Jeszcze raz o Macronie

Ten temat podjął Pan Cezary: Panie Doktorze, wydaje mi się, że pisanie w tym przypadku o skandalu jest lekkim nadużyciem. Macron w ten sposób spróbował załagodzić trudną sytuację w stosunkach polsko-francuskich. Gest ten był bardzo medialny, a w czasach społeczeństwa informacyjnego to masowe media przecież pełnią rząd dusz. Zauważmy też, że Macron był gospodarzem, więc miał chyba pewne prawo do takiego przyjaznego zachowania. Nawet jeśli więc było to nadużycie z punktu widzenia protokołu, to gest w obecnej sytuacji politycznej był wartościowy, bo zmniejszył dystans.

Przypomnę, że chodzi o sytuację, którą oglądamy na tym filmie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22685832,szydlo-wita-sie-z-macronem-nagle-ten-obejmuje-premier-chcial.html#Czolka3Img

Protokół dyplomatyczny określa zasady, których trzeba się trzymać w stosunkach międzynarodowych. Stosunki te są specyficzne, ponieważ w ich ramach pojawiają się odniesienia dwojakiego rodzaju.
Pierwsze, podstawowe, fundamentalne, pierwszorzędne to odniesienie państwa do państwa. Dyplomata, premier, prezydent nie pojawia się tu jako Pan X czy Pani Y, ale jako przedstawiciel jakiegoś państwa na określonym szczeblu (szczebel najwyższy król lub prezydent). Stosunek kogoś do Pana X czy Pani Y nie jest tu stosunkiem do osoby tylko do państwa (do narodu, który jest przez to państwo reprezentowany).
Wszelkie dotykanie człowieka jest spoufalaniem naruszającym powagę i szacunek, w tym wypadku do państwa polskiego, a co za tym idzie do Narodu Polskiego – do Polaków.
Takie odniesienie osoby do osoby jako odniesienie państwa do państwa obowiązuje wszędzie tam, gdzie jest to zachowanie publiczne (w świetle jupiterów – przed kamerami i przy świadkach, którzy nie są najbliższymi osoba,mi z otoczenia).

Gdy dyplomaci, politycy znajdą się sam na sam mogą ocieplać swoje stosunki, sygnalizować „na luzie” swoją sympatię pamiętając jednak o tym, że w tych sytuacjach obowiązują zasady savoir vivre i etykieta (kobieta może sobie nie życzyć, by dotykał jej obcy mężczyzna).

Podsumowując: zachowanie Macrona było bezsprzecznie, mówiąc delikatnie, naganne.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Protokół dypolomatyczny. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jeszcze raz o Macronie

  1. Janek pisze:

    Ja tam nie jestem specem od protokokołów dyplomatycznych ale biorąc pod uwagę rangę urzędów jacy reprezentują czy też reprezentowali owi politycy to Macron zachował się najzwyczajniej po plebejsku.
    Ale to chyba gdzieś taka wspólna przypadłość srodowisk o skłonnościach lewicowych, bo to zdaje się że oni nawet kazali się dziennikarzom nazywać „ministra” „premierka” „posłanka” chociaż to ostatnie jakoś się przyjeło za normę a ja jakoś uważam że powinno się używać zwrotu „pani poseł”

  2. Mówienie, że zachowanie Macrona było naganne, jest mocnym uproszczeniem. Zachowanie to, było całkowicie zgodne z Francuską linią polityczną – utrzymywania pozorów, że jest się znaczącym Państwem.

    Macron zachował się protekcjonalnie, jakby serdecznie przyjmował dyrektorkę prowincjonalnej szkoły. Tym samym Macron chciał wywołać wrażenie, że Francji jest rozgrywającym a Polska jest głębokim peryferium szukającym kontaktów z Imperium. I gdyby Francja naprawdę była Imperium, to byśmy to zachowanie uznali nawet za stosowne.

    To nie tyle Macron zachował się niewłaściwie, co sytuacji Francji jest smutna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s