Kto kogo i jak wita w domu

Ten problem zgłosiła Pani Bożena: Mam poważny spór dotyczący sytuacji: siedzę wraz z moim przyjacielem/partnerem (oboje starsi ludzie) w jego pokoju, w domu jego i jego dorosłej córki. Ona wraca z pracy. Wtedy on wstaje i idzie ją witać w przedpokoju. Ja nie. Zaznaczam, że jestem tam stałym gościem, nawet po 3-4 dni co tydzień, ale jednak tylko gościem, co mi się starannie uświadamia, szczególnie córka. Znam zasadę, że pierwszy wita się ten, kto wchodzi do domu czy pokoju. My nawet czasem nie słyszymy, że ona wróciła, ona mimo to nie zajrzy, by powiedzieć „cześć, wróciłam, jestem” lub tp. Owszem, jeśli akurat jestem w pobliżu, ona powie „cześć”, ale nigdy nie przyjdzie. Czy ja, jako 1) osoba znajdująca się już w domu, 2) gość, 3) starsza osoba – powinnam zrywać się i biec ją witać. Dodatkową okolicznością, być może bez znaczenia, jest fakt, że ona mnie nie lubi, więc ja „nie pcham się” jej przed oczy. Jeśli jej ojciec z radością wychodzi ją witać, czy ja też powinnam/muszę? Zdaje się, że on tak uważa i sądzi, że to ja, nie ona, popełniam gafę.

Procedura powitania w domu jest taka.

Pan/Pani X wchodzi, rozbiera się w przedpokoju, myje ręce w łazience, wchodzi do pokoju i podchodzi do poszczególnych osób, by się z nimi przywitać. Jeśli tych osób jest kilka i są czymś zajęte może po wejściu do pokoju powiedzieć wszystkim „dzień dobry” zając swoje miejsce.

Do wchodzącego wychodzi tylko gospodarz (jeśli to jest gość, a nie domownik). Gospodarz czeka na niego (aż umyje ręce) i wprowadza do pokoju, gdzie gość wita się zaczynając powitanie od gospodyni lub, jeśli jej nie ma, najważniejszej osoby.
Z opisu wynika, że gospodyni nie ma, a Pani Bożena jest najważniejsza osoba. Savoir vivre i szacunek nakazują zatem wchodzącej domowniczce najpierw podejść do Pani Bożeny i się z nią przywitać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przywitanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kto kogo i jak wita w domu

  1. Małgorzata pisze:

    Witam serdecznie,
    bardzo proszę Pana doktora o poradę.
    Jak postąpić w takiej sytuacji: moja mama zaprasza do naszego domu gości. Kiedy goście przychodzą, przychodzi po mnie i każe mi się z nimi witać. Kiedy wychodzą – tak samo, każe mi się z nimi żegnać. Jest to bardzo krepujące, ponieważ jestem dorosłą osobą, a takie zachowanie mamy stawia mnie w pozycji małej dziewczynki. Mama potrafi też na wstępie na głos powiedzieć ” No uściskaj/ ucałuj Alę / panią Olę / wujka!” podczas gdy ja z pewnych przyczyn bardzo nie lubię takich nader wylewnych powitań i pożegnań wobec ludzi, którzy nie są mi bardzo bliscy.
    Mama interpretuje to tak, że jeśli powiem tylko grzecznie „dzień dobry”, to to jest niewystarczające i gość może się czuć urażony. Dla mamy jest oczywiste, że powinnam wyjść do gości, posiedzieć chwilę, przed ich wyjściem się pożegnać.
    Co na to savoir-vivre?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Małgorzata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s