Savoir vivre, palenie papierosów, katolicyzm

Gdy poruszam na tym blogu temat palenia papierosów, które to palenie jest integralnym elementem świata savoir vivre zawsze wywołuje burzę, w tym agresję i odsądzanie mnie od „czci i wiary”.

Zadziwia mnie ten antynikotynowy fanatyzm. Często reprezentują go ci, którzy prezentują się jako katolicy i w swoich wypowiedziach odwołują się do katolicyzmu nauczając, że palenie to… grzech.

Z ich wypowiedzi można by wyciągnąć wniosek, że katolik nie może być w pełni w świecie savoir vivre, gdy w tym świecie zezwala się na palenie papierosów, a nawet stwarza dogodne warunki dla palaczy, gdy np. gospodarze przygotowują na przyjęcie jedno z pomieszczeń jako palarnię lub zezwalają gościowi honorowemu na palenie w salonie.

Ostatnio zaglądałem do „Katechizmu Kościoła Katolickiego” i przy okazji przeczytałem, przez przypadek, jego punkt 2290. Oto on: „Cnota umiarkowania uzdalnia do unikania wszelkiego rodzaju nadużyć dotyczących pożywienia, alkoholu, tytoniu i leków. Ci, którzy w stanie nietrzeźwym lub na skutek nadmiernego upodobania do szybkości zagrażają bezpieczeństwu drugiego człowieka i swemu własnemu – na drogach, na morzu lub w powietrzu – ponoszą poważną winę”.

Zauważmy, że są tu zrównane pożywienie, alkohol, tytoń, leki i jazda samochodem, a kluczowym terminem jest termin „nadużycie”.

Tak więc zjedzenie czegoś na przyjęciu, wypicie alkoholu, zapalenie papierosa to coś co mieści się w obrębie pobożności.

A więc, zwracam się do katolików antynikotynowych fanatyków – cóż wy na to?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Savoir vivre, palenie papierosów, katolicyzm

  1. gorab pisze:

    Skoro przy papierosach jesteśmy, będę wdzięczny za kilka zdań odnośnie samego sposobu palenia. Czy wskazania savoir vivre jakkolwiek to określają? Jeśli nie, to jak wyobraża pan sobie idealnie palącego dżentelmena? Postawa, wydmuchiwanie, strząsanie, odgaszanie przy braku popielniczki, interakcja z innymi palaczami (kiedy i komu zaproponować wyjście, czy zawsze zaproponować poczęstunek własnymi, czy np. zawsze podpalać kobiecie lub starszemu/ważniejszemu towarzyszowi, czy zawsze czekać aż dopalą wszyscy). Czy jakiś rodzaj papierosów bardziej lub mniej przystoi mężczyźnie/kobiecie, czy obecnie nie ma to już znaczenia? Czy papierosy lepiej wyglądają w papierośnicy, czy to raczej kobiece? Bo moim zdaniem, zwłaszcza przy otwieraniu paczki źle wygląda szarpanie się publicznie z tysiącem tasiemek, folijek i papierów na obecnie produkowanych paczkach, pomijając, że nie każdy w otoczeniu może mieć ochotę na oglądanie tych wszystkich zdjęć. Jak dżentelmen powinien sobie radzić z pozbywaniem się petów w dobie antynikotynowego terroru, który zewsząd usuwa popielniczki? Jest to problem na przykład przed budynkiem mojej firmy, gdzie – niestety – wszyscy wrzucają je do studzienek. Słowem – jakakolwiek nowa wiedza w tym temacie mile widziana.

  2. Ren pisze:

    Nie widzę w swej wyobraźni Jezusa, który np po spożyciu Ostatniej Wieczerzy lub po jakim kolwiek posiłku, siada wygodnie, albo odchodzi na bok i zapala papierosa.

  3. Chrystus był Bogiem, a Pan i ja jesteśmy ludźmi.

  4. adam13579 pisze:

    Chrystus był W PEŁNI człowiekiem. I Bogiem. Podstawy teologii.

  5. W związku z czym Pan to napisał?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s