Napoleonka na eleganckim przyjęciu

Ten problem podjęła Pani Lady M: Napoleonka, rurka z kremem, karpatka to są tak kłopotliwe w jedzeniu ciasta, a przy tym tak mało wykwintne, że nikt sensowny nie powinien ich podawać na oficjalnych przyjęciach. Sama zaliczyłam wpadkę, gdy kawałek odkrojonej widelczykiem kremówki wylądował mi na kolanach i od tej pory unikam jak ognia. Dla osoby uwielbiającej te ciasta najlepszym wyjściem jest kupienie w cukierni na wynos i spokojne zjedzenie w zaciszu własnej kuchni. Bo manewrowanie widelczykiem i łyżeczką, z obawą, że coś gdzieś poleci, gdzie nie powinno, odbiera całą przyjemność jedzenia.

Po pierwsze, to nie jest tak, że napoleonka czy karpatka nie jest ciastkiem wykwintnym. Wszystko zależy od cukierni, od receptury i wykonania.

Po drugie, na przyjęciu najbardziej wykwintnym mogą podać wszystkie ciastka jakie tylko można sobie wymarzyć.

Po trzecie, z jakichś względów gospodarze mogą wybrać właśnie napoleonki (np. dlatego, bo jest to ulubione ciasto gościa honorowego; po tym jak Jan Paweł II mówił publicznie o kremówka zapewne na wielu obiadach, na których był podawano kremówki).

Jeśli na przyjęciu spotkamy napoleonkę mamy wybór: unikamy jej lub skupiamy się podczas jej jedzenia i mamy pewność, że ich jedzenie już opanowaliśmy perfekcyjnie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyjęcia, Stół i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Napoleonka na eleganckim przyjęciu

  1. LadyM. pisze:

    Po pierwsze, to czy napoleonka lub karpatka jest ciastkiem wykwintnym nie zależy od cukierni: receptury jest wszędzie taka sama – dwie warstwy ciasta francuskiego, a pomiędzy nimi zaparzana piana lub dwie warstwy ciasta ptysiowego i krem budyniowy, ostatnio „elegancko” nazywany kremem patiserie.Jedyna możliwość ujęcia „wykwintności” tym wypiekom to zastąpienie w cieście masła margaryną a cukru – syropem glukozowo-fruktozowym. W pewnym sensie napoleonka jest ciastem „odpadowym” ponieważ krem do niej robi się z białek pozostałych po innych wypiekach. Krem budyniowy znajdujący się w kremówce to też żaden rarytas wśród kremów. Oczywiście, gospodarze wykwintnego przyjęcia mogą podać na stół, co im do głowy przyjdzie.[ Np. śmietanę zieloną po polsku (czyli porwane na duże kawałki liście w sosie śmietanowym). Ciekawe ile osób potrafi zjeść taką sałatę elegancko?] Jestem jednak zdania, że zadaniem gospodarzy jest serwowanie na eleganckim przyjęciu takich dań, przy których nie trzeba się „skupiać” w czasie jedzenia na technice spożywania. Ponieważ w trakcie eleganckiego przyjęcia spożywanie nie jest jedynym zajęciem przy stole – skupić się biesiadnicy powinni na miłej rozmowie, a nie całą uwagę poświęcać na to, w którą stronę zaatakować ciasto i z jaką siłą, by odkrojony kawałek nie wylądował na obrusie. [Fakt, że JP II wspominał o kremówkach, w żaden sposób ich nie nobilituje do rangi ciasta wykwintnego ]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s