Recenzja hotelu „Polanica”

W maju znowu, i to w znacznej mierze niespodziewanie, wpadłem w czarną dziurę – w wir pracy. Cały ten rok był jakiś taki wypełniony intensywną pracą, ale maj być szczególny. Cały miesiąc czułem się jak w stanie przedzawałowym. Wszystko w biegu. Początek czerwca to będzie jeszcze trochę pracy, a potem wakacje przynajmniej do 1 września (od 1 lipca w Nałęczowie, z komputerem i internetem, a więc i z obecnością na tym blogu).
Ponad tydzień spędziłem w maju w Polanicy Zdrój (z jedna przerwą i wypadnięciem do Warszawy), gdzie prowadziłem szkolenia z zakresu etykiety stołu zakończone uroczystym przyjęciem zasiadanym, w trakcie którego doszkalałem i korygowałem zachowania gości oraz spełniałem funkcje kelnerskiego kierownika sali.
Pojechałem z żona i zamieszkaliśmy w trzygwiazdkowym hotelu „Polanica Resort & Spa”. Szkolenia prowadziłem w pięciogwiazdkowym hotelu „Hotel SPA Dr Irena Eris Polanica Zdrój”.
Hotel „Polanica” polecam. Ma wiele wad, ale jednak i zalet.

Zacznijmy od zalet.
Wszystkie podstawowe standardy hotelowe są zachowane. Pokoje są z balkonami na południe. Z wyższych pieter jest (zapewne) piękny widok (my mieszkaliśmy na I piętrze, żona nie lubi windy, i widzieliśmy z balkonu tylko drzewa). Hotel jest położony w dobrym miejscu, w ciszy, ale blisko centrum (parku zdrojowego). Ma ładny ogród, gdzie można posiedzieć lub zrobić sobie np. grilla. Ma kompleks basenów, boisk, siłowni itd. Śniadanie jest obfite i różnorodne (są nawet soki warzywne, ryby różnego rodzaju, liczne desery, owoce, sery). Jest to jeden z niewielu znanych mi hoteli, w którym na stół bufetowy wszystko stawia się w porcelanowych naczyniach. W większości hoteli jogurty są w firmowych „plastikach”, masło w plastikowych opakowankach itd. Obiad w formie bufetowej bardzo zróżnicowany i bez zastrzeżeń. Zaletą jest cena, szczególnie w ramach promocji wiosennej (od poniedziałku do piątku do końca czerwca). Za dwie osoby z pełnym wyżywieniem wychodzi 240,00 zł na dobę. Z Polanicy jest blisko do wszystkich zabytków i atrakcji Kotliny Kłodzkiej.

Wady hotelu.

To dopiero drugi (po hotelu „Anders” w Starych Jabłonkach) hotel w moim życiu (a zamieszkiwałem w wielu), który ma balkony na dwa pokoje. Część balkonu przynależna do jednego pokoju jest oddzielona tylko płotkiem od części balkonu drugiego pokoju. Gdy przyjechaliśmy hotel był prawie pusty. Gdy wróciłem do niego już sam w sąsiednim pokoju byli ludzie. I wtedy zacząłby się koszmar (napisałem „zacząłby się” ponieważ byłem tam bardzo rzadko). W jednym pokoju słychać co dzieje się w drugim (np. chrapanie) Gdy na balkon wyjdą ludzie z jednego pokoju i drugiego nie ma mowy o prywatności.

Pokojówki to Ukrainki, które wchodzą sobie do pokoju kiedy chcą i pytają się czy coś potrzeba. Gdy im się powie, żeby sprzątnęły pokój to sprzątają. Gdy im się nie powie nie sprzątają. Gdy żona prosiła o nowe ręczniki powiedziały, że jeszcze się nie należą (należą się na trzeci dzień). Gdy chciała wody mineralnej powiedziały, że się nie należy. We wszystkich trzygwiazdkowych hotelach, w którym byłem to wszystko było codziennie „z automatu”.
Hotel powstał za Gierka i tak wygląda z zewnątrz. W środku wygląda jak zaraz po generalnym remoncie (wszystko świeże i czyste), ale cała estetyka jest gierkowska.
Jeśli przyjdzie się na śniadanie do 9,00 wszystko jest świeże i gorące, a obsługa błyskawicznie sprząta użyte talerze. Gdy przyjdzie się jednak później niektórych potraw brakuje, wiele jest już letnich, a obsługa nie zabiera użytych już nakryć (śniadanie jest do 10,30).

Podobnie jest w wypadku obiadu.

Recepcja jest bez zarzutu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Hotel, Recenzje hoteli i pensjonatów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Recenzja hotelu „Polanica”

  1. Konrad Janduła pisze:

    Dzień dobry Panie doktorze,

    Jeśli miałby Pan okazję znaleźć się w Szczawnie-Zdrój, proszę wstąpić choć na deser do Hotelu Maria Helena. Osobiście nie spotkałem się jeszcze w Polsce z restauracją (w hotelu nie spałem), która byłaby na tak wysokim poziomie pod względem kwestii, które Pan porusza w podręcznikach i na blogu.. Byłbym rad usłyszeć Pana zdanie na jego temat.

    PS. Wspaniale, że pojawiły się ponownie recenzje, jestem miłośnikiem Pana sposobu oceniania. Niestety, problem z odpowiednią obsługą w hotelach i restauracjach będzie gorszy z roku na rok, a naszym zadaniem jest temu zapobiec.

    Z poważaniem,
    Konrad Janduła.

  2. nakreche pisze:

    Jakie znaczenie ma narodowość pokojówek? Chyba istotne jest jak się zachowują i czy robią co do nich należy, a nie akcent z jakim mówią lub korzenie?
    Wymiana ręczników i woda – to też problem kierownictwa a nie ich?
    Czyżby od Pana Doktora czuć było ksenofobię?

  3. Nie znam tego hotelu. Mogą mu się przyjrzeć tylko przez internet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s