Dla tych, którzy wciąż nie rozumieją: ceremoniał, komunikacja społeczna i warstwy społeczne

Osoba podpisująca się jako Ana napisała: Świat idzie do przodu i bardzo dobrze. Czytam reguły savoir vivre i rzeczywiście część jest przestarzała. Dziś liczy się praktyczność, którą bardzo popieram, oczywiście przy zachowaniu zasady ,,nie rób komuś tego co niemile,,. Słowo ,,dziewuchy,, jest obraźliwe, dlatego go nie używamy. Pewne rzeczy powinny być neutralne, jak np. to czy ktoś kroi nożem czy nie. Liczy się w takich sytuacjach wygoda i bezsensowne jest ustalanie sztywnych, uciążliwych reglu. Bardzo się ciesze, że rozerwano te sztywne zasady. Jedyny problem, ze niektórzy zapomnieli o szacunku dla drugiej osoby.

Możemy sobie mówić o równości i demokracji, ale w dalszym ciągu istnieje coś takie jak warstwy społeczne. Są warstwy niższe i wyższe. Przynależność do jednej z tych warstw jest wciąż sygnalizowana przez ubiór i stosowanie się do wskazań etykiety.

Warstwy wyższe układają się dzisiaj inaczej niż kiedyś i niekoniecznie wiążą się ze statusem finansowym.

Warstwy niższe nadal łatwo rozpoznać po niedbałym stroju, ślepym posłuszeństwie wobec mody (która dzisiaj ewidentnie jest „na proletariusza”) i nieprzestrzeganiu (chronicznym) zasad etykiety

Realizacja etykiety to zatem w ramach komunikacji społecznej sposób informowania innych kim jest w pierwszym rzędzie kulturowo, w drugim społecznie.

Jeśli wysyłane przez nas sygnały są niespójne (jedne wskazania etykiety realizujemy, inne nie) nas obraz w oczach innych jest czytelny: to ktoś kto jest z warstwy niższej, ale ma jaką taka ogładę.
Pani Ana przywiązuje wagę do szacunku dla drugiego człowieka. Czy nie zauważa, ze ten szacunek okazujemy najpełniej właśnie wtedy, gdy przestrzegamy drobiazgowo etykiety. Jest ona przecież też ceremoniałem, a ceremoniał stosujemy w ważnych chwilach i gdy chcemy komuś okazać szacunek.

Dobra ilustracją jest tu opowieść mojego znajomego, który miał wuja przywiązującego wielką wagę do etykiety. Kiedyś ten wuj w święta, na rodzinnym zgromadzeniu zaczął łamacz te wskazania. Ktoś się zdziwił. Wuj powiedział: w „W towarzystwie bym się zachował”.
Gdy łamiemy przy kimś wskazania etykiety, których nie znamy sygnalizujemy, że reprezentujemy niższą warstwę.

Gdy łamiemy przy kimś wskazania etykiety, które znamy sygnalizujemy, że tego kogoś lekceważymy – nie szanujemy.

Jeśli liczy się wygoda a nie inni ludzie to oznacza, że dla ans ta wygoda jest ważniejsza niż ci inni, a zatem sygnalizujemy w ten sposób, że oni nie są dla nas ważni, a zatem, że ich nie szanujemy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s