kobieta jest naszym gościem (np. gdzieś ją zaprosiliśmy, np. do kina lub kawiarni) odnosimy się do niej według zasad i wskazań, które dotyczą gościa (np. przepuszczamy w drzwiach, płacimy za nią).

Kobieta jako osoba słabsza fizycznie
(czy mająca jakieś problemy typu: ma kłopoty z otwarciem bramy)

Pomagamy, np. wynieść walizki z pociągu.

Kobieta jako stojąca wyżej w przyjętej w savoir vivre hierarchii

Traktujemy ja jako osobę od nas ważniejszą.

Kobieta jako dama

Każdą kobietę traktujemy jak damę (odsuwamy krzesło, otwieramy drzwi, np. do samochodu, zakładamy wierzchnie ubranie), powściągamy język itd.

Jeśli kobieta nie zachowuje się jak dama lub wyraźnie nie życzy sobie takiego traktowania rezygnujemy z niego.
Kto powinien płacić w restauracji?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Być damą. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Jak mężczyzna powinien traktować kobietę

  1. nakreche pisze:

    Miałem jakiś czas temu ciekawą dyskusję z Dunką bywającą często w Polsce (bardzo kulturalną, ale jak większość Skandynawek – bardzo wyzwoloną). Opowiadała mi zupełnie szczerze, jak bardzo ciężko się czuje, kiedy mężczyźni wpuszczają ją pierwszą w drzwi w Polsce i jak nieswojo czuje się z szarmanckością Polaków – szczególnie w środowisku biznesowym. To dla niej zupełnie nienaturalne, nie została tak wychowana. Czuje się przez to niemal upokorzona, jako słabsza, jakby mężczyźni pokazywali jej tym jej miejsce, jakby była księżniczką (w negatywnym tego słowa znaczeniu). Przy czym ona nie uważa się za słabszą/głupszą/wymagającą pomocy. Na początku protestowała, teraz przyzwyczaiła się już trochę, choć nadal nie czuje się komfortowo. Doszła jednak do wniosku, że nie ma sensu protestować przy każdym napotkanym mężczyźnie i wyjaśniać mu wszystkiego od początku. Po prostu zwiesza głowę i wchodzi pierwsza w drzwi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s