Chłopak odwiedza dziewczynę – o honorze i czci niewieściej

Leżę zmożony zapaleniem płuc i przynajmniej jeszcze kilka dni bym się nie odezwał, ale zadzwoniła jedna Pani i złożyłem jej obietnicę, że wypowiem się na wskazany przez nią temat.
Pani ta ma wnuka, a wnuk dziewczynę, którą traktuje, jak to się mówi, poważnie. Dziewczyna mieszka w pokoju z trzema koleżankami. Chłopak odwiedzą ją, gdy nie ma koleżanek. Dziewczyna odwiedza go, gdy jest sam w domu.
Pani ta zwraca mu wciąż uwagę na to, ze to niestosowne. On tego nie rozumie.

Są tu dwie kwestie.

Jedna formalna.

Savoir vivre, etykieta, obyczaj zabraniały zawsze powodowania takich sytuacji, w których młody mężczyzna i młoda kobieta pozostawaliby ze sobą sam na sam.
Jedynym wyjątkiem, w świecie ziemiańskim, były przyjęcia typu grzybobranie, przed którymi młodych dzielono na pary i wysyłano ich na grzyby (przyjęcie odbywało się na leśnej polanie). W świecie włościańskim jedynym wyjątkiem były sianokosy (stąd przeświadczenie, że to bocian przynosi dzieci – pojawiał się on 9 miesięcy po sianokosach).

Nikt, nigdy tego zakazu nie usunął z savoir vivre czy etykiety. Trudno go jednak znaleźć we współczesnych podręcznikach, również w moich. Może dlatego, że autorzy tych podręczników wiedzą, że w społecznej świadomości jest on martwy.

Druga kwestia jest merytoryczna.

Dlaczego był taki zakaz. Miał on przynajmniej kilka racjonalnych przesłanek.
Skupie swoja uwagę, i to skrótowo, tylko na jednej z nich (powód: zapalenie płuc).

W świecie szlachty (dzisiaj powiedzielibyśmy klasy średniej) obowiązywały dwie podstawowe wartości: honor i cześć kobieca.
Jednym z czynów niehonorowych było narażenie czci kobiecej

Cześć kobieca to nie była tylko kwestia „dobrego prowadzenia się”. Część kobieca miała w sobie podobne składniki jak honor. Kwestia „dobrego prowadzenia się” była ważna, bo to miało olbrzymi wpływ (i tak awangardę nadal ma) na szacunek jaki należał się kobiecie. Szacunek ten traciła kobieta „swobodnych obyczajów”.

Kobieta-dama, kobieta, która posiada cześć to kobieta, której nikt nie może zarzucać, że jest łatwa. W związku z tym unika ona sytuacji „sam na sam”, a mężczyzna, który ją szanuje i kocha również takich sytuacji unika.

Dziś honor i część kobieca to wartości rzadko wyznawane, ale jednak obecne.

Zanikają, są ignorowane w wyniku powszechnej proletaryzacji.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Być damą, Filozofia savoir vivre, Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Chłopak odwiedza dziewczynę – o honorze i czci niewieściej

  1. Alternatywny Maurycy pisze:

    Niezależnie od poglądów na stosunki przedmałżeńskie, założenie że kobieta znajdująca się sam na sam z mężczyzną będzie je podejmować, jeżeli nie zostanie upilnowana przez przyzwoitkę, jest po prostu obraźliwe. Pani babcia z opisanej sytuacji powinna się zwyczajnie wstydzić.

  2. Dzień dobry Panie Stanisławie. Czy rozważał Pan napisanie książki na temat ślubu w zgodzie z savoir vivre? Nie chodzi mi stricte o sam ślub, a narzeczeństwo, wesele i obyczaje z tym związane. Myślę, że byłby to strzał w dziesiątkę. Co Pan na ten temat uważa?

  3. Dobry pomysł. Pomyślę poważnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s