Ta barbarzyńska Warszawa

Byłem onegdaj na przyjęciu w Domu Dziennikarza na ulicy Foksal w Warszawie. Wyszedłem z niego późnym wieczorem. Zima, ręce marzły. Po drodze do Nowego Światu minąłem kilka restauracji i kawiarni. Przed wszystkimi stali mężczyźni i kobiety w eleganckich garniturach i sukienkach. Palili papierosy.

Co za barbarzyństwo i brak szacunku dla klienta wyrzucać na mróź tych ludzi.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Restauracja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s