Singielka czy stara panna?

Otrzymałem sms-a od Pani Bożeny. Jej koledzy nauczyciele używają określeń „stary kawaler” „stara panna” i nie widza w tym nic złego. Pani Bożena pyta czy to nie jest krzywdzące i czy nie jest niegrzeczne.

Stary kawaler to określenie, mało teraz używane, dla mężczyzny, który w stanie kawalerskim nabył pewnych negatywnych cech. Używało się również tego okres lenia dla mężczyzn po czterdziestce, który nie mieli zony i nie byli wdowcami ani rozwodnikami.

Określenie stara panna kiedyś powszechnie używane wyszło z użytku już dawno z wielu powodów. Określenie to było z założenia negatywne w czasach, gdy każda kobieta chciała wydać się za mąż i głośno przy zainteresowanej się go nie używało.

Określenie stara panna nabrało tez innego znaczenia: kobiety, która ze względu na samotne życie jakoś zdziwaczała.

Dziś jest wiele samotnych kobiet z wyboru.

Używanie dziś określenia stara panna jest najczęściej odbierane (jeszcze bardziej niż kiedyś) jako obraźliwe i złośliwe (i najczęściej takie jest).

Abstrahując od wszystkich powyższych uwag.
Jest taka, jedna z podstawowych zasad savoir vivre: nie sprawiaj innym przykrości.

Jeżeli zatem określenie „stara panna” czy „stary kawaler” sprawia przykrość osobom tak nazywanym należy tych określeń unikać.

Są osby, które oburzają się, gdy mówi się na nie „singiel” czy „singielka”. Tez bym ich zatem nie używał.

Mnie obsieliście takie określenia irytują jako makaronizmy.

Poza tym też, wbrew pozorom, nie oznaczają one tylko osób „pojedynczych”, ale osoby „pojedyncze”, które przyjęły pewną filozofię życia bez małżeństwa.

Raczej więc unikałbym w takich sytuacjach jakichkolwiek określeń.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Komunikacja, Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Singielka czy stara panna?

  1. Marcin pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    chciałem zapytać jak zachować się wobec kobiety-pracownika fizycznego.

    Przykład taki: po zamówieniu usługi montażu mebli z IKEI (a więc meble zaprojektowane tak by kupujący mógł je łatwo złożyć sam jeśli ma taką ochotę – a jeśli nie ma to może wykupić usługę montażu w sklepie lub na wolnym rynku) do montażu przyjeżdża kobieta.

    Z jednej strony sytuacja jasna, bo pełni oni wtedy rolę pracownika fizycznego, wykonuje pracę najemną. Z drugiej jednak wciąż pozostaje kobietą i czułbym się niezręcznie w takiej sytuacji jako mężczyzna.

    Zaproponowanie „pomocy” jest z pozornie na miejscu, bo to kobieta, a z drugiej strony nie na miejscu, bo to trochę pobłażliwe traktowanie, a wybór tej pani jest raczej ewidentny – zdecydowała się na pracę fizyczną i należałoby to uszanować.

    Pozdrawiam,
    Marcin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s