Drastyczne spóźnienie na uroczystość i manifestowanie kaca

Pani Maja napisała: Miałam ostatnio pewne zdarzenie, które uznałam za zachowanie nietaktowne, nieodpowiednie natomiast zarzucono mi brak zrozumienia i powszechnie uznanego luzu.
Postaram się opisać sytuacje krótko:
Zaprosiłam grupę przyjaciół na obiad urodzinowy mojego syna – niedziela godzina 14:00, był to jego roczek. Szczególna dla nas rodziców chwila. Czworo z przyjaciół pojawiło się w stanie wskazującym na spożycie alkoholu dnia poprzedniego, byli po prostu na kacu. Przyjechali spóźnieni około 40 minut a od wejścia do restauracji tłumaczyli swoje spóźnienie „impreza” dnia poprzedniego.
Poczułam się bardzo urażona ale nie chcąc psuć atmosfery jeszcze bardziej przemilczałam. Po dwóch dniach zwróciłam się do jednej z par, a mianowicie żony aby poinformować ją, że takie zachowanie sprawiło mi przykrość. W odpowiedzi otrzymałam, ze to iż jestem matka nie daje mi prawa do stawiania również ich do pionu.
Nie zgadzam się z tym aby przyjechanie spóźnionym i „wczorajszym” na urodziny dziecka było czymś normalnym i abym czepiała się po prostu tego aby pokłócić się z kimś. Proszę więc o Pana opinie w tej sprawie. Zostałam w domu rodzinnym tak nauczona, że na spotkania stawiam się o czasie i w jak najlepszej kondycji z szacunku do osób, z którymi mam się spotkać.

Pani Maja ma w pełni rację.
Spóźnienie czterdziestominutowe i to do restauracji jest bez gorących przeprosin i wskazania uzasadnionych przyczyn jest obraźliwe i lekceważące, w najwyższym stopniu niewłaściwe.

Rzucający się w oczy (i zapewne jakoś nie ukrywany czy wręcz manifestowany) stan skrajnego „kaca” wystawia najgorsze świadectwo.

No cóż albo wybaczyć i zapomnieć albo zrezygnować z kontaktów. Wybór należy do Pani Maji

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyjmowanie gości, Przyjęcia, Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Drastyczne spóźnienie na uroczystość i manifestowanie kaca

  1. g.lo. pisze:

    Powiem szczerze – obiad rozpocząłbym o czasie. Osoby spóźnione i w opisanym stanie, jeżeli przyjechałyby po obiedzie, to po prostu by go nie dostały (a zostałoby dla nich ciasto, czy zimne przekąski, o ile takie były przewidziane). Podobnie jak autorka pytania, zwróciłbym także uwagę takim osobom, ale po otrzymaniu podobnej odpowiedzi zerwałbym z takimi osobami kontakty. Chyba, że byliby to wielcy przyjaciele rodziny.

  2. Cyrulik w Algierze pisze:

    Panie Doktorze,
    niestety ciężko jest rezygnować z kontaktów, bo wtedy niestety będziemy musieli zostać sami. W 20-tysięcznym miasteczku ludzi z honorem i klasą może być mniej niż promil, a my możemy się nie poznać. Czy mógłby Pan pomóc nam (czytelnikom) się poznać w sposób nie sztuczny i nie na szybko?

  3. Panu Cyrulikowi w Algierze.

    Oczywiście, ale jak Pan to sobie wyobraża?
    Dwa razy próbowałem zorganizowąc spotkanie czytelników, ale nie wyszło.

  4. dobzka pisze:

    Czy nie powinno być napisane Mai, a nie Maji?

  5. Lucy pisze:

    Dokładnie, „Mai”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s