Wymuszony prezent

Pani Trykrotka napisała: Dostałam od koleżanki smsa: „Kup mi proszę 2 kalendarze [tu tytuł], za jeden oddam ci pieniądze”. Zapytałam, zaskoczona, czy jeden z nich to ma być prezent dla niej (zawsze jej kupuję ten konkretny i ona sobie go bardzo chwali). Odpowiedziała, że tak. Kupiłam, ale powiedziałam jej: „Następnym razem zapytaj mnie, czy planuję prezent dla Ciebie. Możesz wtedy poprosić, żebym Ci kupiła ten kalendarz (a za drugi zapłacisz sama). Dzisiaj byłam zaskoczona formą Twojej prośby”. Koleżanka przeprosiła, przyznała, że nie pomyślała, co pisze. Jednak obraziła się, że karcę ją „jak małą dziewczynkę” i że to nie był powód do gniewania się. Przecież moja uwaga była delikatna. Zapytałam, jak jej zdaniem miałam odpowiedzieć, a ona oczywiście, nie miała pojęcia. A we mnie się gotowało.

Pani Trykrotka postąpiła właściwie. Pomiędzy koleżankami taka uwaga uchodzi (a nawet jest wskazana, gdy chcemy utrzymywać jak najlepsze stosunki) i nie ma co się gniewać.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prezenty. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Wymuszony prezent

  1. Gosia pisze:

    Na miejscu Pani Trykotki takie uwagi zgłaszałabym przed zakupem kalendarza, koleżanka może więcej wyciągnęłaby z tej sytuacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s