Po raz enty o klasie średniej

Pani podpisująca się jako GirlHasNoName napisała: Czyli, jeśli mam stopień naukowy doktora, ale studia pierwszego stopnia zrobiłam na uczelni technicznej, to jestem rzemieślnikiem?
Nie docenia Pan informatyków, podejrzewam, że i Pan, i ja mamy niższy iloraz inteligencji od informatyków. Mam znajomą, która na maturze cytowała Nietzschego (niespecjalnie się z nim zgadzam, ale mniejsza z tym), ale studiuje informatykę, jest zaangażowana w sprawach społecznych, wrażliwa na cierpienie zwierząt hodowlanych, a i najważniejsze – nie mówi o nikim z pogardą. Po tych faktach wnoszę, że bliżej jest do elity i klasy średniej niż YouKnowWho.

Wciąż zdumiewa mnie, że tak mało osób rozumie właściwie pojęcie klasy średniej. Wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy, inteligencja również, wrażliwość na cierpienie zwierząt hodowlanych świadczy o niesamodzielności myślenia i poddawaniu się indoktrynacyjnym nurtom. Najbardziej wrażliwi na cierpienia zwierząt byli esesmani pracujący w obozach koncentracyjnych (wiem to z pamiętników więźniów). Inteligencja wybitna może cechować wielkiego zbrodniarza czy zboczeńca. Tytuł doktora (nawet filozofii czy teologii) może mieć ktoś kto moralnie jest zerem, a z mądrością ma tyle wspólnego, że czytał kiedyś o niej. Co to znaczy „zaangażowanie w sprawy społeczne”? Można się w nie angażować w bardzo różny również proletariacki (czy lewacki) sposób.
Klasa średnia to dzisiejsza postać szlachty, to grupa, która przyjmuje jej etos w takiej jego postaci, która dziś można i należy realizować i go realizuje. Podstawowym wyznacznikiem jest tu szlachetność. Naturalne jej skutki to honor, prawość, wspaniałomyślność, wielkoduszność, wielmożność (umiejętność wydawania pieniędzy na to co jest „tylko” piękne i co jest „tylko” najwyższej jakości) itp., itd.

Szlachetność to najwyższa jakość we wszystkich poziomach i perspektywach: moralnej, duchowej, kulturowej, materialnej to przyjmowanie jako naczelnych wartości mądrości, wolności, niezależności (we wszystkich perspektywach, przede wszystkim i w pierwszym rządzie myślowej) prawdy, dobra, bezinteresowności, zabiegania o dobro wspólne.

Warto tu powiedzieć parę słów o niezależności. Przede wszystkim polega ona na tym, że nie płyniemy z prądem, a trzymamy się tych wartości, które wymieniłem. Z nich wynika zaś wielki szacunek do tradycji i pokora wobec niej. Pycha i zarozumiałość, arogancja i ignorancja nie maja ze szlachetnością nic wspólnego.

Człowiek szlachetny będzie wrażliwy na losy zwierząt, ale jeszcze bardziej będzie wrażliwy na losy ludzi i zwierzętom poświeci uwagę, gdy spełni swe obowiązki wobec ludzi i nigdy nie będzie zabiegał w taki sposób o interes zwierząt, by godziło to w interes ludzi.

Prowokacyjnie powiem tak: łzy kobiety z powodu braku futra z norek maja tysiąc razy większą wagę niż życie kilkudziesięciu norek.

Kurczaki na fermach się męczą i to skandal. Mięsa tych kurczaków szkodzi ludziom i ich powoli zabija i ma najniższą możliwą jakość smakową i to jest to jeszcze większy, tysiąc razy większy skandal.

Człowiek szlachetny niezależny w myśleniu i niezależny od innych ludzi (np. finansowo) bezinteresownie zabiegający o społeczne dobro jest filarem wolnego i zdrowego społeczeństwa. Jeśli go braknie społeczeństwo zaczyna być manipulowane i proletaryzowane tak jak dziś ma to miejsce.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s